Już niedługo to będzie nasza codzienność na drogach. Czekamy na samochody autonomiczne
Starszy człowiek kierujący Saabem zdecydowanie nie powinien już prowadzić samochodu. Przekonał się o tym w kosztowny sposób - ale na szczęście nic nikomu się nie stało. Niestety, to nie jest ostatnia sytuacja tego typu.

Nie da się ukryć, że oglądanie takich filmów, jak ten z Koszalina opublikowany na kanale „Stop Cham”. trochę przeraża. Czy my też będziemy kiedyś wsiadać za kółko, nie mając już najmniejszych umiejętności w tym kierunku i nie ogarniając, co w ogóle dzieje się wokół nas? Czy będziemy widywać takie obrazki na ulicach codziennie?
Kierowca Saaba zupełnie nie wie, co się wokół niego dzieje
Saab nie kojarzy się z samochodem dla mocno starszego kierowcy - kiedyś jeździli nimi modni architekci i dentyści, ale im więcej lat mija od końca tej marki, tym większa szansa na to, że kierowca… też ma swoje lata.
Człowiek uwieczniony na filmie najpierw wykonuje jakiś absolutnie szalony manewr. Nie jestem pewien, czy chce ominąć stojące auta, by uniknąć wjechania w nie, czy próbuje skrócić sobie drogę do pasa do lewoskrętu: kończy się to jednak wjazdem w auto kierowcy z kamerą. Co gorsze, nie orientuje się nawet, że doszło do kolizji i jedzie dalej. Został zatrzymany przez autora nagrania.
Potem dochodzi do kolejnej kolizji
To nie był dobry dzień dla żadnego z uczestników tej sytuacji. Kierowca Saaba po chwili podczas niezdarnych manewrów znowu wjechał w samochód autora filmu, tym razem z nieco innej strony - tak, aby obydwa wozy były już naprawdę uszkodzone wszędzie, gdzie się dało.
O czym to świadczy? To nie był błąd, zagapienie się czy chwila nieuwagi. Starszy pan z Saaba naprawdę nie ma pojęcia, gdzie jest i co się dzieje i nie powinien w ogóle zbliżać się do samochodu.
Nie wiadomo - bo nie napisano tego w opisie filmu - czy policja zabrała mu prawo jazdy. Jeśli jakimś cudem to się nie stało, byłby to skandal - ale jeśli jednocześnie wszystko rozliczono jako dwie osobne kolizje, to na konto tego kierowcy wpłynęło 12-16 punktów karnych (albo i więcej, bo został jeszcze ukarany za wykroczenia, które popełnił, "przy okazji" powodowania kolizji), co przybliżyło go do utraty dokumentu. Pewnie odkąd oglądamy ten film, spowodował jeszcze piętnaście zdarzeń. Oby nikt nie ucierpiał - i oby jednak policja przekonała go do tego (siłą przymusu lub przynajmniej skutecznej perswazji), że czas stać się pasażerem autobusu.
Takich sytuacji będzie coraz więcej
Społeczeństwo się starzeje, a ludzie nie mają dzieci - więc za 50 czy 60 lat nie będzie im miał kto powiedzieć, że czas odłożyć kluczyki. Nie będzie miał ich też kto podwozić do lekarza czy do sklepu, więc będą skazani na samochody. Cała nadzieja w pojazdach autonomicznych. Oby dotarły do nas jak najszybciej.





































