BMW prezentuje nową markę. Wzdychaliście do jej nazwy od lat, o logo zapomnicie
BMW ogłosiło, że od 2026 r. rusza z nową marką, która kojarzy się z komfortem, ale i emocjami na najwyższym poziomie. Przez dekady była obiektem westchnięć każdego miłośnika motoryzacji, a fani BMW na widok magicznych literek piszczą z ekscytacji. Tylko to logo jakieś nijakie.

Alpina była nadwornym tunerem BMW od dekad. To nigdy nie były krzykliwe modyfikacje, tylko tuning dla dżentelmenów. Alpina znacząco podnosiła moc, poprawiała osiągi, zdejmowała ograniczniki prędkości, więc osiągnięcie 300 km/h nie było niczym nadzwyczajnym, ale przy zachowaniu pełnego komfortu. Tu nie było miejsca na nerwowe reakcje samochodu na gaz ani na zawieszenie, które jest stałym źródłem dochodu dla dentysty, bo tak traktuje plomby. Nie było tu hektarów karbonu, tylko gustowny chrom. Alcantara została zastąpiona przez skórę. To samochody luksusowe, które mają wspaniałe osiągi. Modyfikacje były na tyle znaczące, że Alpiny miały własny numer VIN.
Pomimo bycia kwintesencją mądrego tuningu, Alpina nie miała się najlepiej i w 2022 r. została kupiona przez BMW, a od 1 stycznia 2026 r. została oficjalnie częścią grupy. I tu pojawia się wiele znaków zapytania, bo do tej pory BMW nie ingerowało w działalność marki, a teraz to Bawarczycy będą wszystkim zarządzać.
Alpina oficjalnie trafia do BMW. Tak wygląda logo
Niemiecka marka opublikowała oficjalny komunikat o przejęciu Alpiny. Czytamy w nim, że BMW Alpina charakteryzuje się unikalną równowagą pomiędzy maksymalnymi osiągami, a najwyższym komfortem jazdy, które są połączone ze specyficznymi właściwościami jezdnymi. BMW ma zdawać sobie sprawę z ciężaru spuścizny marki i zapewnia, że spełni wszystkie oczekiwania z nawiązką. A nowy logotyp, który trafi na klapy, będzie emanował przejrzystością, spokojem i pewnością siebie. Nie wiem jak to możliwe, bo to po prostu kilka literek, ale nie pracuję w marketingu i nie muszę wymyślać kwadratowych kół. Tak wygląda nowe logo:

Proste, nijakie, ale może samochody nadal będą dostarczać emocje.
Znamy już pierwszy model BMW Alpina
To BMW serii 7, czyli tuner na dzień dobry podejmie się niezwykle trudnego zadania. Brzydki i nieproporcjonalny klocek będzie pierwszym autem, które wyjedzie pod nową marką. Dokładną nazwą jest Alpina B7, czyli jest zgodna ze starą tradycją nazewnictwa. Co ciekawe - podstawą opracowania modelu jest seria 7 po liftingu, którego jeszcze nie widzieliśmy. Według przecieków odświeżona siódemka zadebiutuje w drugim kwartale 2026 r., a Alpina B7 pod koniec roku. Najgorsze jest jednak co innego - jeżeli potwierdzą się przecieki, to pod maską nie będzie silnika V8, tylko układ hybrydy plug-in z silnikiem 3.0 R6. Niby to po bożemu, bo przecież to flagowy silnik BMW, ale jednak pewien niedosyt pozostał.
Więcej o BMW od Alpiny przeczytacie w:







































