REKLAMA

Europejska marka drugi raz znika z rynku. Nawet Chińczycy nie zdołali jej uratować

Najwyraźniej status legendarnej, ważnej dla historii motoryzacji marki to nie wszystko. Przekonali się o tym Chińczycy, którzy chcieli podbić świat razem ze wskrzeszoną marką Borgward. Która właśnie po raz kolejny wraca do niebytu. 

Europejska marka drugi raz znika z rynku. Nawet Chińczycy nie zdołali jej uratować
REKLAMA

Plany były przy tym potężne - i nawet początkowo udawało się odnosić pewne sukcesy. Funkcjonująca od 2015 r. (teoretycznie od 2010 r.) wznowiona marka zdołała wprowadzić na rynek w sumie 5 modeli samochodów, co jest imponującym wynikiem, biorąc pod uwagę, że niektórzy funkcjonujący nieprzerwanie od lat producenci nie się w stanie powtórzyć tego rezultatu.

REKLAMA

Początkowo głównym rynkiem zbytu marki Borgward były oczywiście Chiny - to stamtąd w końcu płynęły pieniądze na rozwój i produkcję. O ile bowiem Borgward miał siedzibę w Niemczech i to tam podobno realizowane były prace projektowe, o tyle produkcja i kapitał były już chińskie. Udziały w firmie miała najpierw firma Foton Motor, która w późniejszym czasie sprzedawała ich część innej chińskiej firmie - Ucar Group. Pojawił się wprawdzie pomysł na europejską fabrykę, zlokalizowaną w Bremie, ale nigdy nie doczekał się realizacji.

W najlepszym momencie istnienia nowy Borgward sprzedawał 55 000 egzemplarzy swoich samochodów rocznie i zapowiadał plany wejścia na kolejne rynki - w tym i niemiecki.

A potem wszystko się posypało.

Dziś Borgward został uznany za firmę upadłą.

Nie jest to wielkie zaskoczenie, bo o problemach marki pisano już w zeszłym roku - teraz dopiero wszystko stało się oficjalne i zapadła ostateczna sądowa decyzja. Już wcześniej było jednak wiadomo, że Borgward nie spełnił ostatecznie pokładanych w nim nadziei, sprzedaż spadła do symbolicznych poziomów, a wcześniejsze dobre wyniki wynikały prawdopodobnie po części z tego, że z samochodów Borgward korzystali... pracownicy właściciela marki, czyli Ucar.

REKLAMA

Nie udało się też ostatecznie zaistnieć na żadnym z europejskich rynków. Według danych Carsalesbase, w 2018 r. sprzedano w Europie zaledwie 32 egzemplarze samochodów tej marki. W całej pierwszej połowie 2020 r. sprzedano natomiast globalnie 5000 aut tej marki. Dla przypomnienia - plan był taki, żeby właśnie od 2020 r. sprzedawać rocznie 800 000 egzemplarzy.

Trochę się rozjechała wizja wskrzeszenia tej marki z realiami. Zresztą teraz Chińczycy chyba dobrze wiedzą, że można już spokojnie wchodzić do Europy ze swoimi markami - nie ma sensu płacić za stare europejskie marki, o których kompletnie nikt, poza największymi fanami, w ogóle już nie pamięta.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-10T12:53:05+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T10:56:19+01:00
Aktualizacja: 2026-02-10T07:48:59+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T19:35:14+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T17:53:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T14:08:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T12:33:43+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T11:47:07+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T11:21:17+01:00
Aktualizacja: 2026-02-09T07:56:08+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T17:37:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T15:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T11:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T08:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T06:58:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T20:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T19:37:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T18:57:47+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T13:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T20:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T13:38:17+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T12:18:51+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA