Obsługiwały zastępy podróżnych. Dzisiaj stoją na odludziu
Budowa dróg szybkiego ruchu często skutkuje odcięciem od głównej infrastruktury przydrożnych restauracji i hoteli, do których nie ma już jak dojechać. Ciekawym zjawiskiem jest też pozostawianie ogromnych stacji paliw na tzw. starodrożach.

Mówimy tutaj naturalnie o sieciowych stacjach paliw wielkich koncernów, dlatego nikomu nie jest żal pozbawionego dochodu przedsiębiorcy, ponieważ ten może czerpać z ogromnej liczby innych źródeł. Nie zmienia to wszakże faktu, że groteskowo wygląda wielki, składający się z kilkunastu stanowisk tankowania obiekt, który znajduje się np. na ślepo zakończonym odcinku drogi. Czasami stacja paliw wcale nie musi być duża - główna droga po prostu zmieniła bieg, a ta pozostała gdzieś w polu kukurydzy.
W Glinojecku zawsze stawały wycieczkowe autokary w drodze nad morze lub znad morza
Kto pokonując trasę z Warszawy nad morze lub odwrotnie nigdy nie zatrzymywał się na stacji paliw w Glinojecku przy krajowej "siódemce", ten nie zna życia. Obiekt znajdował się przy skrzyżowaniu drogi krajowej nr 7 i drogi krajowej nr 60, przez co w miejscu tym w piątkowe albo niedzielne popołudnia tworzyły się spore korki.

Stacja paliw w Glinojecku przed przebudową infrastruktury.

Stacja paliw w Glinojecku po przebudowie infrastruktury - główna droga omija obiekt i aby na niego wjechać np. jadąc na północ, trzeba się sporo nakręcić.
Stacja ta stanowiła dogodny punkt postoju na wyprostowanie kości, skorzystanie z toalety, uzupełnienie paliwa czy zjedzenie obiadu. Na samej stacji paliw można było uraczyć się szybkim jedzeniem, natomiast kilka kroków obok znajdował się hotel z restauracją, jeżeli ktoś miał większe ambicje.
Pamiętam, że najgorszym możliwym scenariuszem było, kiedy na stacji paliw w Glinojecku stawał wycieczkowy autokar. Albo dwa. Wtedy należało zapomnieć o krótkim postoju - zamiast 10-15 minut przerwy szykowała się około godzinna pauza.
Po przebudowie "siódemki" do standardu drogi ekspresowej, główna droga omija już wielką stację w Glinojecku. Aby na nią wjechać, trzeba się trochę nakręcić, dlatego nie jest to już aż tak popularne miejsce postoju dla kierowców, jakim było kiedyś.

Stacja paliw w Krośniewicach jest całkowicie odcięta od głównej infrastruktury
Wspomniana w pierwszym akapicie stacja paliw znajdująca się na ślepo zakończonym odcinku drogi znajduje się w łódzkich Krośniewicach. Dawniej przylegała do drogi krajowej nr 2, po wybudowaniu autostrady A2 przemianowanej na 92. Obecnie, po przekierowaniu ruchu na obwodnicę Krośniewic, stoi przy kikucie dawnej drogi. Łatwo się domyślić, że jakikolwiek ruch zmalał tutaj niemalże do zera.


W tle drogi po lewej stronie widać ślepe zakończenie i ustawioną w poprzek barierkę.
Infrastruktura miasta Krośniewice aktualnie wygląda jak wycięta nożyczkami z okolicznej sieci dróg. W sercu miejscowości krzyżowały się drogi nr 1 i 2, obecnie obie zakończone są ślepo z każdej strony. Tak więc, aby dotrzeć na wspomnianą stację paliw, należy zrobić to umyślnie - nie da się tam wjechać na zasadzie zjazdu na najbliższą dostępną po drodze stację.

Idealny obraz całkowitego odcięcia stacji w Krośniewicach od rozwiniętej cywilizacji.
Cały ruch tranzytowy z tej trasy przeniósł się na drogę ekspresową tuż obok
Wracając na moment do drogi nad morze i znad morza, zanim powstała droga S7 okrążająca Trójmiasto, głównym szlakiem komunikacyjnym była trasa przez Koszwały i Wocławy. Na odcinku w Koszwałach znajdowała się wielka stacja paliw, gdzie można było zatankować automobil przed np. dalszą trasą na Hel.
Trasa ta stanowiła fragment drogi krajowej nr 7, która następnie wjeżdżała do Gdańska od strony Rafinerii. Po wybudowaniu nieopodal drogi ekspresowej, odcinek przez Koszwały stracił na znaczeniu. Do tej stopnia, że droga aktualnie nie ma nawet statusu wojewódzkiego - została pozbawiona jakiegokolwiek numerka.

Dawniej droga krajowa prowadziła zakosem przez Koszwały i Wocławy, dzisiaj biegnie po prostej linii na północ od niegdysiejszej.
Stacja paliw stoi na swoim miejscu, czasami ktoś z niej skorzysta, natomiast przeważnie świeci ona pustkami. W przeciwieństwie do dwóch wcześniej wymienionych, ta akurat znajduje się na normalnie dostępnym i uczęszczanym fragmencie infrastruktury, niemniej odbywa się tutaj głównie niezbyt intensywny ruch lokalny.

Nic się nie dzieje. Jaki tu spokój. Wszyscy się nudzą.
Takich miejsc na pewno jest więcej i stanowią ciekawy pomnik tego, jak zmieniała się infrastruktura
Powyższa treść to podręcznikowa dawka bezużytecznej wiedzy, która kompletnie nikogo nie interesuje i którą na pewno nikomu nie zaimponujecie na domówce. Ale skoro doczytaliście do tego miejsca, w jakimś stopniu Was do zaciekawiło.
Mam dziwne zainteresowania, to skomplikowane.



















