Kierowcy pojadą szybciej. Od jutra nowy limit prędkości
Jutro wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące ruchu drogowego. Część kierowców będzie musiała nauczyć się nowego ograniczenia prędkości, ale skorzystają na tym wszyscy.

Pod koniec ubiegłego roku przyjęto dużą nowelizację ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, czyli przekładając z prawniczego na nasze – aktualizację przepisów kodeksu drogowego. Pierwsze zmiany zaczną obowiązywać już od wtorku 3 marca. Szerzej opisaliśmy je TUTAJ, a dziś skupimy się tylko na jednym z nich, który pozornie może wydawać się nieistotny.
Nowy limit prędkości dla traktorów
Od jutra traktory oficjalnie będą mogły jeździć znacznie szybciej niż do tej pory. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 20 ust. 6 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym dopuszczalną prędkość ciągnika rolniczego podniesiono do 40 km/h, niezależnie od tego, czy porusza się razem z przyczepą, czy bez. Dla przypomnienia, dotychczasowy limit wynosił 30 km/h, więc oznacza to wzrost aż o 1/3.

Początkowo może dziwić fakt, że w czasach, gdy prędkość jest na cenzurowanym, a za jej przekraczanie grożą coraz surowsze kary, zdecydowano się na tak istotne zwiększenie limitu dla stosunkowo wąskiej, aczkolwiek dobrze zorganizowanej, grupy kierowców. Można to oczywiście tłumaczyć polityką i celowym zagraniem rządzących, rodzajem „marchewki” dla protestujących przeciwko umowie z Mercosur rolników.
Moim zdaniem jednak przyczyna jest o wiele bardziej prozaiczna i chodzi przede wszystkim o dopasowanie ograniczenia prędkości do współczesnych realiów. Wysłużone Ursusy stanowią bowiem coraz rzadszy widok na naszych drogach i są stopniowo wymieniane na o wiele nowocześniejsze maszyny takich marek, jak New Holland, John Deere czy nawet Lamborghini. A tego typu sprzęty znacznie lepiej radzą sobie na asfalcie i mogą bez wysiłku utrzymywać wyższe tempo niż ciągniki pamiętające czasy głębokiego PRL.
Korzyści dla wszystkich
Mimo że nowe ograniczenie prędkości dotyczy tylko traktorzystów, z jego wprowadzenia powinni ucieszyć się także inni kierowcy. Nadchodzi długo wyczekiwana wiosna, a wraz z nią na polach i w sadach rolnicy rozpoczną pierwsze prace. To oznacza, że na drogi znów wyjadą ciągniki, za którymi zwykle tworzą się spore korki. Dzięki wyższemu limitowi prędkości dla traktorów jest szansa, że w tym roku będą one nieco mniejsze.



















