W chińskim SUV-ie masz to za darmo. W BMW zapłacisz
Temat płatnych subskrypcji w BMW powraca jak bumerang. Bawarski producent miał się z nich wycofać, ale okazuje się, że nie do końca.

Kilka lat temu BMW wywołało burzę swoją decyzją o oferowaniu dodatkowego wyposażenia w ramach miesięcznego abonamentu. W obliczu nienajlepszej prasy Bawarczycy zmienili jednak szybko tę decyzję i ostatecznie zrezygnowali z pobierania opłat za korzystanie z tak ekstrawaganckich dodatków, jak podgrzewane fotele.
Wraz z premierą nowego iX3 temat subskrypcji powrócił
W najnowszym elektrycznym SUV-ie BMW będzie trzeba bowiem płacić abonament za niektóre systemy wspomagające, jak kamery 360 stopni czy pakiet Driving Assistant Pro, pozwalający na częściowo autonomiczną jazdę. Oznacza to tym samym, że każde auto będzie fabrycznie wyposażone w te funkcje, ale żeby je odblokować konieczne będzie uiszczenie stosownej opłaty.

Po raz kolejny mamy więc do czynienia z sytuacją, gdzie producent z segmentu premium oczekuje pieniędzy za coś, co w kilka razy tańszym SUV-ie z Chin dostaniemy w standardzie. Ale cóż, luksus musi kosztować.
Ciekawe jednak, czy w przyszłości czeka nas wysyp ogłoszeń o treści „aaa odblokowanie kamer 360 bmw tanio” wzorem dzisiejszych anonsów o usuwaniu DPF czy „korekcie” licznika? Zobaczymy, czas pokaże, czas pokaże.







































