REKLAMA

Audi oficjalnie pokazało model A7L. Spróbuję wytłumaczyć, o co w tym chodzi

Paweł trochę nabijał się już z Audi A7L, gdy do sieci wyciekły jego zdjęcia. Spróbuję opisać ten model i być przy tym zupełnie poważnym. 

Audi oficjalnie pokazało A7L. Tłumaczę, dlaczego ten model ma sens
REKLAMA

Otóż jest sobie rynek chiński, największy na świecie. Panuje na nim trudny do uwierzenia tłok. Polski nabywca ma do wyboru ok. 180-200 modeli samochodów, nabywca chiński ma ich tysiąc. Tysiąc różnych samochodów do kupienia. Tego się nie da nawet spamiętać, nie mówiąc już o rozsądnym porównaniu wad i zalet. No to co kupuje biedny klient? Markę. Patrzy na logo i „o, to znam, znaczy się musi być dobre”.

REKLAMA

I bardzo często wybiera właśnie Audi

Audi w 2020 r. pobiło rekord dostaw w Chinach: klientom wydano 726 tys. pojazdów. Chiny są największym rynkiem zbytu dla Audi na świecie. Nic więc dziwnego, że opracowuje się modele, które będą się podobały chińskim nabywcom. A co lubią chińscy nabywcy? Dwie rzeczy: pierwsza to absurdalna ilość miejsca na nogi. To jest bardzo ważne: żeby to był ten wydłużony. Żeby właściciel siedział jak najdalej od kierowcy. Długość to prestiż. A więcej długości to więcej prestiżu, przy czym to idzie w kwadracie wartości: +2 cm to prestiż do kwadratu, +3 cm to prestiż do sześcianu (to nie to, o czym myślicie, świntuchy).

Po drugie zaś chiński nabywca uwielbia mieć wybór, nawet jeśli ten wybór nie ma żadnego sensu. Najlepiej, żeby w gamie było 500 modeli. To dlatego Volkswagen, czyli lider chińskiego rynku, nagniata te podobne do siebie SUV-y i sedany.

Dlatego musiało powstać Audi A7L

Oto ono, w całej swojej oficjalnej okazałości:

Ma 508 cm długości i 302 cm rozstawu osi. Będzie konkurować z Audi A6L, które ma 505 cm długości, ale również 302 cm rozstawu osi...

Oraz z Audi A8, oczywiście również L, które dla odmiany ma 530 cm długości i aż 313 cm rozstawu osi, chyba że mowa o wersji bez L (ale to dla zwierząt), gdzie wymiary wynoszą 517/300 cm.

audi a7l

Z tego widać, że A7L jest względnie rozsądne, ponieważ więcej nadwozia poszło na rozstaw osi niż w A8. O ile można mówić o rozsądku w przypadku trzylitrowego, pięciometrowego sedana.

Dlaczego Audi zrobiło sedana z liftbacka?

Dla pieniędzy. Możecie się rozejść. Nie no, żartuję. Zrobiło sedana, bo chiński klient nadal jest chętny na sedany. Auto z wielkim bagażnikiem i wielką klapą od biedy nada się do roboty, a robota to głupota. Sedan do roboty się nie nadaje, więc dlatego bogaci ludzie go kupują. Ci bogaci ludzie czasem nie chcą mieć Audi A6L, z powodów które zaraz wytłumaczę, ale nie stać ich zupełnie na A8L, więc dostają Audi A7L. Nie chcą mieć A6L, ponieważ ten samochód jest jednoznacznie kojarzony z władzami państwowymi i partyjnymi. A6L ma stygmat władzy, więc prywatny klient chciałby mieć coś podobnego, ale innego. I wtedy chiński oddział Audi mówi: tak, oczywiście panie Wu, mamy taki samochód, to NIE JEST A6L, to jest coś lepszego, i pan Wu już wyciąga worek juanów i zamawia.

audi a7l
Najważniejsza część Audi A7L

Można już kwiczeć ze śmiechu z powodu Audi A7L

Można rechotać, że Audi zrobiło sedana z liftbacka, mając już w ofercie identycznego sedana, ahahaha, ale beka, normalnie LIFT-BEKA. Jedyną osobą, która będzie śmiała się głośniej, będzie prezes Audi, widząc kolejne miliony zasilające konto firmy i pracujące na jego równie milionową premię. O przepraszam, jeszcze głośniej będą ryczeli ze śmiechu Chińczycy, widząc jak depczą potęgę europejskich firm i uzależniają od siebie cały świat. Chińscy biznesmeni będą jeździli europejskimi wozami, a nam zostaną chińskie.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-04-03T16:13:44+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T14:12:15+02:00
Aktualizacja: 2025-04-03T12:03:12+02:00
Aktualizacja: 2025-04-01T17:24:50+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA