REKLAMA

Mała Mazda znika z rynku. Długi staż, wiele wcieleń - to jej burzliwe życie

Japońscy dealerzy dostali po cichu dyskretne pismo – Mazda 2 zwolni taśmy produkcyjne w czerwcu 2026 roku. To koniec jednego z najdłużej produkowanych modeli w ofercie marki. Choć nie wszędzie Japończycy zdecydowali się to ogłosić.

Mała Mazda znika z rynku. Długi staż, wiele wcieleń – to jej burzliwe życie
REKLAMA

Kiedy w 2014 roku Mazda pokazała trzecią generację swojej małej „dwójki”, mało kto spodziewał się, że ta sama platforma będzie jeździć po drogach dwanaście lat później. Tymczasem jakoś tak wyszło i w dziwnej logice motoryzacyjnego rynku nie był to ani triumf, ani klęska, a coś pomiędzy.

REKLAMA

Dłużej niż ktokolwiek się spodziewał

Według wewnętrznych dokumentów dilerskich ujawnionych przez japoński serwis Creative Trend – na które powołuje się m.in. Carscoops – Mazda planuje zakończyć produkcję „dwójki” w czerwcu 2026 roku. Z kolei już w marcu z taśm miała zjechać ostatnia sztuka CX-3. Do tego czasu zamówienia na rynku krajowym mają być przyjmowane tylko do wyczerpania zaplanowanej puli. Potem zostają egzemplarze z placu. Klasyczny „last call” u dilera. Mazda oficjalnie nie potwierdziła tej informacji. Powiedziała tylko tyle, że „ogłosi plany produktowe w odpowiednim czasie”. Taka korporacyjna odpowiedź sugeruje, że akurat ten wyciek nie był kontrolowany.

Sprawa jest bardziej skomplikowana, niż wskazuje sam nagłówek z Japonii. Mazda 2 nie jest już dawno jednym autem – to kilka równoległych bytów egzystujących na różnych rynkach, często bez wzajemnej wiedzy o swoim istnieniu.

Mazda2

W Polsce temat „dwójki” zamknął się już w 2023 roku dość prozaicznie: polskie przepisy o odbiornikach DAB+ weszły w życie 1 kwietnia 2023 roku i Mazda 2 (ta „prawdziwa”, japońskiej konstrukcji) ich nie spełniała. Zamiast dostosować radio, Mazda zakończyła sprzedaż. Wygląda to, jakby producent tylko czekał na pretekst, a gdy ten się pojawił, błyskawicznie skorzystał z okazji. W salonach wylądowała w to miejsce Mazda 2 Hybrid – będąca w istocie Toyotą Yaris z innym znaczkiem. I tak oto „dwójka” w Polsce technicznie żyje, ale to już inny samochód i inna historia.

W Wielkiej Brytanii benzynowa Mazda 2 zniknęła w lutym 2025 roku – zastąpiła ją ta sama hybryda na bazie Yarisa. W Stanach Zjednoczonych samochód nie był dostępny od 2014 roku, a potem – ironia losu – jeździł dalej jako Toyota Yaris lub Scion iA, już z innym logo. W Indonezji model wycofano w 2026 roku.

Natomiast w Japonii, Australii i na kilku innych rynkach Mazda 2 była do niedawna samochodem jak najbardziej żywym. Nasz niedawny przegląd pokazał, że poza Europą i Ameryką Północną „dwójka” miała się zaskakująco dobrze.

Jeszcze jedno pożegnalne odświeżenie

W listopadzie 2025 roku Mazda zaskoczyła – zamiast cicho uśmiercić model, wypuściła jego aktualizację na rok modelowy 2026. Japońskie wersje otrzymały w standardzie m.in. system Mazda Connect z ekranem 8,8 cala (ten sam co w Mazdzie 3), kamerę 360°, przednie czujniki parkowania i automatycznie przyciemniane lusterko wsteczne. Sportowa 15 MB zyskała silnik o mocy 116 KM i została odchudzona o około 50 kg (dzięki usunięciu części wyposażenia), co dało masę własną rzędu 1040 kg. Niezłe jak na auto, które oficjalnie nie ma przyszłości.

To jednak typowa dla Mazdy taktyka pożegnań: bez fanfar, bez konferencji prasowej, bez sentymentalnego wideo z fabryką. W jednym roku dają nam jeszcze lepsze auto, a potem wyłączają światło. Tak żywot kończyła choćby RX-8– zamiast oficjalnego pożegnania Mazda wypuściła limitowaną serię Spirit R, zebrała zamówienia i koniec. Podobnie po cichu zniknęła MX-30 – pierwsza masowo produkowana elektryczna Mazda przeznaczona do sprzedaży konsumenckiej zadebiutowała z zasięgiem, który ledwo wystarczał na dojazd do sąsiedniego miasta, i ceną klasy premium. Z oferty zniknęła w sposób właściwy dla nieudanego eksperymentu.

Szykowani następcy

Mazda nie zamierza zostawiać luki w ofercie bez odpowiedzi. Na Japan Mobility Show 2025 marka pokazała concept Vision X-Compact – miejskiego hatchbacka z systemami opartymi na sztucznej inteligencji. Co ciekawe, Vision X-Compact ma być o 255 mm krótszy od obecnej Mazdy 2. Jeśli te wymiary trafią do produkcji, „dwójkę”, która była typowym przedstawicielem segmentu B, zastąpi mniejszy mieszczuch.

Mazda Vision-X Compact
REKLAMA

Równolegle CX-3 ma doczekać się następcy. Spekulacje mówią o modelu CX-20 – o szerszej sylwetce crossovera, z wyglądem silniej nawiązującym do nowego CX-5. Szkice pokazano podczas prezentacji w Tajlandii, gdzie Mazda planuje zlokalizować produkcję nowych, małych modeli.

Kiedy te auta trafią na drogi? Optymistyczne prognozy wskazują na rok 2027, choć biorąc pod uwagę tempo Mazdy w ostatnich latach, „wkrótce” to słowo, które warto traktować z pewnym dystansem. Na razie wiemy tyle, że Mazda 2 kończy erę najdłużej produkowanego modelu w gamie. I dobrze, bo po 12 latach to zasłużony odpoczynek.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-01T08:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T19:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T15:59:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T14:32:36+02:00
Aktualizacja: 2026-04-30T09:22:29+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T15:43:21+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T13:51:45+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA