REKLAMA

Renault podało ceny nowego Captura. I zapowiedziało wersję z LPG

Mikołaj jeździ dziś nowym Capturem i sprzedał nam kilka szczegółów. M.in. ceny.

Renault podało ceny nowego Captura. I zapowiedziało wersję z LPG
REKLAMA

Na pierwszy rzut oka Captur wygląda na trochę większe, podniesione Clio. Nawiązuje do niego zarówno wyglądem nadwozia, jak i wystrojem kabiny. Ale o ile Clio to auto w dużej mierze wybierane przez klientów flotowych, o tyle Captur koncentruje się na dopieszczaniu klienta indywidualnego. I dlatego np. w chwili premiery nie będzie sprzedawany w biednej, podstawowej wersji. Clio dostępne jest w czterech odmianach, a Captur tylko w dwóch.

REKLAMA

66 900 zł - to kwota, która pozwala myślec o zakupie Captura w podstawowej wersji. 

Podstawowa w tym przypadku to wersja ZEN, czyli druga od dołu w gamie Clio. Mówimy o cenie wersji z silnikiem 1.0 o mocy 100 KM. To jedyna odmiana, która będzie dostępna z fabryczną instalacją LPG, podnoszącą cenę o zaledwie 2 tys. zł. Czy to oznacza kolejki pod salonami Renault? To się okaże. W Clio też obiecano taki konfig, ale póki co w cennikach go nie ma.

W wersji ZEN można jeszcze kupić auto z silnikiem 1.3 o mocy 130 KM i 7-biegową przekładnią dwusprzęgłową oraz diesla 1.5 o mocy 115 KM, z manualem. Kosztują odpowiednio 82 900 i 78 900 zł.

Na liście wyposażenia mamy m.in. klimatyzację manualną, fotel kierowcy z regulacją wysokości i system multimedialny Easy Link z siedmiocalowym ekranem, sześcioma głośnikami i obsługą Android Auto i Apple CarPlay, ale bez fabrycznej nawigacji. W tej wersji między zegarami umieszczono wyświetlacz o przekątnej 4,2 cali. Jest też zestaw wspomagaczy typu system utrzymywania pasa ruchu, kontroli bezpiecznej odległości, czy rozpoznawania znaków drogowych. 

Wersja Intens jest droższa o 9 tysięcy.

75 900 zł - tyle kosztuje Captur Intens z silnikiem 1.0 100 KM. I również jest dostępny z LPG - droższy o 2 tysiące. Intensa można mieć też z silnikiem 1.3 o mocy 130 KM z przekładnią manualną (84 900 zł), albo dwusprzęgłową (91 900 zł). Dla tej wersji przygotowano też 155-konny wariant tego motoru zestawiony z przekładnia dwusprzęgłową za 93 900 zł. Jeśli ktoś bardzo potrzebuje może wydać 87 900 zł za 115-konnego diesla, a za 94 900 zł dostanie go nawet ze skrzynia dwusprzęgłową.

Na liście wyposażenia wersji Intens pojawiają się m.in. LED-owe światła z przodu i z tyłu, dwukolorowe malowanie nadwozia, czujnik deszczu, czy automatyczna klimatyzacja. Dopiero tu dostępna jest karta zastępująca kluczyk, fabryczna nawigacja i elektroniczny panel zastępujący zegary (tak samo brzydki jak w Clio, ale ładniejszy niż w Corsie). 

Nie, takich zegarów nie ma w Capturze. Póki co są tylko na zdjęciach prasowych.
REKLAMA

Wciąż trzeba natomiast dopłacać za kamerę 360, system wspomagania parkowania, czy asystenta jazdy w korku i na autostradzie.

Jak jeździ nowy Captur? Jeszcze nie wiemy, ale przepytamy Mikołaja jak tylko wróci z prezentacji.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-14T15:31:28+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T13:56:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T10:43:34+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T18:53:35+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T16:23:12+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T15:15:39+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T12:05:46+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T11:31:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T10:41:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T09:58:40+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T07:45:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T12:59:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T12:04:02+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T07:57:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-11T17:09:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-11T06:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T18:32:53+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T15:00:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA