Tak wygląda wnętrze nowego Polo. Volkswagen się nie szczypie
Volkswagen w końcu pokazał wnętrze nadchodzącego ID. Polo. Jak na fakt, że samochód ma kosztować 105 300 zł, wygląda naprawdę nieźle.

Premiera Volkswagena ID. Polo zbliża się wielkimi krokami. Według zapowiedzi producenta światowy debiut odbędzie się wiosną 2026 roku, ale już teraz wiadomo dość dużo o elektrycznym odpowiedniku kultowego Polo. Tak naprawdę jedyną zagadką było jego wnętrze, ale Volkswagen właśnie zdradził to, jak wygląda. Szykujcie się na dwukolorowe tapicerki, fizyczne przyciski, duże ekrany i panoramiczny dach.
Oto wnętrze nowego Volkswagena ID. Polo
Volkswagena Polo chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, ale niedługo zrobi on miejsce innemu modelowi. W marcu 2023 roku producent zaprezentował bowiem prototyp elektrycznego samochodu segmentu B o nazwie ID.2all, który od razu przypominał coś na wzór Polo. Jego oficjalna premiera odbędzie się wiosną 2026 roku. Przez cały ten czas wiele się wydarzyło – Volkswagen zmienił mu nazwę na ID. Polo, a przy okazji zdradził niemal wszystkie szczegóły techniczne. Brakowało tylko informacji dotyczących wnętrza, ale już można rzucić na nie okiem.
Wszystko dlatego, że Volkswagen opublikował w swoich mediach społecznościowych filmik zapowiadający oficjalne odsłonięcie wnętrza ID. Polo, które nastąpi 3 stycznia o godzinie 12:00. Mimo to już teraz da się dostrzec kilka ważnych szczegółów. W pewnym momencie widać tylne fotele i boczki drzwi wykończone jasnym materiałem. Dwukolorowa tapicerka będzie przełamywać nudę, choć w ofercie zapewne pojawią się też czarne wykończenia.
Ten sam materiał widać też z przodu foteli kierowcy i pasażera. Ich tylna część jest natomiast pokryta ciemniejszym materiałem, na którym zabrudzenia nie będą tak widoczne. Na filmie można dostrzec też tabliczkę z napisem Volkswagen, ale trudno zlokalizować jej dokładne umieszczenie. Najbardziej prawdopodobne wydają się jednak boczki drzwi lub deska rozdzielcza przed pasażerem.









Panoramiczny dach rozświetli kabinę
W oczy rzuca się też panoramiczny dach. Na podstawie filmów dostępnych w internecie wiadomo już, że będzie dało się go zasunąć. Widać też duży ekran przymocowany do deski rozdzielczej wykończonej materiałem przypominającym tkaninę. Drugi wyświetlacz znajdzie się tuż za kierownicą. Można zauważyć także podświetlenie ambientowe.
Co ważne, jeśli wierzyć zapowiedziom producenta dotyczącym przywracania fizycznych przycisków, nie powinno zabraknąć ich również w tym modelu. ID. Polo zaoferuje nawet dopracowany system Travel Assist wspomagający jazdę i zmianę pasa ruchu na autostradzie. Według Volkswagena samochód będzie też rozpoznawał światła drogowe i znaki stop.
Volkswagen ID. Polo mierzy 4053 mm długości, 1816 mm szerokości i 1530 mm wysokości, a jego rozstaw osi to 2600 mm. Samochód jest więc o 21 mm krótszy od spalinowego Polo, ale przez elektryczny napęd oferuje większy bagażnik. Zamiast 351 litrów, ma on 435 litrów, a po złożeniu tylnych foteli będzie to aż 1243 litrów. Samochód bazuje na platformie MEB+ i będzie dostępny z dwoma akumulatorami i w czterech odmianach mocy.







Do wyboru, do koloru
ID. Polo z mniejszym akumulatorem LFP o pojemności 37 kWh będzie można mieć z silnikiem elektrycznym generującym 116 KM lub 135 KM. Klienci decydujący się na mocniejsze wersje dostaną akumulator NMC o pojemności 52 kWh i moc wynoszącą 211 KM lub 226 KM. Ostatni z tej czwórki to ID. Polo GTI, który uzupełni ofertę w dalszej części 2026 roku. Volkswagen podał tylko zasięg samochodu z większym akumulatorem. To 450 km według WLTP. Wstępnie można założyć, że w przypadku ID. Polo z mniejszym akumulatorem realny zasięg to 300 km. W zależności od akumulatora maksymalna moc ładowania DC to 90 kWh lub 130 kWh.
Trzeba przyznać, że całość zapowiada się naprawdę obiecująco i może namieszać na rynku. Co więcej, Volkswagen wielokrotnie deklarował już, że ID. Polo będzie kosztować 25 000 euro, co przy obecnym kursie dawałoby 105 300 zł. Oczywiście lepiej wyposażone i mocniejsze warianty będą droższe, ale pamiętajcie, że nikt nie każe wam ich kupować. Ciekawe, jak debiut elektrycznego Polo wpłynie na jego spalinowego odpowiednika, który wciąż ma być oferowany, jednak w przyszłości nie doczeka się nowej generacji.
Dowiedz się więcej o marce Volkswagen:







































