REKLAMA

Nowy SUV za 79 900 zł. Napęd nie jest haczykiem

Od napływu chińskich samochodów do Polski może zakręcić się w głowie. Na szczęście wciąż da się znaleźć tanie propozycje pochodzące z Europy, takie jak Citroen e-C3 za 79 900 zł.

Nowy SUV za 79 900 zł. Napęd nie jest haczykiem
REKLAMA

Jeśli szukacie nowego samochodu i macie dość chińskiej motoryzacji, nie traćcie nadziei, bo europejscy producenci wciąż oferują ładne i tanie modele, o ile umie się ich szukać. Dobrym przykładem jest Citroen e-C3 za mniej niż 80 000 zł. Ten konkretny egzemplarz opuścił fabrykę w słowackiej Trnawie w zeszłym roku i nie był jeszcze rejestrowany, więc na przyszłego właściciela czeka całkowita świeżynka.

Źródło: Otomoto.pl, autor: HADM Gramatowski
REKLAMA

Nowy Citroen e-C3 Comfort Range za 79 900 zł

Od premiery Citroena C3 czwartej generacji minęło już 2,5 roku. To właśnie wtedy po raz pierwszy na rynku pojawiła się też elektryczna odmiana, czyli e-C3. Podwyższony przedstawiciel segmentu B mierzy 4015 mm, więc może śmiało konkurować z Dacią Spring, także francuskim Renault 5 czy innymi modelami koncernu Stellantis bazującymi na platformie Smart Car – Oplem Fronterą i Fiatem Grande Pandą.

Najważniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że nie jest to chińskie auto. I nie chodzi tu nawet o jakość materiałów, tylko o fakt, że europejscy producenci wciąż mają do zaoferowania coś, co można podpisać pod kategorię „Tanio”. A tak się akurat składa, że dealer z Elbląga wystawił jeden egzemplarz tego modelu za całkiem kuszącą kwotę.

Salon z województwa warmińsko-mazurskiego, zamiast katalogowych 117 300 zł, szuka klienta gotowego zapłacić zaledwie 79 900 zł za nowego Citroena e-C3 w wersji wyposażenia Comfort Range. To oznacza, że możecie oszczędzić na nim aż 37 400 zł. W skrócie – macie samochód i remont mieszkania albo drogie wakacje w cenie, choć taką kwotę równie dobrze możecie po prostu odłożyć na przyszłość. No dobra, a jakie są możliwości francuskiej propozycji?

Źródło: Otomoto.pl, autor: HADM Gramatowski

Niektórych zwabi już kolor Monte Carlo

Jeżeli przy wyborze nowego samochodu zwracacie szczególną uwagę na lakier, ten Citroen e-C3 już na dzień dobry będzie na wygranej pozycji. To dlatego, że jego nadwozie pokrywa pastelowo-błękitny kolor Monte Carlo, który co prawda nie wymagał dopłaty, ale prezentuje się dość oryginalnie, zwłaszcza w gąszczu białych i czarnych aut, które najłatwiej spotkać na ulicach.

Za napęd przedniej osi odpowiada silnik elektryczny generujący 113 KM i 124,5 Nm. Jak już się pewnie domyślacie, skoro producent podaje moment obrotowy po przecinku, oznacza to, że Citroen e-C3 raczej nie będzie demonem prędkości, jeśli już na papierze wyciska się z niego ostatnie soki. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje mu 11,5 sekundy, a prędkość maksymalna to 132 km/h, czyli na polskich autostradach będziecie mogli jechać z butem w podłodze bez żadnych konsekwencji.

Pytanie tylko, czy w ogóle będziecie chcieli jeździć po drogach szybkiego ruchu, biorąc pod uwagę, że akumulator w e-C3 ma zaledwie 44,8 kWh pojemności, co zapewnia 326 km według WLTP. Ładowanie od 20 do 80 proc. z prędkością 100 kW zajmuje 26 minut. Aż strach pomyśleć, że w ofercie jest też mniejsza bateria 30 kWh pozwalająca na przejechanie 206 km. Z drugiej strony taki Citroen będzie pewnie jeszcze tańszy (katalogowo 89 500 zł zamiast 109 750 zł).

Źródło: Otomoto.pl, autor: HADM Gramatowski

To wszystko wina mrozów

Wersja wyposażenia Comfort Range wyróżnia się opcjami takimi jak czujnik deszczu, asystent świateł drogowych, podgrzewane i elektrycznie składane lusterka, elektryczne szyby przednie, multifunkcyjna kierownica, manualna klimatyzacja, 10,25-calowy ekran dotykowy z bezprzewodowym Apple CarPlay i Android Auto, pakiet wspomagania jazdy ADAS, tylne czujniki czy światła LED. Co więcej, ten egzemplarz ma jeszcze opcjonalną ładowarkę pokładową 11 kW zamiast 7,4 kW.

Na liście znajdzie się też kilka mniej ciekawych elementów, jednak niestety zabrakło na niej pompy ciepła. To oznacza, że w zimę zasięg samochodu będzie zauważalnie niższy, bo część energii będzie marnowana na ogrzewanie kabiny, co jest mniej wydajne niż w przypadku opcjonalnego rozwiązania. Wszyscy wiemy, że koniec i początek roku często potrafi zaskoczyć niskimi temperaturami w Polsce, dlatego przed ewentualnym zakupem tego Citroena e-C3 lepiej zastanowić się dwa razy. Jeśli jednak sezonowe utrudnienia nie będą dla was przeszkodą, nie pozostaje nic, tylko brać.

REKLAMA

Dowiedz się więcej o marce Citroen:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-23T17:34:28+02:00
Aktualizacja: 2026-04-23T17:17:31+02:00
Aktualizacja: 2026-04-23T16:04:33+02:00
Aktualizacja: 2026-04-23T15:22:32+02:00
Aktualizacja: 2026-04-23T09:36:49+02:00
Aktualizacja: 2026-04-23T08:56:28+02:00
Aktualizacja: 2026-04-22T19:07:53+02:00
Aktualizacja: 2026-04-22T18:12:36+02:00
Aktualizacja: 2026-04-22T16:30:09+02:00
Aktualizacja: 2026-04-22T13:38:33+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA