REKLAMA

Ekologiczny kierowca utopił elektryka w oceanie, bo jadł w nim obiad z przyjacielem

Elektryczny samochód stoczył się do wody w Stanach Zjednoczonych, ponieważ jego kierowca chciał wyrzucić pozostałości po lunchu nad brzegiem oceanu i nie przełączył napędu w pozycję P i... utopił elektryka.

Utopił elektryka
REKLAMA

W Bostonie dwóch mężczyzn zdecydowało się na wspólny lunch w elektrycznej Toyocie nad brzegiem oceanu niedaleko Blossom Street Pier. W pewnym momencie kierowca wysiadł, żeby wyrzucić do kosza na śmieci pozostałości po posiłku. Niestety zapomniał ustawić napędu w pozycji P, czyli parking. Zaraz po tym jak trzasnął drzwiami, auto zaczęło staczać się do wody z pasażerem w środku. Telewizja NBC miała przyjemność porozmawiać z osobą uwięzioną w staczającym się do oceanu samochodzie oraz sfilmować pływającego elektryka. Mężczyzna powiedział, próbował zatrzymać auto, ale mu się nie udało i skończył razem z nim w wodzie.

REKLAMA

Utopił elektryka. Oto nagranie ekipy telewizyjnej, która pojawiła się na miejscu:

Takie rzeczy mogą zdarzyć się tylko w USA

Dawno temu Helen Mirren powiedziała w wywiadzie na antenie Top Gear, że amerykanie robią wszystko w swoich samochodach i to prawda. Tym razem dwóch entuzjastów elektromobilności wymarzyło sobie wspólny posiłek nad brzegiem oceanu. Niestety chęć bycia dobrym i ekologicznym obywatelem tym razem się nie opłaciła. Próba poprawnego zutylizowania pozostałości po smakołykach kosztowała obu panów bardzo dużo. Kierowca musiał pożegnać się ze swoją elektryczną Toyotą bz4x, a pasażer musiał pogodzić się z niechcianą kąpielą w oceanie.   

Trzeba przyznać, że Toyota miała trudny start ze swoim pierwszym samochodem elektrycznym. Nie dość, że do opracowania go i sprzedawania praktycznie została zmuszona wbrew swojej filozofii, to jeszcze samochód spotkała głośna akcja przywoławcza. Wcale nie dziwi mnie, że japoński koncern nie ma ochoty bawić się w elektryki. Toyota ogłosiła, iż będzie pracowała nad kolejną generacją silników spalinowych. W końcu elektryki stanowią obecnie w Toyocie mniej niż 1 proc. sprzedaży, a firma nigdy nie planuje sprzedawać ich więcej niż 30 proc. 

Dla bohaterów tego wpisu mam poradę dnia. Następnym razem umawiajcie się na obiad w Yangwangu U8 - ten chiński kolos ma wiele nietypowych umiejętności, a jedną z nich jest pływanie. Pojazd ma „Emeregency floating mode” - idealny na tę okazję. Pisaliśmy kiedyś o tym, ale w związku z tematem tego wpisu warto przypomnieć nagranie: 

REKLAMA

Źródło: NBC Boston

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-12-31T17:07:13+01:00
Aktualizacja: 2025-12-31T15:20:43+01:00
Aktualizacja: 2025-12-31T10:18:44+01:00
Aktualizacja: 2025-12-30T20:03:38+01:00
Aktualizacja: 2025-12-30T19:09:20+01:00
Aktualizacja: 2025-12-30T15:19:23+01:00
Aktualizacja: 2025-12-30T11:44:14+01:00
Aktualizacja: 2025-12-30T11:07:10+01:00
Aktualizacja: 2025-12-30T09:56:36+01:00
Aktualizacja: 2025-12-30T07:57:19+01:00
Aktualizacja: 2025-12-29T19:30:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-29T17:19:23+01:00
Aktualizacja: 2025-12-29T16:21:48+01:00
Aktualizacja: 2025-12-29T13:25:54+01:00
Aktualizacja: 2025-12-28T19:00:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-28T11:00:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-28T10:00:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-27T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-27T14:00:00+01:00
Aktualizacja: 2025-12-27T11:00:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA