REKLAMA

Wpadłem na kilkudziesięcioletniego grata. Akurat przechodziłem z tragarzami

Kiedyś to były barnfindy. Dzisiaj już nie ma barnfindów. Kilkanaście lat temu morze wyrzuciło na brzeg wieloryba - bez żadnego medialnego rozgłosu, jak byłoby to dzisiaj, na przypadkowym trawniku objawił się Vauxhall Velox.

Wpadłem na kilkudziesięcioletniego grata. Akurat przechodziłem z tragarzami
REKLAMA

Nie pamiętam niestety, kiedy rzecz się wydarzyła, ponieważ oryginalne zdjęcia zutylizowały się wraz ze starym dyskiem twardym, a te zostały pobrane z miejsca, gdzie je przedtem udostępniłem.

Tak, czy inaczej, wszystko wydarzyło się jakoś na początku lat 2010., kiedy graciarstwo w mojej głowie dopiero obrastało w piórka. Owym metaforycznym wielorybem był kilkudziesięcioletni Vauxhall Velox, brzegiem warszawski Wilanów, a morzem zepsuta laweta, która go przedtem wiozła na plecach.

REKLAMA

Vauxhall został w tym miejscu porzucony na chwilę

Pamiętam, że wóz stał w dość zaskakującym anturażu - na trawniku pośrodku niczego, z wysokimi blokami i ruchliwą drogą w tle. Wyglądał zarazem tak, jakby przebywał tam od co najmniej kilkunastu lat, z uwagi na swój zapuszczony wygląd i zwały piachu pod kołami.

Samochód był przewożony na lawecie, która wzięła i nawaliła. Z braku lepszych opcji, Vauxhall został doraźnie porzucony na miejscu, do czasu zorganizowania zastępczego transportu. Dowiedziałem się o tym od stróża pobliskiego parkingu strzeżonego, który zresztą sam pomagał przy rozładunku.

Wóz wywleczono z garażu na prywatnej posesji, która zmieniła właściciela

Historia jest zasadniczo stara jak świat, ale scenariusz ma na tyle uniwersalny, że pasuje do każdej epoki. Gdzieś w dzielnicy Wilanów była sobie opuszczona posesja, którą ktoś w stanie ogólnego zaniedbania kupił. Na terenie posesji był sobie także i garaż, a w garażu właśnie on - Vauxhall Velox z pierwszej połowy lat 50.

Z tego, co dowiedziałem się od stróża, samochód nie był przewożony na złomowisko, a w tzw. “bezpieczne miejsce”. Rzekomo miał zostać wyremontowany do stanu konkursowego, ale czy miał to zrobić jego znalazca, czy też ktoś zupełnie inny, tego niestety się nie dowiedziałem.

Historia samego egzemplarza nie jest mi szerzej znana

Niestety, stróż nie opowiedział mi niczego ciekawego ponad to, co ująłem w poprzednim akapicie.

Vauxhall Velox tej generacji produkowany był od 1951 do 1957 roku, przy czym widoczny egzemplarz powstał przed 1954 rokiem, kiedy to przeprowadzono drobny restyling. Można to rozpoznać po innym kształcie grilla na pasie przednim, typowym dla starszej wersji.

Poszlakowo idzie założyć, że auto mogło mieć w Polsce ministerialną przeszłość, jak inne brytyjskie limuzyny z tej epoki, pokroju np. Humbera. Istnieje możliwość, że znajduje się w kraju od nowości, czyli w tamtym momencie lekko ponad pół wieku.

Co istotne dla znajdującego się przez tyle lat w Polsce zachodniego samochodu, nie został on w żaden widoczny sposób skrzywdzony częściami od Żuka czy Syreny. Silnik przez odstającą maskę również wyglądał na oryginalny.

Dalsze losy samochodu nie są mi znane

Kilkanaście lat temu czasy były inne, dlatego ani historia nie została nigdzie spisana publicznie, ani też nikt nikomu nie dał cynku, a wszystko wydarzyło się przez czysty przypadek.

Pamiętam, że niedługo później, być może w odstępie dwóch lub trzech dni, Vauxhall zniknął i nigdy więcej o nim nie słyszałem.

Wóz prezentował się marnie i jeżeli ktoś planował go odrestaurować, czekało go mnóstwo pracy. Z tamtej i dzisiejszej perspektywy samochód robi wrażenie, niemniej za młodu Velox nie był żadnym wybitnym pojazdem - zwykły, pontonowy sedan z brytyjską metką, podobny z twarzy do nikogo.

REKLAMA

Trzeba mu wszakże oddać, że na tle naszych Warszaw na pewno robił istotne wrażenie.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-25T08:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T19:33:44+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T15:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T14:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-24T11:45:15+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T20:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T16:52:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T11:21:25+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T11:07:44+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T09:31:08+01:00
Aktualizacja: 2026-01-23T07:49:44+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T20:37:51+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T17:57:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T17:16:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T16:15:40+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T12:20:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T11:02:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T20:43:49+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T18:30:34+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T17:01:54+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T15:58:25+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T12:22:05+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T09:33:50+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA