REKLAMA

Tunel za miliard leci do naprawy. Komunikaty zostały zignorowane

Nie ma szczęścia najbardziej spektakularny polski tunel znajdujący się na trasie wiodącej do Zakopanego. Kosztował ponad miliard złotych, ma ponad 2 kilometry długości i właśnie został uszkodzony przez kierowcę tira. Tam naprawdę biorą do pracy tych, którzy potrafią się podpisać.

Tunel za miliard leci do naprawy. Komunikaty zostały zignorowane
REKLAMA

Tunel na zakopiance to majstersztyk inżynierii lądowej w Polsce. Wydatnie skrócił czas podróży, ułatwił życie niezliczonej grupie turystów, a przede wszystkim robi niesamowite wrażenie na żywo. Niestety właśnie doszło do poważnego uszkodzenia asfaltu. Wszystko dlatego, że kierowca tira nie miał zamiaru się zatrzymać. Straty będą wysokie, ale najgorsze jest coś innego - gdyby nie brak wyobraźni kierowcy, to nic by się nie wydarzyło.

REKLAMA

Tir uszkodził tunel. Będzie trzeba go zamknąć

Do zdarzenia doszło 19 marca. W tirze pękła opona, ale dzielny kierowca nie zamierzał się zatrzymywać, tylko jechał dalej na samej feldze. Niszczył przy tym nawierzchnię, bo nie zamierzał zwalniać. Nagranie opublikowała Główna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Pod postem wybuchła ogromna dyskusja. Jak zwykle internauci biorą stronę kierowcy, który wozi bułki, wędlinę itd., a w tym przypadku drewno. Niektórzy twierdzą, że z palącą/uszkodzoną oponą nie można się zatrzymać, bo wtedy doprowadzi to do rozprzestrzenienia się pożaru. GDDKiA odpowiada, że kierowca zatrzymał się w tunelu, sprawdził oponę i pojechał dalej na feldze, przez co zniszczył studzienki.

GDDKiA twierdzi również, że wydawano kierowcy polecenia i komunikaty przez głośniki w tunelu, ale kierowca je zignorował i pojechał dalej. Obrońcy twierdzą, że kierowca jest bohaterem, bo uniknął większego zagrożenia blokując tunel. GDDKiA dało jednak świetną ripostę, że zagrożeniem jest niesprawny pojazd w ruchu.

REKLAMA

A co powinien był zrobić kierowca? Zjechać na pas awaryjny i poczekać na pomoc. Dokładnie tak jak kazało mu GDDKiA, ale nie posłuchał, bo wiedział lepiej.

Na razie wprowadzono ograniczenie prędkości do 90 km/h, ale GDDKiA dopiero szacuje straty. Ich pełny obraz poznamy dopiero za kilka dni, ale wiem jedno - tanio nie będzie. Nigdy nie jest.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-19T19:01:13+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T14:20:44+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T11:40:52+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T11:11:40+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T09:37:32+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T20:04:44+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T17:59:18+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T14:28:25+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T11:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T09:58:54+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T18:58:43+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA