REKLAMA

Dreame pokazało Kosmera Nebula 1. Nie zbiera paprochów

Dreame wyrasta na jedną z najbardziej innowacyjnych marek, a jej nowym dziełem jest supersamochód, który wciąga nosem swoją konkurencję. Dokładnie jak odkurzacze chińskiego producenta.

Dreame pokazało Kosmera Nebula 1. Nie zbiera paprochów
REKLAMA

Oczywiście powiedzenie, że Dreame jest firmą od odkurzaczy byłoby sporym nadużyciem, ale nie psujmy tego żarciku, który doskonale obrazuje stan, w jakim znajduje się obecnie zachodnia motoryzacja. W naszych realiach zaprezentowanie samochodu w ciągu 3 lat jest niebywałym osiągnięciem i powodem do domu, a w Chinach to po prostu wtorek. Tymczasem Dreame rok temu zapowiedziało prace nad własnym samochodem i właśnie pokazało go na targach CES w Las Vegas. To coś, co wymyka się rozumowi, a jeszcze nie doszliśmy do danych technicznych.

REKLAMA

Dreame pokazuje Kosmera Nebula 1. Padniesz z wrażenia

Wygląd modelu to poezja, widząc inspiracje dziełami z Maranello, bo to właśnie ta marka przychodzi do głowy, gdy patrzymy na zgrabną sylwetkę z nisko zaczynającym się nosem. Jak dobrze się przyjrzycie, to zobaczycie, że to czterodrzwiowy samochód, ale wygląda tak dobrze, że równie dobrze mógłby mieć tylko jedną parę. Nie wiem kogo Chińczycy skusili do zaprojektowania tego samochodu, ale były to świetnie wydane pieniądze. Dużo karbonu, opływowe kształty i agresywne światła LED zwiastują dużo mocy, a ile jej jest?

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

1399 kW, 1902 KM, które generują cztery silniki elekryczne. To nie koniec absurdów - do setki samochód ma rozpędzać się w 1,8 s. Powtarzam - to auto powstało w czasie krótszym, niż mija od prezentacji europejskiego modelu do wprowadzenia go na salony. W czasie prezentacji okazało się, że Dreame z rozpędu wprowadzi na rynek 3 modele, a nie jeden, w tym również w opcji z układem hybrydy plug-in. To pokaz możliwości.

Niedawno recenzowałem na łamach Spider's Web świetny robot odkurzający od marki, a już niedługo będę mógł sprawdzić jak poradzili sobie w samochodach. A i żeby było śmieszniej - Dreame podobno ma w planach stworzenie fabryki samochodów pod Berlinem, w okolicach miejsca, gdzie powstają Tesle. To już nie jest niewinne podszczypywanie, to jest manifestacja siły.

Oczywiście z entuzjazmem należy się trochę wstrzymać, najlepiej do pierwszych testów drogowych, ale przypominam, że Xiaomi, które do niedawno było synonimem taniej chińskiej elektroniki, zrobiło samochód elektryczny, który wyciera podłogę Porsche Taycanem. W Europie takie auta jak Dreame Kosmera Nebula 1 będą ciekawostką, ale w Chinach klienci chętni do ich kupienia będą walić drzwiami i oknami.

REKLAMA

Więcej o Dreame przeczytacie w:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-07T13:35:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T12:00:06+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T09:57:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T18:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T14:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T12:44:18+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T11:22:15+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T11:21:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T11:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-03T18:58:25+01:00
Aktualizacja: 2026-01-03T18:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-03T11:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-02T20:12:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-02T20:05:04+01:00
Aktualizacja: 2026-01-02T17:21:11+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA