Nowy duży Fiat oficjalnie. Ten miś nie ma ostrych pazurków

Fiat oficjalnie zaprezentował swojego nowego SUV-a, który będzie dostępny z dwoma rodzajami nadwozia. Nazwa Grizzly brzmi groźnie, ale to przyjazny miś, który pożre jedynie konkurencję.

Nowy duży Fiat oficjalnie. Ten miś nie ma ostrych pazurków

W ostatnią sobotę marka Fiat obchodziła swoje 127. urodziny. Może nie był to okrągły jubileusz, ale osobiście nie chciałbym czekać jeszcze trzech lat, by dopiero wtedy móc rzucić okiem na nowe dzieło włoskiego producenta, bo Grizzly to naprawdę ciekawy SUV segmentu C. Doceńmy więc, że już teraz przyszło nam poznać jego wygląd, wnętrze i gamę napędową.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Nowy Fiat Grizzly bez tajemnic

Fiata Grizzly mogliśmy oglądać już podczas przedstawiania strategii FaSTLAne 2030 przez koncern Stellantis i krótko potem, gdy w sieci pojawiły się dokładniejsze zdjęcia wersji Fastback, ale na oficjalną premierę trzeba było czekać aż do teraz. Włoski SUV nie skrywa już żadnych tajemnic, więc pora dokładnie go poznać.

Samochód będzie dostępny w dwóch wersjach nadwozia. Jako zwykły SUV Grizzly ma 4,4 metra długości, a wersja Fastback z nieco mocniej opadającą linią dachu mierzy 4,5 metra. Auto bazuje na platformie Smart Car, tej samej, którą można spotkać w Grande Pandzie lub innych dziełach koncernu, takich jak Opel Frontera czy Citroen C3. Bagażnik ma 600 litrów, więc na pojemność nie powinniście narzekać.

Sylwetka Grizzly jest dość kanciasta i nowoczesna, ale nie w sposób, który przypomina Grande Pandę, co potwierdza, że producentowi chciało się, żeby auto było jakieś. Z przodu i z tyłu mamy wąski pas łączący sygnaturę LED z logo. Fiat nazywa to Grattugia, co z polskiego oznacza tarkę kuchenną. Niestety sera na niej nie zetrzecie.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Z ekranem musicie się polubić

Wnętrze Fiata Grizzly jest proste dla oka i nie przypomina tego z Grande Pandy. Najlepiej pokazują to zupełnie inaczej wykończone drzwi i centralny 10-calowy ekran, który, delikatnie mówiąc może łatwo was poróżnić.

Po jego bokach wkomponowano jeszcze nawiewy. Takie połączenie jeszcze przeżyję, ale przez wysunięcie nieco wyżej nad deskę wyświetlacz wydaje się gruby i ciężki dla oka, a o jego kanty chyba nikt nie chciałby rozbić sobie głowy.

Oryginalnym pomysłem jest za to lewitujący tunel środkowy, który ma pod sobą półkę zdolną pomieścić niedużą damską torebkę. Obawiam się jednak ilość błyszczącego wykończenia na górze, które w słoneczne dni może odstraszać grubą powierzchnią widocznego kurzu.

Fajne są jednak akcenty na fotelach, czyli napisy Made With Love świadczące o tym, że Fiat się starał. Zresztą, nawet na zewnątrz znajdziecie wizerunek misia Grizzly.

Co ciekawe, producent nie chce nudy, dlatego powiedział, że do wyboru będą same żywe odcienie nadwozia, bez szarego. Z 18-calowymi felgami będzie można stworzyć całkiem stylowe połączenie.

Znajdziecie napęd idealny

Fiat wie, że każdy klient ma inne upodobania, dlatego nikomu niczego nie narzuca. Grizzly i Grizzly Fastback będą więc dostępne w wersji benzynowej, z układem miękkiej hybrydy i całkowicie elektrycznej.

Pierwsza bazuje na 1,2-litrowej turbodoładowanej jednostce generującej 100 KM i jest dostępna z manualną skrzynią biegów. Druga to ten sam silnik, ale już z automatem i MHEV, a łączna moc to już 145 KM (Grande Panda ma 110 KM, więc jest delikatny przyrost).

W oficjalnych materiałach prasowych Fiat nie podał dokładniejszych szczegółów dotyczących wersji elektrycznej, ale można spodziewać się akumulatora o pojemności 44 kWh lub 53 kWh i 113 KM, co pokrywałoby się z podanym zasięgiem na poziomie 393-406 km. Do krążenia po zakorkowanych ulicach miasta całkowicie wystarczy.

Ceny Fiata Grizzly nie są znane, ale z racji że mówimy o prostym samochodzie stworzonym pod młodego klienta raczej nie doznacie negatywnego szoku. Warto dodać, że producent zaznaczył, że obie wersje nadwozia będą kosztować tyle samo. To ważne, bo niektóre marki lubią zarabiać dodatkowe pieniądze na takich drobiazgach.

Rynkowa premiera planowana jest na czwarty kwartał tego roku, więc możecie już zacierać ręce.

Dowiedz się więcej o marce Fiat:

Damian Lewandowski
Redaktor

Ukończył studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Na co dzień specjalizuje się w marketingu medycznym jako SEO writer i redaktor tekstu, ale to motoryzacja zajmuje specjalne miejsce w jego sercu już od najmłodszych lat. W wolnych chwilach rozwija pasję do fotografii, wykonując sesje zdjęciowe samochodów sportowych. W swoim portfolio ma dziesiątki współczesnych modeli Ferrari, Lamborghini i Porsche. Kocha lotnictwo, dlatego weekendami potrafi godzinami szybować po cyfrowym niebie.