GTA po polsku. Motorowerzyści wierzyli w osiągi
Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku mają za sobą ciekawy pościg. Uciekali przed nimi młody mężczyzna i nastolatek na motorowerach, którzy mieli swoje za uszami.

Jeżeli kierowca decyduje się uciekać przed policją, to zazwyczaj mocno wierzy w osiągi swojego pojazdu. Jednak nawet najbardziej gorliwi katolicy mogą pozazdrościć dwóm motorowerzystom wiary w umiejętności swoich pojazdów.
Na dwóch kołach przed policją
Dwóch kolegów w wieku 20 i 16 lat wpadło na pomysł, by odwiedzić swoją koleżankę. Potrzebowali środka transportu, który by idealnie pasował do romantycznego, wiosennego wypadu - padło na motorowery, zapewniające wiatr we włosach i komary na zębach. Pojechali oni zatem do znajomej, z dodatkowym kaskiem na przedramieniu.
Na drodze pomiędzy miejscowościami Barnowo i Górki, zostali zauważeni przez nieoznakowany patrol policjantów drogówki. Ci wydali im sygnały do zatrzymania, z powodu braku włączonych świateł przez jednego z motorowerzystów.
Jednak ci nic nie robili sobie z policyjnych nakazów i zamiast zjechać na pobocze dodali gazu i ruszyli do ucieczki. Niestety, z powodu ograniczonych możliwości ich pojazdów, szybko się ona zakończyła.
Po chwili pościgu wszystko było jasne
Uciekinierzy mieli powody, by nie zatrzymywać się na prośbę funkcjonariuszy. Po kontroli okazało się, że starszy, 20-letni motorowerzysta miał prawie pół promila alkoholu we krwi, ani nie posiadał stosownych uprawnień do kierowania pojazdem. Jego młodszy o 4 lata kolega może i nie spożywał przed przejażdżką napojów wyskokowych, ale pojazd na którym się poruszał nie należał do niego - miał go "pożyczyć" od swojego ojca, bez jego wiedzy.
Starszy z uciekinierów usłyszy zarzuty niezatrzymania się do kontroli policyjnej, kierowania pojazdem mechanicznym bez odpowiednich uprawnień i pod wpływem alkoholu. Młodszy z buntowników stanie zaś przed sąd rodzinnym i nieletnich. Najważniejszego jednak nie poznaliśmy - epilogu historii relacji damsko-męskich. Ale tutaj niech każdy wymyśli sobie swoje własne zakończenie.
Więcej policyjnych wieści znajdziesz tutaj:



















