REKLAMA

Tak będą wyglądać następne Omody. 7 jest dość „clean”

W sprawie Omody 7 uważam, że auta takie jak Toyota RAV4 mogą odczuwać zagrożenie, nawet jeśli nie mają wtyczki. Cechy tego SUV-a sprawiają, że robi się groźnie.

Tak będą wyglądać następne Omody. 7 jest dość „clean”
REKLAMA

Dotychczas to Omoda 9 robiła na mnie największe wrażenie, spośród wszystkich chińskich samochodów, którymi jeździłem. Omodzie 7 też poszło nieźle. Na pewno udało się zlikwidować pewne przykre cechy znane z chińskich aut, ale za to dodać kilka nowych.

REKLAMA

Może nie ma ponad pół tysiąca koni mechanicznych mocy i nie wgniata w fotel przyspieszeniem, a także nie ma najbardziej przepastnego bagażnika na świecie, ale ma zbiór niezwykle groźnych cech. Ogólna poprawność spotyka się tu z wyjątkowo niską ceną, a to zawsze jest groźne dla rywali.

Typowe D przechodzące w C

Mega popularny segment jest tu reprezentowany. Gdyby SUV-y segmentu C były jedzeniem, detronizowałoby w menu zupę pomidorową. Ale widzę też, że trwają metodologiczne spory, czy Omodzie 7 bliżej do segmentu C, czy D. Po bliższym oglądzie i uciekając od wymiarów na papierze, przyznałbym Omodzie 7 prawo do walki w popularnym, kompaktowym segmencie C bardziej niż w D. I to walki, którą może wygrać.

Jest dość wyjątkowym przedstawicielem tego koncernu. Co najmniej z dwóch powodów. Nawet nie dlatego, że klamki zlicowane z powierzchnią drzwi to zwykłe klamki, a nie automatycznie wysuwane, jak by się mogło wydawać. Chodzi o przód tego auta.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Grill zintegrowany jest ze zderzakiem, nie jest wyodrębnioną częścią. Auto wygląda przez to, jakby miało napęd wyłącznie elektryczny. Taki gładki przód często przynależy do tego rodzaju napędu, bo niepotrzebny jest tam wlot powietrza. Omoda 7 jest autem hybrydowym typu plug-in. Ma napęd tylko na przednią oś, jest takim omodowym Jaecoo 7 Super Hybrid.

Nos rekina

Ten przód, który ma kojarzyć się nam z nosem rekina, jest godny zauważenia nie tylko przez swą gładkość. Reprezentuje nowy język stylistyczny marki. Przetłumaczę wam, co znaczy wyrażenie „nowy język stylistyczny”: tak będą wyglądały następne samochody marki Omoda. Dlatego lepiej, żeby wam się spodobał.

Z rzeczy, które musicie jeszcze zauważyć, bo inaczej projektantom będzie przykro, należy wymienić jeszcze dynamiczne kierunkowskazy, światła tylne w kształcie pioruna (podobno) oraz czarne relingi. I jeszcze możemy dodać, że Omoda 7 nie ma atrap końcówek układu wydechowego. My młodzież powiedzielibyśmy, że auto jest dość "clean".

Omoda 7 nie zrywa przyczepności kół, zrywa przyczepność ekranu

Auto nie posiada pewnej irytującej cechy, która potrafi wpływać na odbiór chińskich samochodów. Omoda 7 nie zrywa tak łatwo przyczepności kół przedniej osi, jak potrafią to czynić inne auta także tego koncernu (za wyjątkiem Omody 9 i zakładam, że nie zrywa jej również Chery Tiggo 9). Może zmieniono oprogramowanie w sposób sprzyjający kontroli trakcji, a może to układ napędowy składający się z silnika spalinowego i dwóch silników elektrycznych tak dociąża przednią oś. Ważne, że przyczepność nie jest zrywana, co pozytywnie wpływa na odbiór pojazdu.

Układ hybrydowy chyba zajmuje dużo miejsca, bo schowka przed pasażerem przedniego rzędu nie ma. Pasażer może za to sprawić, że ekran środkowy przesunie się sam po prowadnicy i znajdzie przed jego oczami.

Takich niecodziennych spraw, czyli rzadko spotykanych w bardziej europejskich produkcjach, jest więcej. Kierowca nie ma przy lewym uchu "strachołapki" (ma ją pasażer), tylko ma tam schowek na okulary. Za to pasażer znajdzie po swojej stronie tunelu środkowego dwa porty USB, a nie ma ich kierowca. Ten może odłożyć telefon na bezprzewodową ładowarkę z funkcją chłodzenia.

Bezprzewodowy Apple CarPlay działa i nie zasłania panelu do obsługi klimatyzacji na ekranie środkowym, jak ma to miejsce w innych autach tego producenta.

Fizyczne przyciski

Dość wyjątkowa, jak na chińskie auto, a może już jak na auto w ogóle, jest obecność fizycznych przycisków i to na tunelu środkowym. Wprawdzie dałbym tu obsługę klimatyzacji zamiast przełączania trybów jazdy (Eco, Normal, Sport) i trybów napędu (HEV i EV), ale nie wybrzydzajmy. Da się tu włączyć maksymalny nawiew na przednią szybę, co wywołuje od razu właściwą część menu na ekranie środkowym, w której możemy włączyć ogrzewanie kierownicy.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Entuzjazm osób z doświadczeniem gadżetyzmu mogą wywołać rolki na kierownicy. Lewą sterujemy tempomatem, a prawa rolka obsługuje "radioodtwarzacz". Przyzwyczajenia może wymagać też dźwignia kierunkowskazów, która nie pozostaje w zadanej pozycji. Mniejszy nacisk to 3 mignięcia, by kierunkowskaz był włączony dłużej, trzeba ją przytrzymać... dłużej.

Nie jest to sportowy samochód

Od razu powiem, że nie ma wielkiej różnicy między trybami Eco i Sport. W ogóle nie ma wielkiej różnicy przy mocnym i lekkim wciskaniu pedału przyspieszenia. Nie jest to samochód dla osób poszukujących sportowych wyzwań, czy nie wiem jak się inaczej mówi na nieuleczalną chęć przekraczania ograniczeń prędkości.

Auto rozpędza się do 100 km/h w 8,5 s, a przypomnę, że producent wylicza łączną moc układu na 279 KM. Nie jest to najlepiej zagospodarowane stado koni.

Omoda 7 dobrze radzi sobie z nierównościami na drodze i widać, że jest bardziej dla osób poszukujących wygody i niskiego zużycia paliwa. Komfortowi na pewno sprzyjają tuleje w zawieszeniu, które producent nazywa hydraulicznymi. Wydaje mi się jednak, że termin "hydrauliczny" powinien się odnosić do możliwości zarządzania cieczą, a nie samej zawartości płynu. Pomarańcza nie staje się hydrauliczna przez to, że zawiera wodę.

Zgrzeszyłbym oskarżając Omodę 7 o braki w pewności prowadzenia. Da się znaleźć na rynku SUV-y, które będą lepiej celować "w czarne" przy wyższych prędkościach i dające więcej satysfakcji z przemierzania autostrad. Omoda 7 jest tu poprawna, ale nie jest to jej najmocniejszy oręż. Tym jak wiadomo jest cena, ale udawajmy, że ekscytujemy się też innymi cechami.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Wycisza dźwięk, ale silnika

Aż o 10 decybeli ma wyciszać dźwięk silnika system ENC. 10 decybeli to bardzo dużo, pytanie jeszcze od jakiego poziomu decybeli obniża. Ale może nie jest to aż tak ważne pytanie, bo faktycznie dźwięk silnika jest usłyszeć naprawdę trudno. Zapewne także dzięki laminowanym przednim szybom bocznym i szybie przedniej.

Dźwięk silnika nie jedyną rzeczą, którą można wyciszyć w samochodzie. Omodzie 7 pozostaje jeszcze popracować nad dźwiękiem opływającego auto powietrza. Nie jest bardzo głośno, ale też nie możemy uznać prac nad wyciszeniem pojazdu za drogę ukończoną.

W toku pasjonującej dyskusji o dźwiękach można wspomnieć jeszcze o systemie audio, który jest za cichy. Nie spotkałem jeszcze auta, w którym przy maksymalnym poziomie głośności da się normalnie rozmawiać z pasażerem, a w Omodzie 7 się da.

Podobnie nie kojarzę pomysłu na umieszczenie nawiewów powietrza tuż pod centralnym głośnikiem. Widocznie nie było już miejsca niżej, bo tam musi się środkowy ekran przesuwać. Wolałbym też, żeby temperatura powietrza wydobywającego się z nawiewów nie miała losowego charakteru. Jeśli w słoneczny dzień przy nagrzanym wnętrzu i ustawionej temperaturze 21 stopni leci ciepłe powietrze, to można zadać sobie kilka pytań. Jednym z nich na pewno będzie: dlaczego?

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Wysoka pozycja za kierownicą

Nie miałem okazji pobawić się przetestować opcji zdalnego parkowani przy wykorzystaniu pilota. Za to odkryłem nierówność w traktowaniu osób przebywających w samochodzie. Pasażerowie tylnej kanapy mają sporo miejsca, a także zupełnie płaską podłogę. Nieźle wiedzie się też pasażerowi przedniego fotela, bo może usiąść dużo niżej niż kierowca.

Z bliżej nieznanych mi przyczyn fotel kierowcy jest umieszczony bardzo wysoko i nie chce zejść niżej. To w połączeniu z ograniczonym zakresem regulacji kierownicy zmusza do lekko niecodziennej pozycji za kierownicą. Jestem wysoki i siedziałem na tyle wysoko, że obcinało mi część widoku na wyświetlacz HUD. Czułem się trochę jak w zbyt małym kabriolecie, w którym czubek głowy wystaje mi ponad przednią szybę.

Bagażnik na papierze może nie prezentuje się jakoś imponująco, bo z wynikiem 401 l nie przebije się na czoło tabelek porównawczych aut tego segmentu (do dachu ma być to 537 l).

Przedstawiciele marki zachęcają do samodzielnych pomiarów, twierdząc, że niczego ich pojazdowi w tym zakresie nie brakuje. Przychyliłbym się do tej prośby, ale też ze względu na ten wymiar, a także ze względu na ograniczoną ilość miejsca na moje długie nogi, bardziej życzyłbym temu autu powodzenia w segmencie C niż w D.

Ile kosztuje Omoda 7?

Cennik auta startuje od 169 900 zł (za wersję Comfort). Nie oznacza to jednak, że nie warto sięgnąć po wyższe wersje, Premium lub Luxury. Na felgach zagoszczą wtedy opony marki Continental a nie Kuhmo, a na tym "clean" przednim zderzaku pojawią się czujniki parkowania. Wyposażenie zawsze jest bogate, ale widać już europejski styl kształtowania cennika, w którym bazowym wersjom zabiera się ważne elementy.

Dotychczas Omodę 9 uznałem za najlepsze chińskie auto, którym jeździłem. Teraz wysoko znajdzie się też Omoda 7. Nie stało się za to sprawą niezwykłych i kosmicznych cech. Jest bardzo poprawnie, ale przede wszystkim udało się tu zlikwidować to zrywanie przyczepności kół przy ciut mocniejszym wciśnięciu pedału przyspieszenia.

W połączeniu z przyzwoitymi cechami użytkowymi i brakiem uwag do jakości wykonania już staje się produktem wyróżniającym się. Na tyle, że wiele osób może zastanawiać się, czy to jest ten moment, gdy można odpuścić myśl o Toyocie RAV4 czy Hyundaiu Tucsonie i nawet nie mówię o wersjach z wtyczką.

Wymiary i dane techniczne Omody 7:

  • długość 4660 mm
  • szerokość 1875 mm
  • wysokość 1670 mm
  • rozstaw osi 2720 mm
  • benzynowy silnik 1.5 (wtrysk bezpośredni)
  • pojemność akumulatorów 18,4 kWh
  • moc 143 KM
  • napęd rozrządu: łańcuch
  • 215 Nm maksymalnego momentu obrotowego
  • 279 KM mocy łącznej
  • 53 g/km średniej ważonej emisji dwutlenku węgla (niższy poziom emisji, lepszy pod odpis amortyzacyjny będzie miało Jaecoo 7)
  • 90 km zasięgu na prądzie
  • funkcja V2L (vehicle to load) obecna
  • 401 l pojemności bagażnika (do rolety)
  • 75 kg nośności relingów dachowych
  • 1250 kg to masa hamowanej przyczepy.
REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-10T08:05:26+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T19:03:36+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T16:40:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T14:09:05+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T10:41:49+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T10:06:35+02:00
Aktualizacja: 2026-04-08T19:57:10+02:00
Aktualizacja: 2026-04-08T19:32:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-08T19:06:53+02:00
Aktualizacja: 2026-04-08T18:04:27+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA