REKLAMA

Oto 7 miejsc parkingowych w standardzie premium. Kraków znalazł sposób na korek

Jeśli mocno w coś wierzysz, to musi się udać. Kraków mocno uwierzył, że mieszkańcy potrafią parkować - w przeciwieństwie do przyjezdnych, którzy tej sztuki nie opanowali i nie wykazują należnej świadomości sytuacyjnej.

Oto 7 miejsc parkingowych w standardzie premium. Kraków znalazł sposób na korek
REKLAMA

Jak sprawić, żeby parkujące samochody przestały blokować torowisko, ale tak, żeby nie zdenerwować mieszkańców likwidacją miejsc parkingowych? Kraków wpadł na sprytny pomysł.

REKLAMA

Długa historia tramwajowej blokady

Konieczność pojawienia się jakiegoś planu była raczej bezdyskusyjna. Na wąskiej ul. Długiej w Krakowie znalazło się bowiem i miejsce dla jadących samochodów, i dla dwóch torowisk tramwajowych, i dla legalnych miejsc parkingowych.

Gdyby ktoś zauważył, że trochę tego sporo i chyba robi się ciasno, to tak - tak właśnie jest. Ulica wyglądała mniej więcej tak:

I gdyby ktoś w tym momencie stwierdził, że dalej jest trochę ciasno i wystarczy, że ktoś źle zaparkuje równolegle do chodnika, i będzie problem, to... ma absolutną rację. Zgodnie z oficjalnymi statystykami tylko w ostatnim roku parkujący kierowcy zablokowali ruch tramwajów... 44 razy. Czyli prawie po cztery razy każdego miesiąca.

Coś więc trzeba było zrobić. I choć pozornie najłatwiejszym rozwiązaniem jest likwidacja tych miejsc parkingowych, to Kraków na taki ruch się nie zdecydował.

Miejsca dla swoich, którzy wiedzą, co się dzieje na kwadracie

W oficjalnym komunikacie Zarząd Dróg Miasta Krakowa podał, że przeanalizowano, w których zatoczkach najczęściej dochodzi do parkowania, które blokuje ruch tramwajowy. Po ich ustaleniu (dwie zatoczki) zdecydowano, żeby... "zarezerwować" je wyłącznie dla mieszkańców, którzy mają prawo parkowania w danej strefie.

Zgodnie z informacją, "mieszkańcy okolicy mają (...) zwykle większą świadomość ograniczeń przestrzennych ulicy i konieczności bardzo precyzyjnego ustawienia pojazdu.". W skrócie: mają świadomość, że te śmieszne metalowe rzeczy w asfalcie służą do tego, żeby jeździł po nich tramwaj, a tramwaj swoją szerokość ma. I że "bo ja tylko na chwilę" raczej nie wystarczy.

Zmiana dotyczy przy tym zaledwie dwóch zatok i ok. 7 miejsc parkingowych, więc nie jest to jakiś gigantyczny projekt. Całość będzie nadzorowana i ma dostarczyć danych, które potwierdzą bądź zaprzeczą temu, że lokalsi faktycznie wykazują "większą świadomość ograniczeń przestrzennych".

Na tym jednak nie koniec

Drugą nowością na ulicy Długiej ma być system automatycznego nadzoru. Nie podano wprawdzie szczegółów, ale rozwiązanie ma kontrolować poprawność parkowania i w razie czego informować "odpowiednie służby", żeby dało się coś z tym zrobić, zanim tramwaje ugrzęzną po raz n-ty.

REKLAMA

I oczywiście można się śmiać z tych pomysłów, proponując na przykład, żeby wszędzie parkingi były tylko dla mieszkańców okolicy, bo w końcu tylko oni wiedzą, co się dzieje na dzielni - w końcu niektórzy parkują tak od kilkudziesięciu lat.

Z drugiej strony - Kraków robi sobie właśnie bardzo ładną podkładkę pod potencjalne usunięcie tych miejsc, jeśli obecne plany nie przyniosą efektu. Ot, proste - próbowaliśmy, widzieliście sami, nie udało się, najwyraźniej przekracza to wasze możliwości. A że komunikacja miejska ostatecznie powinna wygrać w razie ciągnącego się sporu - to dyskusjom nie podlega.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-06T17:17:13+02:00
Aktualizacja: 2026-05-06T16:09:46+02:00
Aktualizacja: 2026-05-06T14:10:30+02:00
Aktualizacja: 2026-05-06T08:23:19+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T16:33:27+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T15:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-05T11:41:20+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA