Nadchodzi Kia Sportage V. Co o niej wiemy, a czego możemy się domyślić?

Skoro powitaliśmy już nowego Hyundaia Tucsona, wielkimi krokami zbliża się także nowa Kia Sportage. Debiut wstępnie zaplanowano na kwiecień 2021 r.

kia sportage v

Od premiery aktualnej Kii Sportage minęło już pięć lat, ale niektórzy nadal nie dali rady przyzwyczaić się do wyglądu jej przodu. Dlaczego tak na mnie patrzycie?! Ale tak, to prawda, jestem w tej grupie.

Ciekawe, jak będzie wyglądać nowe Sportage. Stawiam, że będzie przypominać mniejsze Sorento, które z kolei jest „zeuropeizowanym” Telluride. Ale równie dobrze może być jeszcze odważniejsze stylistycznie. Tak jak Tucson. I wtedy znowu nie będę mógł przywyknąć…

Kia Sportage V zadebiutuje w 2021 roku

Dokładniej – w kwietniu. A przynajmniej tak podaje The Korean Car Blog. Co więcej, pojawiły się już nawet zdjęcia zamaskowanego egzemplarza testowego. Widać je poniżej. Niestety, w odróżnieniu od wielu firm, które wypuszczają na drogi prototyp z minimalnym kamuflażem, Kia naprawdę się postarała. Sportage V ma tak szczelnie zakrywające „ubranie”, że trudno jest zauważyć jakiekolwiek kształty i szczegóły. Żart o ubiorze arabskich kobiet, usunąć.

Kia testuje dwa warianty rozstawu osi

Nie chodzi wcale o to, by wybrać, która z nich będzie się lepiej sprawdzać. Kia Sportage V będzie po prostu oferowana również na „rynkach, na których większa ilość przestrzeni z tyłu ma większe znaczenie”, jak zgrabnie ujął to portal Motor1. Chodzi oczywiście o Chiny, gdzie nawet Sportage może być oddane w ręce szofera, podczas gdy właściciel rozsiądzie się z tyłu.

Kia Sportage V: silniki

nowy Hyundai Tucson
Nie ma zdjęć nowego Sportage, to wklejam Tucsona.

Oficjalnych informacji jeszcze nie ma, więc musimy bazować na logice i obserwacji gamy Hyundaia Tucsona. Pod maską SUV-a Kii można się więc spodziewać silnika benzynowego 1.6 T-GDI w różnych wariantach. Diesli może zabraknąć, choć Motor1 o nich wspomina. Prawie na pewno pojawi się „klasyczna” hybryda. Być może będzie równie mocna, co w Sorento. Tam osiąga 230 KM. Mówi się też o hybrydzie plug-in, rozwijającej 265 KM. To trochę za mało, by powalczyć z nadchodzącą, 306-konną Toyotą RAV4 albo z podobnie mocnymi konkurentami z koncernu PSA. Ale jeśli cena będzie rozsądna, taki Sportage ma szanse się świetnie sprzedawać. W USA zagości też 2,5-litrowy motor benzynowy o mocy 190 KM. Wątpię, by trafił do europejskiej krainy surowych norm spalania.

W kwestii zmiany biegów, można oczekiwać sześciobiegowych przekładni ręcznych (czy ktoś je jeszcze kupi?) i siedmiobiegowych, dwusprzęgłowych „automatów”. Oprócz tego, Kia Sportage V na pewno dostanie masę nowoczesnych gadżetów. Część z nich „pożyczy” od Sorento. Tak się składa, że jutro jadę nim w podróż. Dam znać, jak było. Ale już wiem, że gadżety są… nietypowe.

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-13T19:59:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T17:34:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T16:01:46+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T13:53:57+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T12:29:14+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T08:30:29+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T16:17:16+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T13:32:49+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T11:45:13+02:00