Nowa funkcja Apple CarPlay nadchodzi. Uważaj, żeby nie wpaść do rowu
Apple zaczyna kolejny etap rozwoju CarPlay. W najnowszej wersji beta systemu iOS firma udostępniła możliwość odtwarzania wideo na ekranie aut. Jest jednak pewne „ale”.

Mniej więcej dwie dekady temu byłem pasażerem interesującej taksówki - w tamtych czasach świeży Mercedes W211 robił wielkie wrażenie, bo tego typu wozami jeździli wtedy prezesi, a nie taksówkarze. Gdy auto stało na światłach, na pokaźnym ekranie wyświetlała się telewizja, ale gdy ruszaliśmy, obraz robił się niewyraźny, by uniemożliwić oglądanie. Już wtedy czytałem różne motoryzacyjne strony i fora, więc wiedziałem, że ten problem da się rozwiązać w odpowiednim warsztacie zajmującym się elektroniką. Wspomniałem o tym kierowcy, a on się roześmiał i powiedział, że tak właśnie zrobił w identycznym, poprzednim W211. Tyle że nocny program z udziałem atrakcyjnych kobiet, który oglądał w drodze na ryby (na szczęście bez klienta z tyłu) zaaferował go na tyle, że Mercedes skończył w rowie. W nowym nie zamierza już dokonywać tego typu modyfikacji.
Przypomniała mi się ta historia, gdy czytałem dziś o nowych funkcjach Apple CarPlay
Zgodnie z ujawnioną dokumentacją dla twórców aplikacji, najnowsza funkcja AirPlay Video pozwoli użytkownikom wyświetlać treści z iPhone’a - w tym filmy - na ekranie samochodu. Apple podkreśla, że to producenci samochodów będą musieli zapewnić wsparcie dla tej funkcji w swoich systemach pokładowych. Oznacza to, że sama aktualizacja iOS nie wystarczy - konieczna będzie kompatybilność po stronie auta.

Nowe możliwości obejmują także potencjalną integrację aplikacji Apple TV z głównym wyświetlaczem samochodu. Jeśli producenci zdecydują się na wdrożenie wsparcia, CarPlay może stać się platformą do oglądania filmów i seriali bezpośrednio na fabrycznym ekranie.
Tyle że auto musi być zaparkowane
Nici z oglądania filmów w czasie jazdy… choć sprytni „hakerzy” pewnie jakoś by sobie z tym poradzili. Nie radzę, mądry mądrością dawnego taksówkarza.
Kiedy nowa funkcja może się pojawić? Tego jeszcze do końca nie wiadomo. Jej dostępność zależy od producentów aut i nie jest jasne, czy wsparcie trafi również do już sprzedanych wozów poprzez aktualizacje oprogramowania, czy będzie ograniczone do nowych modeli. W praktyce może to oznaczać stopniowe, rozciągnięte w czasie wprowadzanie funkcji na rynek.
Czy to dobrze? W dzisiejszym świecie i tak non stop atakują nas filmiki. Dobrze by było, gdyby samochód pozostał jednak światem wolnym od reelsów.







































