REKLAMA

Jak producentom idzie spełnianie norm emisji CO2? Źle, ale jest pewien Bardzo Mocny Wyjątek

Analiza opublikowana przez Międzynarodową Radę Czystego Transportu (ICCT) nie napawa producentów optymizmem. Z jej wyliczeń wynika, że w 2025 roku tylko jeden duży europejski producent samochodów osobowych faktycznie mieścił się w unijnych limitach emisji CO2. 

bmw co2
REKLAMA

O tym doskonale wiedzą w szklanych biurowcach od Stuttgartu po Tokio: Unia Europejska wymaga, aby średnia emisja nowych samochodów rejestrowanych na jej terenie spadła do poziomu poniżej 94 gramów CO2 na kilometr. To część listy wymagań, które między 2025 a 2027 rokiem mają przynieść obniżenie emisji flotowych o 15 proc. względem poziomu z 2021 roku. Czy branża jest na dobrej drodze? Nie do końca. Analiza ICCT pokazuje, że średnia dla całego rynku unijnego wynosi dziś około 99 gramów, czyli wyraźnie więcej niż określony cel.

REKLAMA

Najwięksi emitują za dużo

Nie chcieliście kupować EQE, to Mercedes ma kłopot.

Mercedes powinien zejść do poziomu około 90 gramów, tymczasem jego flota notuje wynik średnio 108 gramów CO2 na kilometr. Co więcej, to wynik gorszy niż rok wcześniej, co brzmi niepokojąco, bo przecież normy się zaostrzają, a nie odwrotnie. Równie trudną sytuację ma grupa Volkswagena, którego średnia emisja wynosi około 103 gramy.

Czy producenci będą mogli trochę odpuścić? Komisja Europejska zdecydowała się w ostatnich miesiącach złagodzić presję czasową na producentów, przesuwając faktyczne rozliczenie celów z końca 2025 roku na koniec 2027. Daje to branży więcej oddechu, ale analitycy ICCT nie są tak optymistyczni. Ich zdaniem, zmiana „rozmywa sygnał inwestycyjny i osłabia tempo elektryfikacji”.

Zdaniem ICCT takie decyzje mają wymierne konsekwencje klimatyczne. Według ich modelowania odejście od pierwotnego planu oznacza, że do atmosfery trafi nawet około jednej gigatony CO2 więcej, niż gdyby harmonogram pozostał bez zmian. To wolumen odpowiadający mniej więcej 1,4-krotności rocznych emisji całych Niemiec. Jednocześnie producenci, którzy zyskali dodatkowy czas, zaczynają odkładać najbardziej kosztowne decyzje na ostatni moment, by później narzekać na „nierealistyczne” wymagania.

Jedna firma radzi sobie dobrze

Co ciekawe, chodzi o BMW. Wypada ono trochę jak wyjątek potwierdzający regułę. Samochody po raz pierwszy rejestrowane w UE przez markę BMW oraz należące do niej Mini emitują średnio 91 gramów CO2 na kilometr, a więc mieszczą się w limicie. To efekt stosunkowo szerokiej oferty hybryd plug-in - a poza tym BMW sprzedaje coraz więcej elektryków.

REKLAMA

Co wynika z analizy ICCT? Producenci mają problem ze spełnieniem wymagań. Z drugiej strony, jeśli BMW daje radę, to dowód na to, że jednak się jakoś da. Organy europejskie mogą potem odpowiedzieć: „przecież oni dali radę, co w tym trudnego?”. A poza tym, spodziewajmy się dalszych cięć w gamach modeli spalinowych. To jedyna droga do spełniania unijnych ambicji.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-06T14:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T12:44:18+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T11:22:15+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T11:21:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T11:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-03T18:58:25+01:00
Aktualizacja: 2026-01-03T18:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-03T11:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-02T20:12:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-02T20:05:04+01:00
Aktualizacja: 2026-01-02T17:21:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-01T19:55:27+01:00
Aktualizacja: 2026-01-01T14:46:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA