Sprawdzone sposoby na unikanie mandatów. Korzysta z nich 440 tys. kierowców rocznie
Od ponad pół roku rząd nie zajmuje się swoim własnym planem uszczelnienia systemu mandatów z fotoradarów. Fragmenty projektu zaczynają krążyć w sieci, prawie jak instrukcja odpisywania CANARD.

Rząd od lipca ignoruje swój własny projekt uszczelnienia systemu mandatów pochodzących z fotoradarów. 21 lipca 2025 roku opublikował założenia projektu, które można traktować jak instrukcję niepłacenia mandatów. Prace nad nim miały się zacząć w zeszłym roku. Kierowcy dalej w najlepsze mogą ignorować korespondencję z systemu CANARD.
Tylko ludzka przyzwoitość nas ochroni przed stosowaniem sprawdzonych sposobów na unikanie mandatów ujawnionych przez ministerstwo infrastruktury.
Nie płacimy mandatów z systemu CANARD
Niewydolność systemu CANARD jest już legendarna. Już dawno pisaliśmy o tym, że ponad połowa mandatów idzie tam do kosza. Rząd w lipcu przytoczył dane, z których wynika, że 440 tys. z 985 tys. kierowców nie zapłaciło kar w 2023 roku, choć powinni. Czyli 44,6 proc. uwiecznionych na zdjęciach z fotoradarów uniknęło kary. I obie te liczby rosną, winnych wykroczeń i tych, którzy nie muszą opłacić mandatu.
Przedawnieniu uległo ponad 330 000 spraw, zaś ponad 108 000 spraw było nieskutecznie zakończonych, ponieważ dotyczyły naruszeń popełnionych pojazdami zarejestrowanymi za granicą - ministerstwo infrastruktury
Urządzenia rejestrujące obsługuje obecnie Główny Inspektor Transportu Drogowego. Robi to za pomocą CANARD, czyli Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. System rejestruje przekroczenia prędkości, ale też przypadki niestosowania się do sygnalizacji świetlnej.
przy pomocy 671 stacjonarnych urządzeń rejestrujących w 600 lokalizacjach, w tym: 474 stacjonarnych fotoradarów (pomiar punktowy), 71 urządzeń do odcinkowego pomiaru średniej prędkości, 50 rejestratorów przejazdu na czerwonym świetle, 5 rejestratorów przejazdu na czerwonym świetle na przejazdach kolejowych oraz 39 mobilnych urządzeń rejestrujących, zainstalowanych w nieoznakowanych pojazdach ITD
Mimo całej tej baterii urządzeń, system jest łatwo ograć. Ministerstwo zaproponowało zmiany. Jedną z propozycji jest zatrzymywanie dowodu rejestracyjnego osobom, które nie wskazują sprawcy wykroczenia.
Ministerstwo ujawniło sposoby
Nie mogłem zrozumieć, co takiego przesyłają sobie ludzie w mediach społecznościowych. Skąd ostatnio wzięli te sprawdzone sposoby na niepłacenie mandatów. Otóż wysyłają sobie i publikują fragmenty uzasadnienia projektu ministerstwa.
Niestety, opisując skalę problemu, ministerstwo dokładnie opisało, jak skutecznie unikać kary, gdy przyjdzie nam pismo z systemu CANARD. Po prostu podali wszystkie sposoby, jakie do tej pory stosowali kierowcy. Ci, którzy ich nie stosowali, dostali je na tacy.
Jeśli szybko nie wprowadzą nowych przepisów, liczba umarzanych spraw wzrośnie. Już teraz połowa kierowców lekceważy otrzymywaną korespondencję. Teraz dowiedzieli się, że postąpili sprytnie i jeszcze doszło im kilka nowych trików, których nie znali.
Jak kierowcy unikają kary?
Lista sposobów jest długa. Ministerstwo opisuje następujące luki w systemie:
- GITD nie posiada statusu oskarżyciela w tego typu sprawach lub wszczęte sprawy z tego właśnie powodu umarzają - co oznacza, że gdy właściciel/użytkownik pojazdu nie wskaże osoby kierującej na wezwanie, a sprawa trafi do sądu, może nie być w ogóle rozpatrywana
- W literaturze i orzecznictwie częstokroć prezentowane jest stanowisko, że niewskazanie podmiotu, któremu powierzono pojazd do kierowania lub używania może być popełnione wyłącznie jako wykroczenie umyślne. - a to prowadzi do tego, że nie da się udowodnić w sądzie, że nie właściciel pojazdu pamięta, ale nie chce powiedzieć, kto prowadził wtedy pojazd.
- przepis ten nie obliguje właściciela pojazdu do wskazania, kto kierował jego pojazdem, tylko komu pojazd powierzył - można więc tworzyć łańcuszek powierzeń, w którym kierowca A mówi, że powierzył B, a B, że C itd., a czas leci i wykroczenie po roku się przedawnia
- wskazanie danych cudzoziemca, co w praktyce najczęściej skutkuje umorzeniem sprawy - to już nie wymaga komentarza.
Aż pada w końcu zdanie najważniejsze:
W obecnym stanie prawnym nie ma prawnych narzędzi, które pozwalałyby na skuteczne egzekwowanie odpowiedzialności za popełnione wykroczenia wobec osób ignorujących wysyłane przez CANARD wezwania do wskazania kierującego pojazdem i świadomie unikających odpowiedzialności za popełnione naruszenie.
Co większość osób, do których wpłynie korespondencja z CANARD, odczyta jako przyzwolenie na całkowite jej zignorowanie.
W dodatku ludzie odpowiadając na wezwania do wskazania osoby podają tylko imię i nazwisko bez adresu. A coraz więcej sądów uznaje, że to wypełnia obowiązek nałożony przez przepisy. Bez danych adresowych, z samym imieniem i nazwiskiem, nic nie da się zrobić.
Nie da się też w praktyce ścigać osób, które czasowo przebywają na terytorium Polski lub nie mają stałego miejsca zamieszkania czy pobytu, szczególnie gdy pochodzą spoza Unii Europejskiej.
Rząd chce uszczelnić system
Ministerstwo proponuje działania naprawcze, które bazują na doświadczeniach innych krajów lub pojawiały się już wcześniej w publicznej dyskusji.
- zobowiązanie właścicieli aut do wskazywania osoby, której użyczył auto, ale z pełnymi danymi adresowymi, a także konieczność uzyskania potwierdzenia faktu kierowania pojazdem w chwili zarejestrowanego naruszenia przez fotoradar przez wskazaną osobę jako kierującą oraz złożenia przez tę osobę oświadczenia o wyrażeniu zgody na przyjęcie mandatu karnego lub odmowie jego przyjęcia
- stworzenie rejestru pojazdów, którymi popełniono wykroczenie, a nie ukarano sprawcy i tych, które są zarejestrowane za granicą
- zatrzymanie dowodu rejestracyjnego pojazdu z ww. rejestru albo usunięcie pojazdu na parking na koszt właściciela (pojazd zarejestrowane poza RP)
- nadanie GITD statusu oskarżyciela publicznego
- kary urzędowe za ignorowanie urzędowej korespondencji (nieodpowiadanie lub nieodbieranie jej)
- koordynacja i współdziałanie służb i instytucji w celu poprawy skuteczności ścigania sprawców wykroczeń fotoradarowych
- mechanizm motywujący do szybkiego załatwiania sprawy przez 25-proc. zniżkę przy szybkiej płatności
- możliwość odstąpienia od przesłuchiwania osoby, gdy sprawa jest prowadzona korespondencyjnie i na podstawie urządzenia rejestrującego
- obciążenie nadawcy kosztami przesyłek w procesie wyjaśniającym.
Kiedy pojawią się te zmiany?
To jest najlepsze, bo nie wiemy. Założenia zmian pojawiły się w lipcu 2025 roku, a przewidywany termin prac określono na IV kwartał 2025 roku. Tylko że nie ma żadnego postępu, nic się z tym nie dzieje.
Ten zbiór porad, jak ograć system CANARD, wisi sobie w najlepsze na ministerialnej stronie. W tym momencie dotarcie do niego po wpisaniu w wyszukiwarkę frazy typu "jak nie zapłacić mandatu z CANARD" to mniej więcej dwa kliknięcia.
Wypadałoby już coś zrobić z tym planem zmian, skoro ponad pół roku temu przyznano, że system nie działa i jeszcze pokazano jak go ogrywać.



















