Tyle zapłacimy za paliwo we wtorek 28 kwietnia. Szykujcie portfele
Z najnowszego obwieszczenia ministra energii wynika, że we wtorek 28 kwietnia czekają nas dalsze podwyżki na stacjach. To bardzo zła wiadomość w perspektywie nadchodzącej majówki.

Obowiązujący od końca marca pakiet „Ceny Paliw Niżej” (w skrócie CPN) powstał jako odpowiedź polskich władz na rosnące ceny paliw na stacjach paliw. Wzrost cen benzyny i oleju napędowego został spowodowany przez wybuch konflikt na Bliskim Wschodzie i powiązane z tym zamknięcie Cieśniny Ormuz, którą odbywa się spora część globalnego transportu surowców.
Trzy główne założenia pakietu CPN, których zadaniem jest łagodzenie skutków wzrostu cen paliw na światowych rynkach, to:
- obniżenie stawki podatku VAT z 23 proc. na 8 proc.,
- obniżenie wysokości akcyzy do minimalnego dopuszczalnego prawem poziomu,
- wprowadzenie mechanizmu maksymalnych cen paliw.
Z poniższego artykułu dowiecie się, jakie będą ceny maksymalne paliw we wtorek 28 kwietnia, na jakiej podstawie są one ustalane oraz co grozi stacjom, które ich nie przestrzegają, a także do kiedy pakiet CPN będzie obowiązywać.
Ile kosztuje paliwo we wtorek 28 kwietnia?
Z poniedziałkowego obwieszczenia ministra energii Miłosza Motyki dowiedzieliśmy się, że we wtorek 28 kwietnia 2026 roku maksymalne ceny za litr benzyny bezołowiowej 95 i 98 oraz oleju napędowego wynoszą:
- benzyna 95 – 6,21 zł/l,
- benzyna 98 – 6,72 zł/l,
- olej napędowy – 7,12 zł/l.
W porównaniu z cenami obowiązującymi przez weekend i poniedziałek najbardziej zdrożał olej napędowy - o 11 groszy na litrze. Za benzynę 95 zapłacimy natomiast o 4 grosze więcej, a za benzynę 98 o 1 grosz.
Jak obliczane są ceny maksymalne?
Zgodnie z założeniami pakietu CPN, maksymalne ceny paliw są ustalane codziennie (z jednodniowym wyprzedzeniem, nie dotyczy weekendów) i ogłaszane przez ministra energii. Kwoty nie mają jednak charakteru uznaniowego – są obliczane na podstawie specjalnego algorytmu, na który składają się:
- średnia arytmetyczna cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku,
- stała kwota pokrywająca koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,30 zł na litr,
- opłata paliwowa,
- podatek akcyzowy,
- podatek VAT.
Jakie kary za nieprzestrzeganie cen maksymalnych?
W myśl aktualnego stanu prawnego wszystkie stacje muszą przestrzegać ustalonych maksymalnych cen detalicznych paliw. Za niedopilnowanie tego obowiązku grożą im kary w wysokości do 1 mln zł. Warto dodać, że nie jest to martwy przepis, a stacje w całym kraju podlegają regularnym kontrolom Krajowej Administracji Skarbowej.
Krytyka pakietu CPN
Najczęstszy zarzut pod adresem twórców pakietu CPN odnosi się do tego, że nie obejmuje on swoim zakresem LPG – w efekcie ceny gazu i benzyny na stacjach zbliżyły się do siebie na tyle, że jazda na tym pierwszym paliwie w zasadzie przestała się opłacać. Różnica cenowa stała się zbyt mała, by z nawiązką rekompensować wyższe spalanie LPG w porównaniu z benzyną.
Do tego dochodzą jeszcze zmiany postulowane przez przedstawicieli branży paliwowej. Eksperci wskazują, że ustawodawca powinien zróżnicować paliwa zwykłe i premium, ponieważ obecnie stacje są zobligowane do sprzedaży standardowych paliw, jak i tych zawierających dodatki uszlachetniające w tej samej cenie.
Kolejnym postulatem branży jest wyłączenie stacji przy trasach szybkiego ruchu z pakietu CPN ze względu na wyższe koszty utrzymania niż w przypadku punktów zlokalizowanych w miastach czy przy drogach niższej rangi. Poandto często wskazuje się na dodatkowy mechanizm pozwalający obniżyć ceny – obniżenie podatku od sprzedaży detalicznej oraz opłaty emisyjnej.
Niewykluczone, że jeśli okres obowiązywania pakietu CPN będzie się przedłużał, rząd wprowadzi zmiany w programie. Teraz trudno jednak wyrokować, które z postulatów branży i w jakiej formie mogłyby faktycznie zostać wprowadzone.
Do kiedy będzie obowiązywał pakiet CPN?
Okres obowiązywania pakietu CPN jest ściśle powiązany z sytuacją na światowych rynkach paliw. Minister energii Miłosz Motyka w niedawnej wypowiedzi zapewnił, że rządowy pakiet pozostanie z nami aż do momentu unormowania się poziomu hurtowych cen paliw. A to z kolei zależy od rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie.



















