Tyle zapłacimy za paliwo w czwartek 7 maja. Przyszły wyczekiwane obniżki
W najbliższy czwartek 7 maja pozytywnie zaskoczymy się podczas tankowania. Ceny wszystkich paliw poszły w dół.

Rządowy pakiet „Ceny Paliw Niżej” (w skrócie CPN) wszedł w życie ostatniego dnia marca. Został on opracowany przez polskie władze w reakcji na rosnące cen paliw na stacjach, co było wynikiem wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie i blokady Cieśniny Ormuz, przez którą przepływają statki odpowiadające za znaczną część globalnego transportu surowców.
Pakiet CPN tworzą trzy rozwiązania, które mają przyczyniać się do łagodzenia skutków wzrostu cen paliw na światowych rynkach. Są to:
- obniżenie stawki podatku VAT z 23 proc. na 8 proc.,
- obniżenie wysokości akcyzy do minimalnego dopuszczalnego prawem poziomu,
- wprowadzenie mechanizmu maksymalnych cen paliw.
Z poniższego artykułu dowiecie się, jakie będą ceny maksymalne paliw w czwartek 7 maja, na jakiej podstawie są one ustalane oraz co grozi stacjom, które ich nie przestrzegają, a także do kiedy pakiet CPN będzie obowiązywać.
Ile kosztuje paliwo w czwartek 7 maja?
Minister energii Miłosz Motyka ogłosił, że w czwartek 7 maja 2026 roku maksymalne ceny za litr benzyny bezołowiowej 95 i 98 oraz oleju napędowego wynoszą:
- benzyna 95 – 6,46 zł/l,
- benzyna 98 – 6,95 zł/l,
- olej napędowy – 7,26 zł/l.
W czwartek 7 maja za benzynę 95 zapłacimy o 3 groszy na litrze mniej niż dzień wcześniej, a za benzynę 98 o 4 grosze mniej. Olej napędowy staniał natomiast o 5 groszy.
Jak obliczane są ceny maksymalne?
Ogłaszane przez ministra energii maksymalne ceny paliw są ustalane codziennie (z jednodniowym wyprzedzeniem, nie dotyczy weekendów) i nie mają charakteru uznaniowego. Do ich obliczania służy ściśle określony algorytm, który obejmuje:
- średnią arytmetyczną cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku,
- stałą kwotę pokrywającą koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,30 zł na litr,
- opłatę paliwową,
- podatek akcyzowy,
- podatek VAT.
Jakie kary za nieprzestrzeganie cen maksymalnych?
Według obowiązującego stanu prawnego wszystkie stacje muszą przestrzegać ustalonych maksymalnych cen detalicznych paliw. Za złamanie tego obowiązku grożą im kary w wysokości do 1 mln zł. Warto dodać, że nie jest to martwy przepis, a stacje w całym kraju podlegają regularnym kontrolom Krajowej Administracji Skarbowej.
Krytyka pakietu CPN
Najczęstszy zarzut pod adresem twórców pakietu CPN odnosi się do tego, że nie uwzględnia on LPG – w efekcie ceny gazu i benzyny na stacjach zbliżyły się do siebie na tyle, że jazda na tym pierwszym paliwie w zasadzie przestała się opłacać. Różnica cenowa stała się zbyt mała, by z nawiązką rekompensować wyższe spalanie LPG w porównaniu z benzyną.
Do tego dochodzą jeszcze zmiany postulowane przez przedstawicieli branży paliwowej. Eksperci wskazują, że ustawodawca powinien zróżnicować paliwa zwykłe i premium, ponieważ obecnie stacje są zobligowane do sprzedaży standardowych paliw, jak i tych zawierających dodatki uszlachetniające w tej samej cenie.
Kolejnym postulatem branży jest wyłączenie stacji przy trasach szybkiego ruchu z pakietu CPN ze względu na wyższe koszty utrzymania niż w przypadku punktów zlokalizowanych w miastach czy przy drogach niższej rangi. Poandto często wskazuje się na dodatkowy mechanizm pozwalający obniżyć ceny – obniżenie podatku od sprzedaży detalicznej oraz opłaty emisyjnej.
Niewykluczone, że jeśli okres obowiązywania pakietu CPN będzie się przedłużał, rząd wprowadzi zmiany w programie. Teraz trudno jednak wyrokować, które z postulatów branży i w jakiej formie mogłyby faktycznie zostać wprowadzone.
Do kiedy będzie obowiązywał pakiet CPN?
W tej chwili tak naprawdę nikt nie wie, kiedy pakiet CPN przestanie być potrzebny. Wszystko zależy od dalszego rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie. Według zapowiedzi ministra pakiet pozostanie z nami dopóki sytuacja na globalnych rynkach nie wróci do normy. Na ten moment został jednak przedłużony tylko do 15 maja.



















