REKLAMA

Najdłuższy w swojej kategorii. To mało popularny most na Wiśle

Mostów na Wiśle jest w Polsce mnóstwo. Nie każdy jest jednak na tyle fotogeniczny, co most imienia Bronisława Malinowskiego pod Grudziądzem.

Najdłuższy w swojej kategorii. To mało popularny most na Wiśle
REKLAMA

“Pod”, a nie “w”, ponieważ o ile wschodni przyczółek faktycznie znajduje się w Grudziądzu, o tyle większość jego długości znajduje się poza granicami miasta. Sama przeprawa, jeżeli umieścimy go w tabeli mostów drogowych, nie znajduje się nawet w pierwszej piątce najdłuższych w kraju. Jeżeli natomiast stworzymy tabelkę mostów kolejowo-drogowych, wówczas mający niemal 1100 metrów długości obiekt spod Grudziądza zajmie w niej pierwszą pozycję.

REKLAMA

Most stanowi wjazd do Grudziądza od zachodniej strony

Zaczynając od kwestii typowo wstępnych, obiekt jest fragmentem drogi krajowej nr 16 i umożliwia wjazd do Grudziądza od strony autostrady A1, przekraczając szeroką już w tym miejscu rzekę Wisłę. Zasadniczo, to jedyna droga prowadząca do miasta z tego kierunku, dlatego most ma kluczowe znaczenie komunikacyjne.

W zasięgu dojazdu na nagrzewającym się silniku znajduje się jeszcze most w Rozgartach na trasie wspomnianej “a-jedynki” - jakieś 10 kilometrów od centrum miasta. Ciekawostką jest, że nosi on miano najdłuższego mostu drogowego w Polsce - mierzy prawie pełne dwa kilometry długości. Niemniej, ten obiekt istnieje dopiero od kilkunastu lat, a ten pod Grudziądzem od prawie 150.

Most pod Grudziądzem wybudowano w 1879 roku

Oczywiście, budowla powstała jeszcze “za Niemca”, ponieważ w tamtym czasie w tym miejscu formalnie znajdowało się Cesarstwo Niemieckie. Naturalnie, wtedy wizja samochodu spalinowego była mniej więcej równie abstrakcyjna, co załogowe loty w kosmos.

Wybudowany w latach 1876-1879 most był wówczas czwartym mostem nowoczesnym mostem na terenie zaboru pruskiego. Wcześniej wybudowane powstały w Lisewie Malborskim, samym Malborku i w Toruniu, z tym że one pełniły funkcje wyłącznie kolejowe. Most pod Grudziądzem natomiast od początku zbudowano jako konstrukcję kolejowo-drogową.

Most zaprojektował nadworny niemiecki “pan od mostów”, czyli Georg Mertens

Konstrukcja mostu składała się z jedenastu 100-metrowych przęseł podpartych na ośmiu filarach. Przęsła kratownicowe z charakterystycznym zaokrągleniem zbudowano w technologii stalowej, typowej dla stawianych wówczas nowych obiektów inżynieryjnych tego typu.

Na środku mostu powstała 6-metrowa jezdnia oraz 4,5-metrowe torowisko, uzupełnione chodnikami wzdłuż obu krawędzi przeprawy. W miarę rozwoju automobilizmu na początku XX wieku, konstrukcja przęseł została wzmocniona, aby potrafiła udźwignąć większe obciążenie.

Jest to najdłuższy most kolejowo-drogowy w Polsce, ale inna sprawa, że nie ma zbyt dużej konkurencji

Całkowita długość mostu pod Grudziądzem wynosi niespełna 1100 metrów, a dokładnie to 1098,16 metra. Następny na liście jest most fordoński w Bydgoszczy, który mierzy 1005 metrów długości. Dalej jest dopiero przeprawa w Płocku, mająca niecałe 700 metrów długości.

Tak się tutaj powoli żyło w tym Grudziądzu, aż znalazł się w granicach odrodzonej Polski w 1918 roku

A że tutaj nigdy nie może być na spokojnie, jego dalsze losy naznaczone były kolejnymi wyburzeniami i odbudowami. Zanim ktokolwiek podniósł rękę na przeprawę nad Wisłą, pojawiły się rzekomo plany… przeniesienia mostu w inne miejsce rzeki. Argumentowano to tym, że gdzieindziej będzie bardziej potrzebny, a skoro już stoi, to może byśmy… Ostatecznie, pomysł zarzucono, ponieważ ekonomicznie lepszą opcją było wybudowanie innego mostu od nowa.

Pierwsza krzywda przypadła na początek II Wojny Światowej, gdzie w ramach działań defensywnych obiekt został częściowo wysadzony przez Wojsko Polskie i skończył TAK. Most następnie odbudowali na swoje potrzeby Niemcy, a w 1945 roku ponownie zniszczyli podczas wycofywania się z terenów Polski.

Kilka lat po Wojnie most odbudowano w historycznym kształcie

Po zakończeniu działań wojennych, most wymagał odbudowy niemal od podstaw. Szczęśliwie, dzięki zachowanej dokumentacji, po zakończeniu prac wyglądał niemal tak samo, jak przed zburzeniem. Niemal, ponieważ ma inną kratownicę od tego historycznego. Tak, czy inaczej, udostępniono go ponownie do ruchu w 1951 roku, po trwającej cztery lata odbudowie.

REKLAMA

Obecny patron mostu został nadany w 1996 roku

Napisałem na początku tekstu, że obiekt nosi imię Bronisława Malinowskiego - utytułowanego polskiego sportowca, m.in. złotego medalistę z igrzysk olimpijskich w Moskwie. Nie jest to patron przypadkowy, ponieważ Bronisław Malinowski pochodził z miejscowości znajdującej się po drugiej stronie przeprawy, zaś 45 lat temu, 27 września 1981 roku zginął w wypadku samochodowym… dokładnie na środku owego mostu. Imię Bronisława Malinowskiego nadano w 1996 roku, w 15. rocznicę śmierci sportowca.

Całkowicie przypadkową ciekawostką jest, że Bronisław Malinowski jest patronem szkoły podstawowej, do której uczęszczał piszący te słowa redaktor. Ta wiedza jest Wam oczywiście niezbędna.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-21T17:27:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-21T10:08:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T20:22:56+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T18:41:06+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T17:58:35+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T17:14:17+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T13:33:06+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T12:25:39+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T19:49:12+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T19:01:13+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA