Need for Speed: Działdowo. Audi ścigało się z Mercedesem. Wygrał ubezpieczyciel
Dwóch młodych kierowców zrobiło sobie mały wyścig na drodze. Kto wygrał? Ubezpieczyciel. Obydwaj skończyli w rowie, zaraz po omijaniu wysepki z lewej.

To już czas. Audi A6 C7 to naprawdę świetny samochód. Jest komfortowy, cichy, dobrze wykonany, potrafi być też szybki. Ale powoli staje się nowym BMW E60 – czyli ulubionym samochodem młodych kierowców z małych miejscowości i wielkich osiedli. Niekoniecznie respektują przepisy i innych na drodze. Jeszcze jest drogi i prestiżowy. Ale to szybko się zmienia. Wkrótce takie obrazki, jak ten z Działdowa mogą stać się coraz częstsze.
Audi i Mercedes miały tu pewną „przygodę”
Nagranie zarejestrowane w Działdowie możemy oglądać na filmie z kanału „Bandyta z Kamerką”. Samochód autora filmu jedzie sobie, jak gdyby nigdy nic po zwykłej drodze typu „jeden pas w jedną stronę”. Mija wysepkę… i w tym samym momencie dwa inne auta też ją mijają, tyle że z lewej strony. To Mercedes klasy C poprzedniej generacji w wersji coupe i wspomniane Audi A6 C7, choć Audi akurat widać słabo.
Wszystko idzie nie tak, jak powinno. Obydwa auta zderzają się ze sobą przy próbie powrotu na swój pas ruchu, a kolejny etap tej wycieczki to już przydrożny rów. Dobrze, że nikt nie uderzył np. bokiem w drzewo, bo całość skończyłaby się tragicznie.
To był wyścig na drodze
Artykuł z lokalnego portalu nie tylko pokazuje, jakie auto było „tym drugim” koło Mercedesa, ale i opisuje okoliczności zdarzenia. Jak napisano, obydwaj kierowcy (22- i 26-latek) przyznali policji, że się ze sobą ścigali.
Obydwa samochody były jeszcze dość nowe i sporo warte. Co to zmienia? Nie chodzi tylko o walory sportowe wyścigu. Posiadacze tego typu aut mogli mieć polisy AC. Liczą więc zapewne, że teraz po prostu ubezpieczyciel wypłaci im odszkodowanie, a oni za to naprawią auta (w to wątpię, bo są mocno uszkodzone) lub kupią kolejne. Tyle że z tym może być problem.
Wyścig na drodze a ubezpieczenie
Taka „sportowa” deklaracja w rozmowie po wypadku może sprawić, że notka na temat tego, że był to wyścig na drodze, znajdzie się w policyjnych notatkach. Wtedy ubezpieczyciel może mieć furtkę do odmowy wypłaty ubezpieczenia. Powoła się na rażące naruszenie przepisów przez kierujących. Zostaną ze swoimi wozami – a raczej mocno zdeformowaną wariacją na ich temat – sami. Życie to nie Need for Speed. Współczuję w sposób umiarkowany.
Czytaj również: