REKLAMA
  1. Autoblog
  2. Ciekawostki

Twój pies pokochałby ten samochód. Do środka wchodziłby po karbonie

Koreańska marka Genesis stworzyła szaloną koncepcję X Dog - wkładki do bagażnika pełnej bajerów przyjaznych psom. 

11.05.2024
10:20
Genesis X Dog
REKLAMA

Jesteście psiarzami? Ja i moja rodzinka mamy maltańczyka Enzo. Nasz mały „pan Ferrari” uwielbia podróżować samochodem. Piszę o tym, ponieważ wszelakie problemy związane z wożeniem zwierzaka nie są mi obce i dlatego szanuję pomysł Genesisa. Choć szalony, to pokazuje, że firma myśli o wszystkich potencjalnych pasażerach swoich samochodów - nawet tych czworonożnych. Zobaczcie wideo promujące X Doga: 

REKLAMA

Genesis podaje, że X Dog został zaprojektowany tak, aby zaspokoić wszystkie potrzeby psa przed, w trakcie i po podróży. Zasadniczo jest to specjalna wkładka do bagażnika pełna bajerów stworzonych z myślą o czworonożnym przyjacielu człowieka. Genesis nie jest pierwszą firmą, która próbuje przerabiać bagażniki. Rolls Royce wkłada np. zestawy piknikowe, Overfinch montuje drewniane kasety na strzelby i whiskey, a ja pisałem kiedyś nawet o przewijaku dla dzieci zamontowanym w bagażniku Alfa Romeo Tonale.

Psi moduł X Dog wyposażony m.in w podgrzewaną poduszkę dla psa z logo Genesis, prysznic, gniazdko 230 V do montażu np. suszarki, wysuwaną rampę z włókien węglowych i aluminium oraz… bezprzewodowy system audio Bluetooth. Zestaw został wykończony pikowaną skórą wegańską w kolorystyce pasującej do wnętrza samochodu. X Dog ma również legowisko ze specjalnymi powierzchniami antypoślizgowymi i bezpiecznym mechanizmem do przypinania pupila. Genesis nie zapomniał o piesku i przygotował specjalne szelki oraz obrożę z logo marki. 

REKLAMA

Genesis X Dog

Sam pomysł, żeby stworzyć akcesoria przydatne podczas transportu psa, jest bardzo trafiony. Trzeba uczciwie przyznać, że sposób w jaki Genesis wywiązał się z zadania jest szalony. Tzn. on ma być szalony, bo inaczej byłby nudny, a jak coś ma być nudne, praktyczne i ma po prostu działać to wystarczy zajrzeć do katalogu Thule. Tutaj miało być „krejzi”, żeby było o czym pisać i przyznaję się bez bicia - dałem się złapać w tę zasadzkę. No bo może taka wkładka wyszywana skórą z rampą z włókna węglowego i nagłośnieniem Bluetooth to gruba przesada, ale za to jaka fajna. 

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA