REKLAMA

Isuzu D-Max Arctic - test. Chłodno było mi tylko w dłonie

Isuzu D-Max Arctic chłodny, czyli „cool” jest tylko w terenie. Poza nim jest to pick-up, który wyrósł na pick-upie, a te popisy utrudniają życie.

Isuzu D-Max Arctic – test. Chłodno było mi tylko w dłonie
REKLAMA

Jest to najprawdopodobniej najbardziej pozbawiony sensu test auta, jaki kiedykolwiek napisałem. Nie istnieje indywidualny klient na ten samochód. Choć jedna osoba zainteresowana zakupem, której rozświetliłbym zakamarki tego auta. Wychodzi na to, że to test zabudowy i dużych kół dołączonych do znanego już pick-upa.

99,99 proc. jego użytkowników dostanie do niego służbowy komplet kluczyków z plastikową przywieszką, albo w ogóle wsadzą im je w kieszonkę munduru. Większość pickupów z taką zabudową ma na sobie oznaczenia jakiejś straży: granicznej albo pożarnej. Z rzadka da się jeszcze wypatrzeć prywatną firmę, której pasuje ten typ pojazdu. A dodanie do Isuzu D-Max wielkich kół i podniesienie zawieszenia niekoniecznie wzmacnia ofertę tego pojazdu. Jest to popis możliwości, ale głównie firmy robiącej zabudowy, nawet nie samego Isuzu.

REKLAMA

Isuzu D-Max Arctic jest duże do potęgi

Pojazd ma koła o rozmiarze 35 cali (R17, AT), a zastosowane opony czynią z niego coś na wzór monster trucka. Auto jest również podniesione o 40 mm, a także rozchodzi się na boki za pomocą dodatkowych nakładek na nadkola. Oryginalnie i tak już niemały samochód stał się blokiem mieszkalnym. Wszelkie niegodności związane z użytkowaniem pick-upa zostały tu wzmocnione. Jeśli nie masz potrzeby wozić bliżej nieokreślonych przedmiotów w bardzo trudnym terenie, nie rozpatruj go jako czegoś ekscytującego.

Pojazd jest duży, orurowany, budzi respekt na drodze i nawet sprawia wrażenie czegoś „co chce się mieć". Jest to wrażenie bardzo mylące. Nie należy go nic a nic traktować jak samochód dający przyjemność. To jest typowy wół roboczy, albo auto typowo terenowe, i nie gra w tej samej lidze, w której grał na przykład Ford Ranger Raptor.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Cieszmy oczy, nie uszy

Możemy cieszyć oczy, ale nie uszy: ale o uszach może za chwilę. Prezencja jest tu naprawdę godna, są nawet przyjemne detale. Na aucie użytkowym znajdziemy nawet przetłoczenia w nadkolach, z informacjami wskazującymi właściwe ciśnienie zależnie od obciążenia i są one estetyczne. Cieszy to oczy, przyznaję.

Wprawdzie wewnątrz witają nas nowoczesne systemy bezpieczeństwa, przyjazne wyposażenie, a nawet skórka, ale niech to nas nie zmyli. Pod dyskusję można poddać to, czy w aucie terenowo-roboczym należy stosować tyle tworzywa piano black. Zagłosowałbym, że może jednak nie. Natomiast bezdyskusyjne są bardzo ograniczone walory tego pojazdu na asfalcie. Nie chodzi o to, że prowadzi się źle. On poza terenem jest po prostu zbędny.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Nie do miasta, o nie

Chyba nie ma nawet co się rozwodzić nad tym, czy tego typu auto dobrze się użytkuje w mieście. Zazwyczaj pick-py nie są zbyt przyjazne w ruchu miejskim: długie, mało zwrotne, parkowanie nimi to nieprzyjemność. A ten jest jeszcze większy przez te nakładki i koła. Nie oraz nie, ale idźmy dalej. A tam dalej, czyli na drodze pozamiejskiej, wcale nie jest dużo lepiej. Auto oczywiście pali sporo - 10 litrów to jest pozycja wyjściowa - ale nie jest to największy jego problem.

Da się zejść niżej, nawet poniżej 9 litrów, ale trzeba przemieszczać się w żółwim tempie. Powyżej 10 litrów da się wznieść bez problemu, jest to tylko kwestia prędkości jaką chcemy osiągnąć. Nie próbowałem tym autem jechać z prędkością 140 km/h, bo nie mam na tyle cierpliwości i tyle paliwa.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Zużycie paliwa nie powinno cię ekscytować

Spalanie to w ogóle nie jest kwestia. Jeśli ktoś liczył na oszczędności, chyba nie przyjrzał się oponom i rozmiarom pojazdu. Podpowiem, że jeśli podwyższymy ścianę, którą chcemy przepychać powietrze, to nie będzie nam łatwiej, a to się właśnie tu wydarzyło. Auto jest znacznie podwyższone, a opony, które w terenie sprawdzą się znakomicie, na asfalcie znakomicie zwiększają zużycie paliwa.

Po tych przeróbkach auto nie zyskało na komforcie. Z tyłu ciągle są resory piórowe, które mimo wielkich opon, nie oferują przesadnie wspaniałej amortyzacji. Wielki opony nie rozmiękczają tego zawieszenia, a w trasie powodują problemy z przyspieszaniem. Powyżej prędkości 100 km/h auto zwiększa prędkość bardzo niechętnie, wręcz ślamazarnie.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Dorzućmy do tego jeszcze spory hałas generowany przez silnik Diesla o pojemności 1,9 litra, a otrzymamy samochód, w którym prędkość 110 km/h jawi się jako granica względnego komfortu. Pogromcami autostrad w tym nie zostaniecie. Piszę to na wszelki wypadek, bo kiedyś bardzo popularny był u nas Ford Ranger Raptor z 2-litrowym dieslem i zmienionym zawieszeniem. To Isuzu to nie jest tego typu samochód, choć wyglądem nie ustępuje temu Fordowi.

Prawdziwe przeznaczenie

Auto w teren i na budowę - to jest jego przeznaczenie. Potrzebne tam, gdzie musisz przewieźć jakieś brudne elastyczne rury i w sumie mógłbyś je wrzucić do busa, ale bus w błoto to tak średnio wjedzie. Auto jest szerokie, ale zastosowania ma bardzo wąskie.

Wersja Arctic nie ma podgrzewania kierownicy. Producent zabudów niewiele pewnie może na to poradzić, ale to może trzeba było zabudować samochód z podgrzewaną kierownicą? No nie wiem, taka luźna myśl o samochodzie, który w nazwie ma Arctic. Jakby miał w nazwie Safari, to czepiałbym się tego nieco mniej.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Zabudowa robi miłe oraz sympatyczne wrażenie. Chciałbym z taką nadbudową użytkować takie auto w wakacje. Można tam wrzucić wszystko i jeszcze trochę, a dostęp jest ze wszystkich stron. I jeszcze poświecić można sobie wewnątrz z dwoma poziomami mocy. Na codzień pakowanie tam czegokolwiek jest oczywiście pozbawione sensu. Nikomu nie będzie się chciało biegać z kluczykami na tył samochodu. Auto ma centralny zamek, który w zabudowie nie działa z oczywistych względów.

Trochę mniej oczywiste jest to, że tylna klapa paki nie jest obsługiwana z kluczyka i tam również trzeba wybierać się z kluczykiem - tym ukrytym w pilocie. Wychodzi to trochę dziwacznie do kwadratu. Chcesz mieć zaryglowany tył pojazdu, potrzebujesz użyć dwóch różnych kluczyków. W codziennym życiu wszystko ląduje z tyłu przestrzeni pasażerskiej pojazdu.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

A ten samochód wyląduje w rękach wyjątkowego pasjonata-przedsiębiorcy, albo w rękach służb mundurowych. Zabudowę pewnie zakupią chętnie, a co do opon mam pewne wątpliwości. Isuzu D-Max Arctic to piękny pokaz możliwości przekształcania pick-upów w obiekty pożądania, ale nie dajcie się nadmiernie zwieść, jeśli nie macie do przewiezienia rur na bagna. Jeśli macie, szykujcie prawie 300 tys. zł.

Dane Isuzu D-Max w wersji Arctic:

  • moc 163 KM
  • moment obrotowy 360 mm
  • prześwit z przodu 266 mm
  • prześwit z tyłu 290 mm
  • kąt natarcia 35 stopni
  • zejścia 29 stopni
  • wysokość 1875 mm
  • szerokość 1945 mm
  • długość 5265 mm.
REKLAMA
Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-09T19:35:14+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T17:53:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T14:08:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T12:33:43+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T11:47:07+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T11:21:17+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T07:56:08+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T17:37:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T15:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T11:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T08:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T06:58:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T20:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T19:37:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T18:57:47+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T13:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T20:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T13:38:17+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T12:18:51+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T10:13:35+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T07:59:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA