Poznajcie Vini, czyli Mini z silnikiem V8. To się dzieje naprawdę
To prawdziwe wariactwo, ale czemu mielibyśmy się nim nie zachwycać? Są na świecie szaleńcy, którzy postanowili stworzyć Mini z silnikiem V8. I realizacja tego założenia idzie im całkiem zacnie!

Twoje auto ma za mało mocy? Nie spełnia oczekiwań? Być może to właśnie przyświecało twórcom wynalazku, jakim jest Vini' the Powerflex V8 Mini.
Na początku było mini
Głową całego przedsięwzięcia jest Eliott Dunmore z EDM Racing.
To sprowokowało dość burzliwą dyskusję na temat zalet modelu Mini jako samochodu na tor, a także jego ograniczeń, takich jak silnik i napęd na przednią oś.
Budujemy Mini z silnikiem V8
Najpierw zamontowano klatkę bezpieczeństwa przy użyciu komponentów z Subaru, aby sprawdzić, ile przestrzeni do zagospodarowania zostanie. Rozważano kilka opcji silnikowych, ale jedna jazda BMW M3 E92 wystarczyła, aby zapadła decyzja – musimy upchnąć w tego miniaka potężny silnik 4.0 V8. Wtedy zabawa będzie najlepsza.
Eliott Dunmore i reszta zespołu EDM Racing pracują nad tym projektem już przez rok. Cała powłoka nadwozia jest już w dużej mierze skończona. Silnik, skrzynia biegów, wał napędowy i dyferencjał zostały już przetestowane i zatwierdzone.
Przed mechanikami nadal dużo pracy, z czego najtrudniejszym może się okazać się właściwe połączenie skrzyni z silnikiem ze względu na dostępną ilość miejsca. Na zainstalowanie nadal czekają też dyferencjał i deska rozdzielcza z włókna węglowego. I dużo innych drobiazgów.
Postępy prac nad budową Vini' the Powerflex V8 Mini można śledzić na profilu Facebookowym projektu. Trzymamy kciuki za tych szaleńców i czekamy na efekt końcowy. Projekt jest wprawdzie zupełnie szalony, ale i tak nie osiąga poziomu szaleństwa Alfy Romeo 147 z silnikiem i układem napędowym Nissana GT-R R34.