Honda pokazała nowego Civica Type R. W kamuflażu, ale zawsze
Japończycy nie zasypiają gruszek w popiele i rzutem na taśmę szykują ostatni, całkowicie spalinowy odcinek historii modelu Honda Civic Type R.

Płakałem, gdy Honda poinformowała, że do 2025 r. wszystkie modele sprzedawane na naszym kontynencie mają być zelektryfikowane. Nie, że zaraz elektryczne, ale zelektryfikowane – czyli chociaż hybrydowe. Ten los miał dotknąć nawet Civica Type R – rasowego hot hatcha, który od zawsze imponował osiągami swoich wysokoobrotowych silników.
Szczęśliwie mamy dopiero rok 2021, nowa Honda Civic Type R pojawi się w salonach już w przyszłym – 2022
I wiele wskazuje na to, że jeszcze uchroni się przed elektryfikacją. A wyglądać ma tak:

To pierwsze zdjęcia nowego Type R-a, które opublikował europejski oddział koncernu we wpisie na Twitterze przypominając, że historia tego modelu sięga już 30 lat.
Tak jak poprzednik, nowy Civic Type R dostanie wielkie skrzydło
To element, który spolaryzował fanów modelu 10. generacji – jedni uważali go za konieczny dodatek, inni – krytykowali za karykaturalny wygląd. Inżynierowie Hondy początkowo przekonywali, że kształt tego elementu ma swoje techniczne uzasadnienie, po czym po liftingu zaprezentowali również wersję bez tego krzykliwego akcentu.
Tym razem skrzydło powraca, a jego mocowanie sugeruje, że być może będzie można regulować jego ustawienie. Poniżej, na zakończeniu pokrywy bagażnika znalazło się jeszcze miejsce na malutki dodatek – tzw. listwę Gurneya.

Jest wysoce prawdopodobne, że pod maskę Type R-a ponownie trafi silnik K20C1, choć pewnie jeszcze trochę wzmocniony. Nie zaszkodziłoby gdyby na pożegnanie ze spalinowością najmocniejszy Civic miał np. 330 KM, tylko pytanie, czy taką moc da się efektywnie przenieść na koła wyłącznie przedniej osi.
Mnie cieszy również obecności układu wydechowego z trzema końcówkami
To element, który nie tylko oryginalnie wygląda, ale został zaprojektowany tak, by odpowiednio brzmiał przy szybkiej jeździe, ale jednocześnie nie męczył przy spokojnym przemieszczaniu się.
Jak będzie wyglądać bez kamuflażu, a przede wszystkim jak będzie jeździć nowa Honda Civic Type R przekonamy się w przyszłym roku. Ja póki co obstaję przy twierdzeniu, że model obecnej, 10. generacji wygląda lepiej.