REKLAMA
  1. Autoblog
  2. Wiadomości

Chcesz mieć nowe BMW serii 7 z V8 w Europie? Nic trudnego, tylko musisz pogodzić się z nadwagą

Mówi się, że szczęśliwi nie liczą kilogramów. Albo nie, coś pokręciłem, ale to nieważne w obliczu tego, że istnieje możliwość kupna nowego BMW serii 7 z silnikiem V8 pod maską. Trzeba tylko liczyć się z tym, że wybranka serca trochę przytyła.

07.06.2023
10:10
bmw serii 7 z silnikiem v8
REKLAMA
REKLAMA

Gama silnikowa nowego BMW serii 7 na Starym Kontynencie nie należy do imponujących. Mamy jednego sześciocylindrowego diesla, dwie hybrydy plug-in z sześciocylindrowym silnikiem benzynowym oraz trzy wersje elektryczne. Prosta matematyka pozwala nam dostrzec, że na terenie Unii Europejskiej nie ma możliwości zamówienia serii 7 z silnikiem V8, nie i już. Trochę to smutne, ale właśnie pojawiła się możliwość nabycia nowego BMW serii 7 z silnikiem V8, ale trzeba się pogodzić z pewnymi niedogodnościami.

Nowe BMW serii 7 z silnikiem V8 jest dużo cięższe

Wynika to z prostego faktu - jest opancerzone. BMW podąża swoją tradycją i jest w trakcie przygotowywania opancerzonej wersji swojej flagowej limuzyny. Takie samochody kupują głównie przedstawiciele administracji rządowej dla ministrów i głów państw, a także biznesmeni, którzy z pewnych powodów obawiają się o swoje życie i zdrowe. Jako podstawę do budowy opancerzonego BMW ma służyć model 760i, który pod maską ma silnik V8 o oznaczeniu S68, pojemności 4,4 l i mocy 544 KM. Żeby zobaczyć jak wygląda opancerzone BMW trzeba kliknąć ten link.

Ale jeżeli ktoś bardzo kocha silnik elektryczny i nie boi się, że nagle rozładuje mu się podczas ucieczki przed atakującymi, to BMW udostępni również opancerzony wariant elektryczny, czyli i7. Chciałbym się takim przejechać, żeby zobaczyć ile wynosi rzeczywisty zasięg. Po czym rozpoznać wersję opancerzoną? Ma przeprojektowane zawieszenie, poszerzone błotniki, a z przodu znajdują się uchwyty na flagi.

bmw serii 7 z silnikiem v8

To swoją drogą zabawne

Wiecie, ekologia, normy spalania, Fit for 55 i wtem całe opancerzone wjeżdża BMW serii 7 z silnikiem V8, bo przecież pan/pani minister/premier/prezydent, nie będą jeździć jakimiś małymi silnikami dla plebsu, tylko na pełnym wypasie (używając języka handlarzy) i z silnikiem, który z racji ogromnych kar jest nieopłacalny do wprowadzenia na rynek.

Tymczasem, gdy będzie trzeba za niego zapłacić z publicznych pieniędzy, to wtedy wszystko jest już w porządku. Uważam, że opancerzone BMW serii 7 powinno występować wyłącznie jako samochód elektryczny. Może jakby rządzący musieli postać w szczerym polu pod niedziałającą ładowarką, to głupie pomysły same wyszłyby im z głowy. Albo, chociaż poznaliby przyszłość, która nadejdzie już dzisiaj. Łatwo jest uchwalać plany zbawienia świata siedząc wygodnie na tylnej kanapie ogromnej spalinowej limuzyny, za którą zapłacili podatnicy.

REKLAMA

Czytaj również:

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA