REKLAMA

W Warszawie postawiono pomnik V-ósemki. Zobacz synku, tak wygląda silnik spalinowy

Przy ul. Jana Kazimierza w Warszawie postawiono nietypowy pomnik. To ośmiocylindrowy silnik widlasty o pojemności 12 litrów. 

tatra v8
REKLAMA

Relacja Adama z IAA Mobility potwierdza ostatecznie, że spalinowa motoryzacja umarła i nie żyje, a szanse na jej zmartwychwstanie są zerowe. Wszystko, co nadchodzi, będzie elektryczne. Spalinowe silniki to już pomniki minionych czasów. Jeden z nich jest nawet zupełnie dosłownie pomnikiem – można go oglądać w Warszawie przy ulicy Jana Kazimierza 48.

REKLAMA
tatra v8

To wspaniały silnik V8 z ciężarówki Tatra

Starsi czytelnicy na pewno kojarzą wywrotki marki Tatra, te „z nosem”, czyli serii 148. Pomalowane w charakterystyczne pomarańczowe i niebieskie kolory, pracowały na budowach w krajach demokracji ludowej przez całe lata 70., 80. i 90., bulgocząc ośmiocylindrowymi jednostkami chłodzonymi powietrzem. Jeszcze we wczesnych latach dwutysięcznych widywało się Tatry przy pracy. Można było je rozpoznać nie tylko po niezwykłym dźwięku, ale też jadąc za nimi i widząc pochylone do wewnątrz koła, które ustawiały się w pionie dopiero po załadowaniu kipra. Jedna z ostatnich pracujących Tatr, jeszcze na czarnych blachach, widziana była w 2019 r. w Radomiu – auta z zabudową żurawia potrafią pracować i 50 lat (i to się chwali).

Chłodzony powietrzem diesel V8 występował w dwóch wersjach

12-litrowej, znanej z wcześniejszego modelu serii 138 (moc 180 KM) i 13-litrowej w serii 148 (moc 200 KM). Najważniejszy był jednak jego moment obrotowy, który wynosił 720-800 Nm w zależności od wersji i rocznika. Dzięki tradycyjnej masce silnika łatwiejsze były naprawy i serwis tego pojazdu. W ciasnej kabinie najwięcej miejsca zajmowała gigantyczna kierownica. Wiadomo, że dzisiejsze ciężarówki są lepsze, ale w swoim czasie Tatra to był „segment premium” dzięki dużej mocy i wytrzymałości. Dwunastolitrowy diesel spalał ok. 30 l paliwa na 100 km, prędkość podróżna wynosiła ok. 60 km/h.

tatra v8
REKLAMA

Silnikowi Tatry wystawiono pomnik

Przy Jana Kazimierza w Warszawie do 2018 r. znajdowało się przedsiębiorstwo Transbud, założone w 1952 r., w czasach apogeum stalinizmu. Jego zadaniem było serwisowanie i remontowanie ciężarówek, które budowały potęgę Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, ze szczególną specjalizacją w wozach marki Tatra. Silniki remontowane przez Transbud zapewne pracują do dziś w nielicznych pozostałych Tatrach, które można spotkać jeszcze np. w Ochotniczych Strażach Pożarnych. Na pamiątkę tego pozostał tylko pięknie odrestaurowany silnik V8. Zabierzcie tam swoje dzieci i pokażcie im: zobaczcie, tak wyglądały silniki spalinowe, tak wyglądała motoryzacja. A potem odjedźcie w poszukiwaniu wolnej szybkiej ładowarki. 

Zdjęcia: Dawid Kosiński
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-12T12:59:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T12:04:02+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T07:57:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-11T17:09:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-11T06:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T18:32:53+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T15:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T18:22:29+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T15:57:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T14:24:53+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T12:46:22+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T10:41:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T20:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T17:49:30+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA