REKLAMA

Znaki ważniejsze od świateł. W pracy cały czas zdobywam nową wiedzę

Prawdopodobnie weszliśmy w jakąś nietypową fazę Księżyca, ponieważ ludzie z zaskakującą regularnością zaczęli robić kompletnie absurdalne rzeczy i to zupełnie przy tym nie rozumiejąc, co zrobili źle.

Znaki ważniejsze od świateł. W pracy cały czas zdobywam nową wiedzę
REKLAMA

Co tym razem? Tym razem na tapet wjeżdża sygnalizacja świetlna, a dokładniej jej powiązanie z pionowym oznakowaniem pierwszeństwa przejazdu. Naturalnie, kto uczył się jeździć i nie miał chociaż raz zwarcia kabelków, czy ma patrzeć na zielone światło, czy na znak “ustąp pierwszeństwa”, niech pierwszy rzuci łącznikiem stabilizatora. Co innego jednak, kiedy ktoś w odniesieniu do znaków pierwszeństwa przejazdu sygnalizację świetlną… kompletnie ignoruje.

Ludzie bez pytania przejeżdżają za czerwone światło i chcą stanąć przed krawędzią skrzyżowania

Po prostu, bez pytania, jak gdyby nigdy nic. Kiedy walą czołem w kierownicę po wciśnięciu przeze mnie hamulca, są szczerze zaskoczeniu, że jak to nie można? A linia zatrzymania w kształcie trójkątów?

I to nie jest tak, że stają w miejscu i ewentualnie ruszają do przodu, tylko od razu idą pełnym ogniem, nawet nie próbując hamować na czerwonym, jakby domyślnie wyznaczając sobie miejsce zatrzymania przed skrzyżowaniem.

Odmienna jest sytuacja, kiedy ktoś skręca w prawo, ma zieloną strzałkę i po prostu się zagapi - wszak wszyscy kierowcy tak jeżdżą, można więc nieumyślnie podążyć za tłumem. Co innego jednak podczas jazdy na wprost czy skrętu w lewo, gdzie ludzie mają taki przebłysk z zupełnie nieusprawiedliwionych pobudek.

Niektórzy faktycznie zasłaniają się zieloną strzałką, inni w ogóle nie rozumieją swojego błędu

Część artystów faktycznie skumała, że popłynęła na fali zielonej strzałki i decyzję podjęła z rozpędu. Pozostaje jeszcze fakt braku zatrzymania na czerwonym, ale to już inna kwestia i za to jest przewidziany inny rodzaj kar cielesnych.

Jest natomiast grupa osób, która po reprymendzie patrzy na mnie, jakbym trzymał w rękach odciętą ludzką głowę. Ale przecież tam jest linia zatrzymania. Ale przecież znak ustąp pierwszeństwa. Ale przecież…

Zwycięzcą konkursu został jeden kursant, który myślał, że może w ogóle jechać dalej, bo miał znak D-1 “droga z pierwszeństwem przejazdu” - dowiedziałem się o tym ze złożonych zeznań, kiedy zaryliśmy kołami w asfalcie podczas gwałtownego hamowania na czerwonym i moim kulturalnym pytaniu “co Ty odp…?!”.

Jeden raz zrobiłem eksperyment i pozwoliłem komuś w kontrolowany sposób zatrzymać się dalej, aby zobaczyć, jaki będzie ciąg dalszy

Tak, wiem, nie powinienem był tego robić, ale z uwagi na małe natężenie ruchu i korzystne warunki, pozwoliłem komuś w kontrolowany sposób zdetonować granat w rękach i dojechać do krawędzi skrzyżowania na czerwonym. Zrobiłem to tylko i wyłącznie po to, aby pokazać komuś absurdalność takiego toku myślenia.

Ok, dojechaliśmy do celu - i co teraz? Kiedy możesz jechać? Jakie masz światło? Wtedy faktycznie pojawiła się refleksja, że pomysł zaiste był nietrafiony. Natomiast na pytanie “co dalej?” dowiedziałem się, że jak nie ma sygnalizacji świetlnej, to trzeba jechać według znaków pierwszeństwa przejazdu. Nie jest przy tym ważne, że właśnie je bez sensu minęliśmy i są aktualnie za nami - jak nie ma, to nie ma.

Nie był to pojedynczy przypadek, lecz powtarzająca się od pewnego czasu reguła

Zrozumiałbym, jeżeli takie wątpliwości przytrafiłyby się komuś w drodze wyjątku. W tym przypadku natomiast takie gafy w ostatnim tygodniu spotykały mnie przynajmniej raz dziennie. Zupełnie, jakby wszyscy pochodzili z jednej sekty.

Ja rozumiem, że ludzie dopiero zdobywają wiedzę, ale prawidłowe zachowanie w odniesieniu do sygnalizacji świetlnej to jest elementarz, którego mnie uczyli jeszcze w szkole podstawowej, kiedy moim jedynym gratem był Moskwicz na pedały.

Nie ma nudy w tym zawodzie.

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-22T22:50:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T18:09:07+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T17:11:59+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T13:23:57+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T11:10:29+02:00
Aktualizacja: 2026-05-22T11:07:01+02:00
Aktualizacja: 2026-05-21T19:39:33+02:00
Aktualizacja: 2026-05-21T19:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-21T17:54:45+02:00
Aktualizacja: 2026-05-21T17:38:13+02:00