Paryż wart jest mszy. Oto co szykują producenci w Mieście Miłości
W październiku odbędą się targi motoryzacyjne w Paryżu - jedne z najważniejszych dla europejskiej motoryzacji. Kilku producentów już się zadeklarowało, co tam pokaże światu. Warto się zatem przyjrzeć, na co właściwie czekamy.

Wielkimi krokami zbliżają się targi Mondial de l'Auto 2026 w Paryżu. Stolica Francji od dekad przyciąga najważniejsze nowości danego roku (następnego zresztą też) i daje nam obraz tego, co zobaczymy na drogach w najbliższym czasie. Patrząc z perspektywy rynku polskiego i 2026 r., daje nam więcej ciekawych premier, niż podobne wydarzenia w Pekinie, czy Tokio.
My wybraliśmy kilka naszym zdaniem najciekawszych - dominują auta małe, najmniejsze, i najelektryczniejsze. Spójrzmy zatem, co w trawie piszczy.
Najmniejszy rozmiar, a najwięcej uwagi
Najwięcej spojrzeń powinien przyciągnąć wyczekiwany Citroen 2CV - najmniejszy i najtańszy elektryczny model francuskiej marki. Ma on spełniać założenia europejskiego segmentu E-car, czyli elektrycznych minisamochodów. Jego produkcja zaś będzie odbywać się we Włoszech, wraz z podobnymi mu modelami Fiata i Opla - nota bene, ten drugi ma być pokazany w Paryżu w formie koncepcyjnej.

Debiut 2CV w Paryżu jest jak najbardziej nieprzypadkowy. Nie tylko z powodu pochodzenia marki, ale też właśnie stolica Francji była miejscem prezentacji jego słynnego przodka - było to w roku 1948.
Innym wyczekiwanym maluchem jest Smart #2. To wielki powrót producenta do jak najmniejszych mikrosamochodów, mających wciskać się w najmniejsze europejskie miejsca parkingowe. Auto na razie mogli zobaczyć Chińczycy - na oficjalnych dokumentach chińskiego Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych (MIIT). W stolicy Francji będzie można obejrzeć auto w pełnej krasie, w specyfikacji europejskiej.

Swoje małe nowości zaprezentuje także Volkswagen - będą to elektryczne ID. Polo i ID. Cross, a także pokrewna im Skoda Epiq. Peugeot oficjalnie pokaże nowego hot-hatcha 208 E-GTi, Honda elektrycznego kei-cara Super N w wersji europejskiej, a Dacia nowego Springa.

W chińskiej części targów, najwięcej uwagi powinien skraść Geely E2 - elektryczny model segmentu B, który w ojczyźnie jest prawdziwym bestsellerem.
U kompaktów też się dzieje
Wśród nieco większych aut ponownie dominuje prąd. Między innymi w wersji elektrycznej będzie dostępny Fiat Grizzly, który wraz z wersją Fastback w Paryżu będzie miał swoją pierwszą prezentację dla szerszej publiczności. Jest to model o segment większy od Grande Pandy, choć nie da się ukryć podobieństw oby modeli. Będzie wykorzystywać platformę smart-car, którą już zastosowano w Oplu Fronterze, czy Citroenie C3 Aircross.

Polscy klienci czekają także na Dacię Striker. Rumuński crossover-kombi charakteryzuje się lekko podwyższonym zawieszeniem i będzie oferowany z napędem hybrydowym, z układem miękkiej hybrydy, oraz z jednostkami Hybrid-G z fabryczną instalacją LPG.

Największą nowością Hyundaia w Paryżu będzie prawdopodobnie elektryczny kompakt Ioniq 3. To pierwszy model koreańskiego producenta samochodów prezentujący nowy język designu Art of Steel.

Ze starej gwardii należy wskazać Opla Astrę - dawny blask będzie próbowała przywrócić nowa odmiana GSE Line, o sportowym charakterze i napędzie elektrycznym.

Swoje nowości pokażą także dwie marki ściśle związane ze sportem - Lancia pokaże drugi model swojej nowej ery i do małego Ypsilona dołączy kompaktowy SUV o historycznej Gamma. A więcej wrażeń z jazdy powinna zapewnić nowość miejscowego producenta, w postaci nowego Alpine A110. Z modeli mniej sportowych - Skoda zaserwuje nam największego ze swoich elektrycznych SUV-ów, czyli model Peaq.
Oczywiście, to nie jest pełna lista - nie każde auto zasługuje na więcej uwagi, a i jeszcze nawet nie znamy wszystkich. Któryś z producentów może nas zaskoczyć w ostatniej chwili, ale o tym przekonamy się w połowie października.
Więcej motoryzacyjnych nowości znajdziesz tutaj:
Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.