Policjanci zatrzymali nieoznakowanych policjantów. Kto jest synem kogo?
Trzeci raz czytam komunikat policyjny z Tarnowa i trzeci raz nie mogę uwierzyć w to, co widzę. Policjanci zatrzymali do kontroli nieoznakowany radiowóz, a efekt tego spotkania przerósł najśmielsze oczekiwania.

Z pewnym szokiem przyjąłem wczorajszą informację, że minister sprawiedliwości zostanie ukarany mandatem za nieustąpienie pierwszeństwa pieszej wchodzącej na pasy i nie zamierza uciekać od odpowiedzialności. To pewien powiew świeżości w naszym kraju, a dzisiaj czytam jeszcze lepszą informację - policjanci w Tarnowie zatrzymali do kontroli nieoznakowany radiowóz. Co tu się dzieje?
Policjanci zatrzymali do kontroli nieoznakowany radiowóz. Pędził przez miasto
Policjanci patrolujący tarnowskie ulice zwrócili uwagę pojazd, który jechał zdecydowanie zbyt szybko jak na obowiązujące ograniczenia prędkości. Zatrzymali go do kontroli i zamarli. W środku siedział ich kolega, a sam pojazd okazał się nieoznakowanym radiowozem. I tu zaczyna robić się ciekawie. Policjant powiedział policjantom, że jedzie na interwencję, ale po sprawdzeniu okazało się, że nie była to interwencja w sprawie, która rodziłaby obawy o zagrożenie zdrowia lub życia, a radiowóz nie miał włączonych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, więc w świetle prawa nie był pojazdem uprzywilejowanym. Nie spełniono również przesłanek działania w stanie wyższej konieczności, o którym mowa w art. 16 § 1 Kodeksu wykroczeń. Oznacza to, że musiał stosować się do obowiązujących na danym odcinku przepisów, w tym tych o maksymalnej dozwolonej prędkości.
Po zmierzeniu okazało się, że policjant przekroczył prędkość o więcej niż 50 km/h, co oznacza, że zostało mu zatrzymane prawo jazdy na okres trzech miesięcy oraz sporządzono dokumentację celem skierowania wniosku o ukaranie do sądu. Jednak nie to jest najważniejsze w tej sprawie.
Nie ma świętych krów
Liczę na to, że to nie jest błąd w Matriksie, ani efekt niesnasek na komendzie, tylko nasz kraj pomału wykonuje zwrot w stronę praworządności i równości wobec przepisów. Nie ma znaczenia czy wykroczenie popełnia polityk, policjant czy zwykły obywatel, każdy z nich powinien tak samo odpowiadać i albo śnię albo jest to właśnie realizowane. Wprawdzie jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale to krok w dobrym kierunku. Oby tak dalej.
Zdjęcie główne przedstawia inną sytuację, ale jest tak dobre, że aż musiałem z niego skorzystać. Jego autorem jest KMP w Szczecinie.





































