Restomody to chyba mój ulubiony rodzaj modyfikacji samochodów. Szczególnie tak dobre, jak ten wykonany przez firmę The FJ Company.

Toyota Land Cruiser to chyba jeden z najbardziej kultowych modeli samochodów terenowych, jakie kiedykolwiek powstały. Land Cruisery jeździły wszędzie: na pustyniach, biegunach skutych lodem, po amazońskich dżunglach - wszędzie tam gdzie, dało się wjechać samochodem, ktoś kiedyś był swoim Land Cruiserem.

Tak w ogóle to model ten zaczynał jako samochód wojskowy. Produkowany od 1951 r. w Japonii model BJ służył na wojnie w Korei (gdzie używali go Amerykanie). I gdyby nie ta terenówka, Toyota mogłaby już dawno nie istnieć. Pierwszy cywilny model Land Cruisera szybko zdobył zaufanie klientów dzięki swoim możliwościom i niezawodności.
Z taką renomą Japończycy mogli zacząć walkę na zagranicznym rynku samochodów osobowych i osiągnąć swoją dzisiejszą pozycję. Ale wróćmy do Land Cruisera przerobionego przez The FJ Company.
Toyota Land Cruiser FJ62: restomod wykonany ze smakiem.

J60 to pierwsza generacja Land Cruisera, w której pojawiła się odrobina luksusu. Toyota postanowiła skusić klientów wygodniejszym wnętrzem i klimatyzacją, dalej nie idąc na żadne kompromisy związane z jazdą terenową.
W dostępnych opcjach można było znaleźć też takie gadżety, jak elektrycznie sterowane lusterka, czy elektryczny szyberdach. Fabryczna wersja J60, rok po premierze ukończyła 1000-kilometrowy rajd terenowy w Botswanie. Spróbujcie to zrobić dzisiejszym SUV-em.

Do The FJ Company trafił model FJ62 z 1986 r., którego właściciel zażyczył sobie kompleksową obudowę. Nadwozie zostało w pełni odnowione i pomalowane na wojskowy, zielony kolor (ten fabryczny czerwony też nie był zły).

Wnętrze zostało kompleksowo odrestaurowane - Land Cruiser został ręcznie obszyty nową tapicerką, a wszystkie elementy z tworzyw sztucznych albo doprowadzono do stanu fabrycznego, albo wymieniono na nowe. Właściciel nie chciał wymieniać silnika. Nie ma powodu, benzynowa jednostka 4.0 z serii F ma trwałość głazu narzutowego.

Zamontowana tam fabrycznie rzędowa, benzynowa szóstka została tylko wyremontowana i wsadzona z powrotem na swoje miejsce. Jest to model 3F montowany od 85 r., czyli benzynowa jednostka o pojemności 4,0 l, o mocy 155 KM i momencie 303 Nm. Wszyscy chwalą te silniki za ich wytrzymałość i niezawodność, więc nie dziwię się, że właściciel nie chciał się z nim rozstawać.
Z rzeczy niepasujących do epoki, w Land Cruiserze zamontowano nowy system audio i zawieszenie produkcji Old Man Emu. Dzięki temu FJ62 stoi teraz odrobinę wyżej i lepiej się prowadzi. Ciekawe, czy właściciel planuje zabierać swoją odrestaurowaną Toyotę w teren. Mnie by było szkoda.
Pełną galerię zrestomodowanej FJ62 znajdziecie na stronie The FJ Company.