REKLAMA

Przejeżdżający przez Warszawę drżą przed mandatami. Myśleli, że jadą przepisowo, grozi im co najmniej 1500 zł

Na niezwykle popularnej trasie S8 w Warszawie trwa remont. Mało kto zauważa, że w związku z tym ustawiono ograniczenie do 60 km/h. Tuż za znakiem rozpoczyna się odcinkowy pomiar prędkości.

odcinkowy pomiar bemowo
REKLAMA

Odcinkowy pomiar prędkości na trasie S8 w Warszawie występuje w dwóch miejscach. Pierwszy z odcinków to fragment między węzłami Warszawa Zachód i Bemowo - i to on nas tym razem interesuje. W normalnych warunkach mamy tam do czynienia z ograniczeniem prędkości do 120 km/h. Większość osób, które jeżdżą tamtędy często, raczej już pamięta o pomiarze i zwalnia, zwłaszcza że w dzień bywa tam tłoczno. Oczywiście, mandaty też się sypią, sam znam kilka osób, które się zapomniały. Szczególnie podatni są na to „okazjonalni” odwiedzający tę trasę, jadący po pustej drodze w nocy. Wcześniej jedzie się autostradą z limitem 140 km/h, potem wjeżdżamy na „S-kę” z limitem o 20 km/h niższym, więc jeśli ktoś ustawił sobie tempomat i się zamyślił, może potem otrzymać drogą przesyłkę.

Screen z Google Maps, sprzed remontu.
REKLAMA

Ale teraz trwa remont tego odcinka S8

W ramach modernizacji, drogowcy m.in. frezują nawierzchnię, przez co na jezdni nie ma namalowanych pasów, a poszczególne fragmenty drogi różnią się od siebie grubością asfaltu, przez co zmieniając pas trzeba pokonać uskok. Remont zaczyna się kawałek przed początkiem pomiaru (gdy jedziemy w stronę Białegostoku) i kończy kawałek przed jego końcem. 

Jak przystało na remontowany odcinek, obowiązuje na nim niższe ograniczenie prędkości. Dość małe i słabo widoczne znaki ustawione tuż przed początkiem pomiaru wskazują, że należy zwolnić do zaledwie 60 km/h.

Kierowcy tego nie robią

Na tym odcinku zwykle nie stoją maszyny ani nie przebywają robotnicy (jeśli już to w nocy), stan asfaltu jest dobry, próg nie jest wysoki, droga jest szeroka i nie ma dziur, więc właściwie nikt - o ile nie ma wielkiego ruchu - nie zwalnia do sześćdziesiątki. Większość osób jedzie 120 km/h, czyli tak, jak się przyzwyczaili. Nie jestem w stanie się na to szczególnie oburzać. Co więcej, kierowca jadący 60 km/h mógłby w obliczu takiej sytuacji wprowadzać zamęt, albo wręcz stwarzać zagrożenie. Nie usprawiedliwia to tych, którzy łamią przepisy, ale obecne ograniczenie wydaje się jednak zbyt niskie. Mogłoby obowiązywać (np. wyświetlać się na tablicach świetlnych) wtedy, gdy akurat faktycznie trwają jakieś prace.

Co z odcinkowym pomiarem prędkości?

Na lokalnych grupach na Facebooku od pewnego czasu widzę wysyp wpisów tych, którzy zorientowali się, że mogą zostać ukarani za zbyt szybką jazdę. „Czy wiecie, czy odcinkowy pomiar został przestawiony na 60 km/h?” - brzmią pytania. Niektórzy piszą, że ostatnio „zorientowali się w ostatniej chwili”, że przecież przekraczają prędkość i zjechali zjazdem przed końcem pomiaru, unikając bycia branym przez OPP pod uwagę (jest taka możliwość). Inni są zdziwieni, że w ogóle stoi tam jakieś ograniczenie prędkości.

Potencjalny mandat za jazdę z prędkością 120 km/h - która wydawała się wielu kierowcom tą przepisową na danym odcinku - na ograniczeniu do 60 km/h to aż 1500 zł przy założeniu, że przekroczyliśmy szybkość o 51-60 km/h. Gdy będziemy jechać choćby o 61 km/h więcej, to już 2000 zł. Do tego należy dopisać co najmniej 13 punktów karnych. Przy przekroczeniu po raz kolejny wpadamy za to w sidła zasad o mandacie „za recydywę”, czyli w podwójnej wysokości.

Jeśli ktoś jeździł tamtędy codziennie 120 km/h, nie będzie go stać na taksówki

Tutaj pomiar się kończy.

Będzie musiał przesiąść się na autobus, bo za przekroczenie liczby punktów karnych straci prawo jazdy, a mandaty „za recydywę” sprawią, że już tydzień dojazdów po S8 może okazać się tak drogi, że trzeba będzie sprzedać auto. Na taksówki nie starczy.

To wszystko jest bardzo realnym scenariuszem dla setek, jeśli nie tysięcy kierowców z Warszawy i okolic, ale pod jednym warunkiem - że odcinkowy pomiar działa i że uwzględnia tymczasowe ograniczenie prędkości. Czy tak jest?

Informacje są sprzeczne

Wielu użytkowników wspomnianych grup postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i zapytać „u źródła”. Tyle że odpowiedzi są różne.

„Szczerze mówiąc sam już nie wiem. Dzwoniłem kilka dni temu na infolinię GDDKiA, dziś dzwoniłem ponownie i dostałem 2 sprzeczne informacje. Za pierwszym razem pan powiedział, że znaku ograniczenia już nie ma, a pomiar na czas remontu i tak był wyłączony. Dziś otrzymałem informację, że pomiar obowiązuje zgodnie ze znakami czyli 60 km/h. Jeżdżę tam codziennie i sam już nie wiem. Nie chciałbym dostać mandatu, ale też nie chciałbym stwarzać zagrożenia jadąc niepotrzebnie zbyt wolno. Dziś jechałem 70 i nie czułem się bezpiecznie, bo każdy tam leci dużo szybciej. Nigdzie nie można znaleźć stosownej informacji” - napisał jeden z kierowców.

„W związku z wprowadzeniem tymczasowej organizacji ruchu na S8 pomiędzy Macierzysz a Blizne Łaszczyńskiego ustawienia urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości zostały zmienione” - odpowiedź o takiej treści otrzymał ktoś, kto napisał do pracowników systemu CANARD należącego do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.



W komentarzach użytkownicy pocieszają się, że „nikt nie zmieniałby ustawień pomiaru na chwilę” albo że „system na pewno by się zapchał, gdyby działał od 60 km/h”. Również odpowiedzi, które zainteresowani uzyskiwali drogą telefoniczną, były sprzeczne.

REKLAMA

Jak jest naprawdę? Tego chyba nikt nie wie

Nie znalazłem informacji o kimś, kto dostałby już mandat za przekroczenie na remontowanym odcinku. To pokrzepiające, ale równie dobrze za chwilę możemy mieć wysyp podobnych postów. Czy warszawscy kierowcy i ci, którzy jedynie przejeżdżają przez najpopularniejszą trasę tranzytową w Polsce zaraz tłumnie potracą prawa jazdy i grube tysiące złotych? Niestety, to możliwe.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-08-28T20:00:00+02:00
Aktualizacja: 2025-08-28T18:00:00+02:00
Aktualizacja: 2025-08-28T09:24:36+02:00
Aktualizacja: 2025-08-27T19:15:53+02:00
Aktualizacja: 2025-08-27T15:25:43+02:00
Aktualizacja: 2025-08-27T13:20:21+02:00
Aktualizacja: 2025-08-27T11:06:34+02:00
Aktualizacja: 2025-08-26T17:38:29+02:00
Aktualizacja: 2025-08-26T16:42:30+02:00
Aktualizacja: 2025-08-26T13:24:05+02:00
Aktualizacja: 2025-08-25T19:00:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA