Wygląda, jakby stał tu od 30 lat. Czasami jednak jeździ
Każde większe miasto w Polsce ma swoje charakterystyczne wrosty, które marynują się w jednym miejscu od wielu lat. Dla przykładu, na jednym z ursynowskich osiedli od co najmniej kilkunastu lat stoi sobie pewien Mały Fiat.

Jakiś czas temu pisałem tutaj o innym Fiacie, który również od dawna ugniata nawierzchnię na warszawskim Ursynowie. Tamtą historię znam jednak niemal od zarania, ponieważ auto sfotografowałem po raz pierwszy jakoś niedługo po tym, kiedy tam zaparkowało.
Historia Malucha jest z mojej perspektywy nieco inna, ponieważ o ile kojarzę go parkującego w tym miejscu niemal od zawsze, to trudno mi wskazać jakąś konkretną datę, kiedy mógł się tam pojawić. Ponadto, chociaż mam wrażenie, że wóz stoi tam nieprzerwanie, wiele wskazuje na to, że od czasu do czasu robi rundę honorową po okolicy.

Na jednym z miejsc parkingowych wrasta wczesny Polski Fiat 126p
A razem z nim dla towarzystwa stoi tam towarowa przyczepka typu SAM. Nie znam się aż tak dobrze na Maluchach, dlatego nie będę zgrywał eksperta i próbował ustalić rocznik, niemniej jest to raczej egzemplarz z początkowych lat produkcji.
Wnioskuję to po kilku detalach, charakterystycznych dla wczesnych roczników tego auta, takich jak np. tablica przyrządów starego typu. Nie jest to wszakże z pewnością egzemplarz z samego początku produkcji, chociażby ze względu na inny układ żeber na klapie silnika.
Samochód razem z przyczepką parkuje tam od co najmniej 15 lat
Do tej daty sięgają mapy Google Street View, na których można dostrzec ów zestaw zaparkowany tutaj już w 2011 roku. Kiedy sięgniemy do historycznych zdjęć satelitarnych, okazuje się, że ślad Małego Fiata w tym miejscu pojawił się już w 2005 roku. Bardzo możliwe, że parkował tam już i wcześniej, ale niestety starsze zdjęcia są tak dziadowskiej jakości, że nie idzie odróżnić Malucha od kontenera na gruz. Sam niestety tego nie pamiętam.

Co jest ważne, pojazdy są cały czas ustawione w identycznej konfiguracji na tym samym miejscu parkingowym. Przyczepka zawsze zajmuje przestrzeń od strony chodnika, a Maluszek osłania ją od strony ulicy. Być może takie powtarzalne ustawienie daje do myślenia, że samochód nigdy nie rusza się ze swojego miejsca.
Kiedyś Maluch co jakiś czas wyjeżdżał na miasto
Co prawda, są to wnioski wyłącznie poszlakowe, ponieważ w ruchu nie widziałem go ani razu. Widziałem go z kolei zawsze zaparkowanego na swoim miejscu, gdzie za każdym wyglądał ponadto, jakby nie ruszał się stamtąd od wielu lat.

Niemniej, kiedy popatrzymy na zdjęcia satelitarne i mapę Google Street View, widać wówczas jednoznacznie, że Małego Fiata czasami na swoim miejscu brakuje. A skoro nie ma go na wygrzanym miejscu parkingowym, musi być w tym czasie gdzieś indziej, np. na drodze.

Tyle, że patrząc na jego obecny stan integracji z naturą, aktualnie chyba faktycznie nie ruszył się ze swojej miejscówki od bardzo dawna.
Właścicielem jest podobno starszy Pan po 90-tce, który ma do auta ogromny sentyment
Można stwierdzić, że taki historie o takim scenariuszu mają brodę do wysokości kolan. Kiedyś posiadanie samochodu nie było taką oczywistością, jaką jest dzisiaj, dlatego kiedy ktoś już miał, to dbał bardziej niż o własną żonę.
To nic, że czasy już dawno temu się zmieniły i aktualnie nabycie jakiegokolwiek samochodu jest kwestią tylko i wyłącznie odpowiedniej ilości pieniędzy. Pewne przyzwyczajenia pozostają.



















