REKLAMA

Paliwo po 6 zł – czy to byłby moment na przesiadkę do auta elektrycznego?

Zakazać sprzedaży i korzystania z samochodów z silnikami spalinowymi wprost póki co się nie da, ale może można to osiągnąć podnosząc ceny paliw?

ceny paliw
REKLAMA

Ostatnio coraz częściej słyszymy o rosnących cenach paliw, a niektórzy już zgłaszają, że miejscami przekroczyła ona 6 zł. Spokojnie – póki co nie chodzi o cenę zwykłej 95-ki ani oleju napędowego, ale o paliwa z podniesioną liczbą oktanów i Racing w nazwie. Ja w weekend tankowałem koło domu za 5,18 zł, a dzisiaj już widziałem tam 5,23. Michał Gniazdowski – ekonomista z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, cytowany przez serwis e-petrol.pl zapowiada, że w drugim kwartale tego roku ceny paliw wzrosną dwucyfrowo (czyli o więcej niż 10 proc.), co w efekcie spowoduje wzrost inflacji. Podobno krótkotrwały, ale to kolejny czynnik, który sprawi, że będziemy ostrożniej sięgać do portfeli.

REKLAMA

Czy wzrost ceny do mitycznego poziomu 6 zł mógłby uzasadnić chęć przesiadki na samochód elektryczny?

Z ciekawości sprawdziłem to sam dla siebie. Mój Civic przejeżdża w ciągu roku ok. 15 tys. km, z czego większość w mieście, plus na krótkich trasach do 200-250 km. Średnie zużycie paliwa to w jego przypadku 6,5 l na 100 km. Gdyby cena bezołowiowej wzrosła do 6 zł, każde 100 km kosztowałoby mnie średnio ok. 40 zł, czyli przejechanie 15 tys. km kosztowałoby mnie 6 tys. zł.

Załóżmy, że zamiast do Hondy wsiadam do Leafa – bo przy podobnej wielkości jest jednym z tańszych samochodów elektrycznych. Według serwisu ev-database.org taki Leaf z zestawem akumulatorów o pojemności 56 kWh przejeżdża 100 km zużywając ok. 15 kWh energii. Serwis zakłada, że to średnie zużycie z miasta i trasy, przy temperaturze zewnętrznej nie wyższej niż 23 stopnie Celsjusza i bez używania klimatyzacji. Załóżmy, że faktycznie jeździłbym w takich warunkach. Przy optymistycznym założeniu, że szczęśliwie ładuję się tylko z gniazdka w garażu i płacę za 1 kWh energii 60 groszy, daje to kwotę 9 zł na 100 km. Czyli rocznie na przejechanie 15 tys. km – 1350 zł. Miałbym więc do zaoszczędzenia 4650 zł rocznie, tj. prawie 400 zł miesięcznie. Przyjmując bardziej realne zużycie na poziomie 20 kWh, oszczędności wciąż wynosiłyby 350 zł/mies.

REKLAMA

Czy to poziom oszczędności, który skłoniłby kogoś z Was do przesiadki? Ja póki co przekonany nie jestem. Ale jakby tak paliwo podrożało do 8 zł...

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-20T12:16:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T11:25:15+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T10:21:12+01:00
Aktualizacja: 2026-02-19T17:57:51+01:00
Aktualizacja: 2026-02-19T17:03:57+01:00
Aktualizacja: 2026-02-19T12:17:08+01:00
Aktualizacja: 2026-02-19T10:55:04+01:00
Aktualizacja: 2026-02-19T10:06:14+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T18:32:50+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T16:34:48+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T13:47:19+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T12:21:23+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T10:23:36+01:00
Aktualizacja: 2026-02-17T22:07:32+01:00
Aktualizacja: 2026-02-17T22:04:07+01:00
Aktualizacja: 2026-02-17T18:13:21+01:00
Aktualizacja: 2026-02-17T17:30:02+01:00
Aktualizacja: 2026-02-17T16:18:42+01:00
Aktualizacja: 2026-02-17T15:25:46+01:00
Aktualizacja: 2026-02-17T13:46:39+01:00
Aktualizacja: 2026-02-17T11:42:40+01:00
Aktualizacja: 2026-02-17T10:44:50+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA