REKLAMA

Rekordzista z Sejmu. 99 punktów karnych i 11 tys. zł mandatu

Posłowie w polskim Sejmie są pod ochroną immunitetu, więc część z nich to prawdziwi piraci drogowi. Mamy nowego rekordzistę, który swoimi wyczynami za kierownicą uzbierał 99 punktów karnych.

Rekordzista z Sejmu. 99 punktów karnych i 11 tys. zł mandatu
REKLAMA

Immunitet poselski w teorii miał sprawić, że posłowie nie będą bali się podejmować trudnych decyzji, że będą stali na straży porządku Rzeczpospolitej. Jednak piękne teorie nie wytrzymały zderzenia z rzeczywistością. Według polskiego prawa poseł nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za popełnione czyny bez zgody Sejmu lub bez samodzielnego zrzeczenia się immunitetu. Nie jest trudno wyobrazić sobie przedstawicieli narodu, którym władza uderza do głowy i tracą kontakt z rzeczywistością. Często wydają się działać jakby przepisy ich nie dotyczyły. Na szczęście na tychże przedstawicielach można wywierać presję medialną, a że zbliżają się wybory, to dobrze byłoby się oczyścić z zarzutów.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Mejza albo nie do końca rozumie zasady ruchu drogowego, albo ma je w nosie. Polityk popełnił wykroczenia aż 10 razy. Dziewięć z nich zostało zarejestrowanych przez fotoradary, które były ignorowane przez polityka. Doszło również do zatrzymania posła przez patrol policji, gdy drogą ekspresową S3 jechał 200 km/h, zamiast dozwolonych 120 km/h. Policja skierowała do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu, ale poseł ubiegł wszystkich i sam zrzekł się immunitetu. Teraz poznaliśmy skutki jego popisów na drodze.

REKLAMA

Poseł rekordzista. Kolekcjonuje punkty

99 punktów karnych i mandaty na łączną kwotę 11 400 zł. To efekt rajdów posła Mejzy. Według ustaleń zostanie my teraz zabrane prawo jazdy i będzie musiał odbyć badanie psychologiczne w zakresie psychologii transportu oraz kurs reedukacyjny. Po jego ukończeniu będzie musiał ponownie zdać egzamin na prawo jazdy.

Co ciekawe - policja podała również daty wykroczeń, do ustaleń dotarła Rzeczpospolita i powiem tyle - to już jest premedytacja. Obawiam się, że kurs reedukacyjny nic tu nie pomoże. Tak wygląda lista:

  • 11.11.2024 r. - 44 km/h - 11 pkt, 1000 zł,
  • 11.11.2024 r. - 36 km/h - 9 pkt, 800 zł,
  • 11.12.2024 r. - 62 km/h - 14 pkt, 2000 zł,
  • 21.12.2024 r. - 62 km/h - 14 pkt, 2000 zł,
  • 07.01.2025 r. - 60 km/h - 13 pkt, 1500 zł,
  • 24.01.2025 r. - 30 km/h - 7 pkt, 400 zł,
  • 06.05.2025 r. - 11 km/h - 2 pkt, 100 zł,
  • 07.07.2025 r. - 25 km/h - 5 pkt, 300 zł,
  • 20.08.2025 r. - 35 km/h - 9 pkt, 800 zł.  

Plus oczywiście przekroczenie o 80 km/h na drodze ekspresowej.

REKLAMA

Immunitet na wykroczenia drogowe nie powinien istnieć

Zobaczcie - zwykły kierowca straciłby prawo jazdy już po trzecim przekroczeniu. Tutaj gość jeździł jeszcze 9 miesięcy i w najlepsze przekraczałby prędkość. Fotoradary są nieskuteczne, śmiem twierdzić, że gdyby nie złapała go policja, to nadal radośnie śmigałby po drodze. Powinniśmy z tym skończyć i wyłączyć wykroczenia drogowe spod immunitetu. Niestety nic takiego się nie stanie, bo jest takie przysłowie o urywaniu łba. Smutne.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-24T10:43:55+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T09:06:09+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T20:29:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T20:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T19:21:24+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T16:55:50+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T16:39:34+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T13:21:34+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T12:10:17+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T11:19:24+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T10:53:09+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T09:01:31+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA