Ford v Ferrari - genialna historia, świetna obsada. Szykuje się film roku
To opowieść o tym, jak pół wieku temu Ford postanowił zakończyć dominację Ferrari w Le Mans.

Podobno w latach 60. ubiegłego wieku Henry Ford II był o krok od kupienia Ferrari, ale Enzo Ferrari w ostatniej chwili wycofał się z transakcji. To doprowadziło Forda do wściekłości, a jedynym zadośćuczynieniem mogło być utarcie Włochom nosa w 24-godzinnym Le Mans. Od 1960 r. nie było mocnych na Ferrari przez kolejne 6 lat. A potem wkroczył Ford, który polecił Carrollowi Shelby’emu zbudować najszybszy samochód świata i wygrać w tych zawodach.
W przypadku filmów opowiadających o rzeczywistych wydarzeniach trudno mówić o spoilerach, ale nie będziemy zdradzać co działo się potem. Ci, którzy się interesują tą dziedziną dobrze wiedzą, czego dokonał Ford, a nie będziemy psuć zabawy tym, którzy chcą się tego dowiedzieć z filmu.
Ford v Ferrari – zapowiada się przednie widowisko
Za reżyserię odpowiada James Mangold - autor wielokrotnie nagradzanych hitów takich jak Logan: Wolverine, Spacer po linie, czy 3:10 do Yumy. W rolę Carrolla Shelby’ego wcielił się Matt Damon, a nieustraszonego kierowcę wyścigowego - Kena Milesa - zagrał Christian Bale. Te trzy nazwiska zdają się gwarantować, że będziemy mieć do czynienia z kawałkiem porządnego kina.
Do sieci trafił już pierwszy trailer zapowiadający ten film:
Niestety, choć film jest juz gotowy, na ekrany kin wjedzie dopiero w połowie listopada. Podobno to da mu większe szanse w walce o filmowe nagrody.
Dla zaspokojenia filmowego głodu w tzw. międzyczasie polecamy dwie inne produkcje opowiadające o ważnych osobach w historii sportów motorowych, które można obejrzeć na Netflixie. Pierwszy to historia Bruce’a McLarena - kierowcy wyścigowego i założyciela zespołu F1 McLaren:
Drugi to historia powstania wyścigowego imperium Franka Williamsa - żyjącej legendy królowej sportów motorowych.
A jeśli to za mało, to jeszcze polecamy tegoroczny serial o F1: