Toyota odświeża Land Cruisera J7, tego z 1984 r. Kangury nie mogą kicać spokojnie
Czy kangury kicają? Trudno powiedzieć, ale na pewno w Australii nieraz zdarza im się wkicać pod samochód. Toyota nie planuje kończyć produkcji modelu Land Cruiser J7, a nawet zafundowała mu lifting, co Australijczyków cieszy, ale kangurom powodów do radości nie daje.
Za dużo pieniędzy + za dużo F&F = wsadzę sobie McLarena Senna GTR do mieszkania na 57 piętrze
Dobrze przeczytaliście w tytule. Pewien australijski biznesmen postanowił, że zaparkuje hipersamochód McLaren Senna GTR w swoim apartamencie na 57 piętrze prestiżowego budynku w Melbourne.
Zamknij oczy, gdy ktoś driftuje, bo dostaniesz mandat. Nowe przepisy z miejsca, które jest do góry nogami
Australijski stan Queensland wprowadza najsurowsze przepisy zapobiegające niebezpiecznej jeździe i drogowym popisom. Mandat za oglądanie driftu, więzienie za palenie gumy, a do tego wszystkiego jeszcze złomowanie samochodu.
Honda myśli do góry nogami i nie chce sprzedawać samochodów elektrycznych
Honda nie chce sprzedawać samochodów elektrycznych w kraju, o którym żartobliwie uważa się, że jest do góry nogami, czyli w Australii. Zdaniem producenta, tamtejszy rynek nie jest jeszcze na to gotowy.
Kradzieże pick-upów Toyoty to plaga. Australijczycy mają sposób (ani słowa o pająkach)
Toyota Hilux jest od 5 lat najlepiej sprzedającym się samochodem w Australii. To sprawia, że coraz bardziej interesują się nią złodzieje, wobec czego australijski oddział Toyoty wpadł na pomysł, jak temu przeciwdziałać. Nie, nie będzie zabezpieczał stacyjki jadowitym pająkiem.
Australia wrzuca dwójkę. Oto samochód napędzany gazem z odchodów
Zastanawialiście się kiedyś, czy może istnieć samochód elektryczny na gaz? Może, i przykładów na rynku już kilka było. Ale Australijczycy mają nowy pomysł – chodzi o pośrednie zasilanie auta… ludzkimi ekskrementami.
W Australii urzędy komunikacji chcą odbierać tablice, które same wydały. Bo mogą „promować szybkość”
Indywidualne tablice rejestracyjne wydane w Australii zostaną poddane sprawdzeniu, czy przypadkiem nie nawołują do przekraczania prędkości lub nie obrażają innych uczestników ruchu. Może trzeba było ich w ogóle nie wydawać?