Nowe fotoradary na drogach. Trzy nowe miejsca
Możecie czytać o nich codziennie, wierząc, że to już koniec, a następnego dnia i tak pojawią się kolejne. W trzech różnych województwach właśnie uruchomiono nowe fotoradary.

Kierowcy, którzy lekceważą dozwolone limity prędkości w Polsce, nie mają łatwego życia. To dlatego, że niemal codziennie na drogach pojawiają się nowe fotoradary. Tylko od wtorku uruchomiono pięć urządzeń, a dziś dołączyły do nich trzy kolejne. Jest to efekt rozbudowy systemu CANARD finansowany przez KPO, w ramach której do lipca tego roku do użytku trafi ich łącznie 128. Bierzcie długopis i do listy miejsc, gdzie trzeba zwolnić, dopiszcie te lokalizacje.







Na drogach stanęły trzy nowe fotoradary
Raczej inaczej wyobrażaliście sobie piątek przed świętami. Zamiast żółtych pisanek, które niedługo wylądują w koszyczku, CANARD postanowił zaserwować wam równie kolorowe fotoradary rozsiane po całej Polsce. Dwa z nich to tradycyjne urządzenia, ale pewnie największą grozę wzbudzi odcinkowy pomiar prędkości na S7. Zacznijmy od początku.
Dla zapamiętania lokalizacji pierwszego z nich wystarczy już chyba wspominka o samym mieście, czyli o Sandomierzu w województwie świętokrzyskim. Konkretniej mowa o ul. Zawichojskiej obok DK77/79. Ograniczenie obowiązujące w tym miejscu to 50 km/h. Urządzenie skierowano w kierunku północnym, czyli szczególnie uważać muszą kierowcy jadący w stronę Mostu bł. ks. Jerzego Popiełuszki.
Kolejne urządzenie, które od dzisiaj od godziny 12:00 czeka na nieuważnych kierowców stanęło w województwie mazowieckim na DK62 w miejscowości Słupno, pod Płockiem. W tym miejscu również obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, a fotoradar skierowano w stronę Cekanowa. Znajduje się on niedaleko skrzyżowania ul. Warszawskiej i ul. Mieszewskiej.
Zapewne najbardziej interesuje was odcinkowy pomiar prędkości, który pojawił się na drodze ekspresowej S7. Kierowcy muszą na niego uważać, jeśli przejeżdżają tą trasą od węzła Rychnowo do węzła Olsztynek Zachód w województwie warmińsko-mazurskim. Fragment ten ma 10,4 km długości, a ograniczenie dla samochodów osobowych to oczywiście 120 km/h. Pojazdy ciężarowe przepisowo pojadą tu maksymalnie 80 km/h.
Ile może kosztować zapominalstwo?
Pamiętajcie, że mandat i punkty karne nie muszą być jedynym prezentem od policjantów. Jeśli przekroczycie prędkość o ponad 50 km/h możecie też pożegnać się z prawem jazdy na 3 miesiące. Co więcej, od 3 marca ten sam los czeka kierowców, którzy zrobią to nie tylko w obszarze zabudowanym, ale i na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej w obszarze niezabudowanym.
Oto aktualny taryfikator:
- do 10 km/h – 50 zł, 1 punkt karny,
- 11–15 km/h – 100 zł, 2 punkty karne,
- 16–20 km/h – 200 zł, 3 punkty karne,
- 21–25 km/h – 300 zł, 5 punktów karnych,
- 26–30 km/h – 400 zł, 7 punktów karnych,
- 31–40 km/h – 800 zł (recydywa – 1600 zł), 9 punktów karnych,
- 41–50 km/h – 1000 zł (recydywa – 2000 zł), 11 punktów karnych,
- 51–60 km/h – 1500 zł (recydywa – 3000 zł), 13 punktów karnych,
- 61–70 km/h – 2000 zł (recydywa – 4000 zł), 14 punktów karnych,
- więcej niż 70 km/h – 2500 zł (recydywa – 5000 zł), 15 punktów karnych.
Uważajcie na siebie w te święta!



















