REKLAMA

Nowa Omoda zaprezentowana. Dacia Duster ma się czego bać

Na targach samochodowych w Pekinie swoją oficjalną premierę miała Omoda 4. Kompaktowy crossover jest obecnie jednym z najbardziej wyczekiwanych chińskich samochodów.

Nowa Omoda zaprezentowana. Dacia Duster ma się czego bać
REKLAMA

Drugą, zaraz po MG, najpopularniejszą chińską marką samochodów w Polsce jest Omoda, należąca do koncernu Chery. Swoją popularność zdobyła nieco większymi modelami jak 5 czy 9. Po premierze środkowego wariantu oznaczonego cyfrą 7, teraz czekają one jeszcze na najmłodszego braciszka - Omodę 4.

REKLAMA

Sama nazwa może nieco dziwić

Moim zdaniem ciekawą kwestią jest cyfra użyta w nazwie. Początkowo najmniejsza Omoda miała nosić oznaczenie 3, jednak przy okazji międzynarodowej premiery zdecydowano się na zmianę na 4. Po pierwsze, jest to zerwanie z przyjętą dotychczas numeracją wykorzystującą jedynie cyfry nieparzyste. Po drugie, jest to pewna sprzeczność z chińskim przesądem dotyczącym cyfry 4, jakoby miała ona przynosić nieszczęście - w wielu dialektach używanych w Chinach, słowo "cztery" brzmi podobnie do "śmierć", przez co często unika się liczby 4, podobnie jak 14, 24 itd. przy numeracji adresów, pięter czy mieszkań. Jak widać w Chery nie pracują ludzie przesądni.

Pod względem stylu Omoda stawia na sportowy, futurystyczny design. Mamy dzielone reflektory, listwy świetlne ustawione pod kątem 45 st. i duży, centralny grill z gładką powierzchnią ponad nim. I wiem, że od razu pomyśleliście o tym, co ja - o Lamborghini Urus. Cóż, jak czerpać inspirację, to od razu z najwyższej półki. Chociaż pod tym względem nie jest to przypadek bezprecedensowy: podobnie stylizowany jest inny chiński SUV - Forthing T-Five.

Wystrój kabiny jest typowo chiński - dość minimalistyczny oraz z dużym, pionowym ekranem dotykowym, który ponoć ma mieć możliwość zintegrowania z konsolą Nintendo Switch. Choć linie użyte przy projektowaniu deski rozdzielczej są dość chaotyczne, co na pierwszy rzut oka nie sprawia najlepszego efektu. Fotele również wyglądają dość nietypowo.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Jeden silnik, dwa układy

Podstawową jednostką ma być 1,6-litrowy turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 147 KM, dostępny już w większych modelach, podobnie jak wersja hybrydowa z tym samym silnikiem, o łącznej mocy 224 KM. W dalszej perspektywie jest przewidziana także wersja w pełni elektryczna.

Omoda 4 ma się pojawić w Europie w drugiej połowie 2026 roku. Zdaniem niektórych źródeł ceny tego modelu mogą być więcej niż okazyjne - media przewidują nawet okolice 20 tys. euro, czyli 85 tys. zł. Tu już mówimy o rejonach Dacii Duster, czyli odpowiednika wzorca z Sevres w segmencie tanich SUV-ów. Jeżeli te rozważania się potwierdzą, to możemy mieć naprawdę mocnego gracza na rynku.

REKLAMA

Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-27T19:54:49+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T19:16:38+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T17:29:17+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T15:38:54+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T11:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-27T10:29:49+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T17:25:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T15:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T14:07:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA