Maksymalne ceny paliw na Święta. Zła wiadomość dla posiadaczy diesli
Poznaliśmy ceny maksymalne paliw na cały okres świąteczny i cóż mogę napisać - jeżeli masz diesla, to widzimy się na stacji. Jutro będzie dużo drożej.

Maksymalne ceny paliw mają nas chronić przed skutkami kryzysu paliwowego, który wybuchł po tym, jak Donald Trump postanowił zbombardować Iran. Może nie miało to większego sensu, może w wyniku tego działania świat trzęsie się w posadach, ale za to osoby z insiderską wiedzą zarabiają setki milionów dolarów na transakcjach giełdowych. Tymczasem gdy elity sobie strzelają, my musimy zmagać się ze skutkami tych działań. Ceny ropy i paliw wyskoczyły, przez co należało wprowadzić mechanizmy ochronne.
Minister Energii ogłasza codziennie maksymalne ceny paliw, które obowiązują w następnym dniu. Z racji tego, że zbliża się świąteczny weekend, ceny ogłoszone w piątek będą obowiązywać do wtorku, gdy poznamy nowe. Jeżeli jeszcze nie zatankowałeś, bo nie byłeś pewny czy to się opłaca, to mam dla ciebie dobrą radę - jedź na stację teraz, zanim ludzie wyjdą z pracy i ruszą na miasto. Zrób tak, jeżeli masz diesla, bo to paliwo ucierpi najbardziej.
Maksymalne ceny paliw na Święta Wielkanocne. Zła wiadomość dla posiadaczy diesli
Minister opublikował ceny na najbliższe dni, które przedstawiają się następująco:
- benzyna 95: 6,21 zł/l (+2 gr),
- benzyna 98: 6,82 zł/l (+2 gr),
- olej napędowy: 7,87 zł/l (+23 gr).
W nawiasach macie podane o ile wzrosły w stosunku do tego, co widzicie na stacjach w piątek. Podwyżki dla benzyny są nieistotne, ale za to diesel oberwał mocno. 23 grosze na każdym litrze, to kilkanaście złotych na baku paliwa. Te pieniądze można zaoszczędzić, jeżeli zatankujecie przed północą.
Co dalej?
Nie zanosi się na poprawę sytuacji w Iranie, a wręcz jest dużo gorzej. Oznacza to, że ceny ropy naftowej i paliw, będą rosły, co odbije się na wszystkich. Spodziewam się dużych podwyżek po poniedziałku wielkanocnym, bo konflikt w Iranie przybiera na sile. Niestety nie mamy na niego żadnego wpływu i po prostu musimy pogodzić się z rzeczywistością.



















