Dziwne powiadomienia na ekranie samochodu. Użytkownicy czekają przez 361 tys. km
Na jednej z facebookowych grup zrzeszających właścicieli Cupry Leon rozgorzała dyskusja na temat nietypowych powiadomień.

Grupy na Facebooku poświęcone konkretnym modelom (zwłaszcza tym nowym) to nieprzebrane źródło wiedzy. Co prawda niektóre posty sprawiają, że można zwątpić w ludzkość, ale czasami udaje się też trafić na coś ciekawego. Tak jak w przypadku wczorajszego wpisu z grupy Cupry Leon.
Jeden z użytkowników podzielił się swoim odkryciem
Okazuje się, że Hiszpanie postanowili nagrodzić kierowców za regularne korzystanie z ich aut i przygotowali serię kamieni milowych do osiągnięcia. Na czym to polega?
W nowych Leonach (a jak wynika z komentarzy również w Formentorach) przy określonym przebiegu na ekranie systemu multimedialnego wyświetla się okolicznościowy komunikat z ciekawostką na temat przejechanego dystansu. Pierwszy próg jest dość niski – wynosi 200 km, co odpowiada ponad 100 okrążeniem historycznego toru w Terramar.

Drugi komunikat pojawia się przy 1461 km przebiegu, który z kolei jest równoważny z przejechaniem więcej niż 15 odcinków historycznego rajdu Monte Carlo. Następne progi to odpowiednio: 2500 km, 3940 km, 5410 km, 10 000 km i 22 993 km.
Z Ziemi na Księżyc za kierownicą Cupry
Zabawa kończy się dopiero przy 384 400 km, czyli po osiągnięciu przebiegu odpowiadającego odległości między Ziemią a Księżycem. To właśnie ten ostatni kamień milowy wzbudził pewne kontrowersje. Jeden z członków grupy zarzucił bowiem firmie lenistwo, wskazując, że przydałby się jeszcze jakiś dystans pośredni między 22 993 km a 384 400 km. To ponad 361 tys. km bez komunikatu.
Nas bardziej ciekawi, ilu właścicielom uda się faktycznie przejechać swoją Cuprą tyle kilometrów i zobaczyć ten końcowy komunikat.






































