REKLAMA
  1. Autoblog
  2. Wiadomości

Tak będzie wyglądać najmniejsza i najtańsza Tesla. Szykujcie pieniądze

Nowa, najmniejsza i najtańsza Tesla ma zadebiutować prawdopodobnie za dwa lata i może kosztować ok. 150 000 złotych. Prawdopodobnie zostanie oznaczona cyferką 2.

17.05.2023
19:10
tesla model 2
REKLAMA
REKLAMA

Zapowiedzi były huczne. W 2022 roku Tesla miała wprowadzić do sprzedaży nowego Roadstera i kosmicznego Cybertrucka. Czy się udało? Niezbyt. Cybertruck ma być dostarczany jeszcze w tym roku, a Roadstera przesunięto na 2024 r. Elon Musk musi więc radzić sobie z opóźnieniami. Ale marka pracuje nad czymś jeszcze.

Nowa Tesla może nosić nazwę Model 2

Na dorocznym spotkaniu akcjonariuszy Tesli pokazano nowy szkic przedstawiający Model 2 (o ile będzie się tak nazywać, bo tego jeszcze nie wiadomo). Widać linię boczną. Nie jest zaskoczeniem – tak jak Model 3, „Dwójka” też będzie mieć podobny kształt.

tesla model 2

Tesla Model 2 będzie mierzyć nieco ponad cztery metry. To oznacza, że będzie grać w tej samej kompaktowej lidze, co np. Volkswagen ID.3. Czy będzie od niego droższa? Niekoniecznie. Tesla zapewnia, że przy tworzeniu nowego auta wyciąga wnioski z przeszłości. Kilka lat temu, gdy powstawał Model 3, marce udało się znacznie ograniczyć koszty w porównaniu z droższymi i większymi autami. Teraz znowu ma zrobić się jeszcze taniej. Koszt wyprodukowania wozu na nowej platformie ma wynosić połowę kwoty, jaką firma teraz inwestuje przy budowaniu Modelu 3. Jak to przełoży się na cenę auta?

Tesla Model 2 może kosztować ok. 150 tysięcy złotych

Ten szkic pochodzi jeszcze z 2020 roku.

Nie wiadomo jeszcze, jaki może oferować zasięg ani jakiej mocy można się spodziewać. Wiadomo, że Model 2 może otrzymać akumulatory nowego typu, tworzone we współpracy z chińskim BYD-em. Tesla zamierza wkrótce przestać wykorzystywać metale ziem rzadkich w „swoich” akumulatorach.

Model 2 ma wnieść markę na nowy, sprzedażowy poziom. Wygląda na to, że Tesla w 2025 roku (o ile nie będzie opóźnień) trafi „pod strzechy”. Wtedy inni producenci będą mieć problem – przynajmniej do czasu, aż magia wizerunku marki Elona Muska przestanie działać. Ale czy tak rzeczywiście kiedyś się stanie?

REKLAMA

Czytaj również:

REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA