Stara 266 ratuje Szczecin. Tramwaj to dla niego pestka
Okazało się, że Szczecin jednak istnieje, ale patrząc na kryzys tamtejszej komunikacji tramwajowej, zaraz może przestać istnieć. Na szczęście, dopóki Star 266 jest na służbie, zagłada nikomu nie grozi.

Jak trwoga, to do znienawidzonej i dymiącej motoryzacji. Podczas ataku zimy pod koniec roku, kiedy niektóre drogi ekspresowe zostały dosłownie zasypane, sytuację ratowały wiekowe radzieckie pługi wirnikowe ZiŁ, o czym pisałem TUTAJ.
Tymczasem ostatnia fala marznącego deszczu sparaliżowała m.in. szczecińską komunikację tramwajową, gdzie przez, upraszczając opis sytuacyjny, awarię zasilania liczne wozy zostały dosłownie porzucone na mieście. Na pomoc wyruszył choćby nieustraszony Star 266, holujący smutne tramwaje do zajezdni.
Bohaterem bez peleryny jest Star 266 z zabudową żurawia tramwajowego
Widoczny na filmie pojazd, który ciągnie za ucho niezdolny do służby tramwaj, to Star 266 DS-0125K, co oznacza zabudowę żurawia tramwajowego. Konstrukcja żurawia to dzieło bielskiej firmy Bumar-Bedes, specjalizującej się w budowie dźwigów samochodowych. Zabudowa DS-125K została opracowana w latach 80., ze specjalnym przeznaczeniem do podnoszenia wagonów tramwajowych.
Konstrukcja takiego dedykowanego dla tramwajów żurawia tym różni się od standardowego podnośnika, że operuje na znacznie mniejszych wysokościach. Ma to umożliwić łatwiejsze operowanie pod drutami tramwajowymi, a także późniejsze łatwiejsze holowanie wagonu po torach.
To bardzo popularny pojazd we flocie technicznej
Taki Star 266 to nie jest żadna egzotyczna konstrukcja, ponieważ takie pojazdy znajdowały się niegdyś na wyposażeniu każdej szanującej się “szopy”. Poza podnoszeniem wykolejonych tramwajów z powrotem na tory, zdarzało się wykorzystywać je również do ciągnięcia zepsutych autobusów. Tym razem posłużyły za tradycyjny holownik tramwajowy, ponieważ przez brak prądu zjazd do zajezdni nie mógł odbyć się tradycyjną metodą.
Owe sprzęty obecnie są gdzieś na rozdrożu między zabytkiem a czynnym wozem technicznym. Wiele z nich wciąż znajduje się “pod parą”, inne zaś są już na zasłużonej emeryturze, w posiadaniu dbających o nie miłośników.
Przykładowo, Gdańskie Autobusy i Tramwaje z dumą prezentują posiadaną wciąż czynną flotę specjalnych Starów 266.
Tramwaje Szczecińskie posiadają dwa takie wozy
Prezentowany na początku Star pracuje dla Tramwajów Szczecińskich, gdzie ma do pomocy brata z identyczną zabudową. Co ciekawe, według danych, oba pojazdy różni aż 11 lat w metryce. Starszy z nich wyprodukowano w 1988 roku, drugi natomiast dopiero w 1999 roku - chwilę przed zakończeniem produkcji Stara 266 w ogóle. Starszy z braci pracował jeszcze dla państwowego Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Szczecinie, nieistniejącego od 1991 roku. Niestety, na filmie nie widać, który z nich dwóch podjął się ratowania świata.
Oczywiście, Tramwaje Szczecińskie nie opierają swojej technicznej floty wyłącznie na dwóch Starach. Znajduje się tam mnóstwo innych, nowocześniejszych pojazdów od ciężkiej roboty. Niemniej, kiedy jest poważny kryzys do opanowania, przeważnie w tle widać kilkudziesięcioletnie, doświadczone wozy techniczne.
Trzymajcie się tam w tym Szczecinie!
Mam nadzieję, że Szczecin, o ile istnieje, nie podzieli losu Atlantydy i nie zapadnie się ostatecznie pod wodę.







































