Nissan będzie miał swoje Twingo. Design zaczerpnie od najfajniejszych
Nissan planuje wprowadzenie do oferty swojego odpowiednika nowego Renault Twingo. Choć od strony technicznej będzie identycznym bliźniakiem francuskiego autka, to designem ma się od niego różnić. A co najlepsze, ma czerpać inspiracje z najciekawiej stylizowanych aut miejskich Nissana.

Dopiero co Nissan zaprezentował nam nową Micrę, bazującą na elektrycznych Renault 5 i 4, który jednak od swojego francuskiego kuzyna różni się detalami nadwozia. Nissan poszedł jednak za ciosem i ogłosił plan wprowadzenia do sprzedaży kolejnego, mniejszego elektryka bazującego na Renault - tym razem na Twingo.
Nissan Wave już w przyszłym roku.
Jak dowiedzieli się dziennikarze brytyjskiego magazynu Autocar, nowy elektryczny Nissan będzie nosił nazwę Wave. Ma się być produkowany w fabryce Renault w Douai - tej samej co modele 4, 5 czy Twingo. Ten ostatni ma posłużyć jako baza techniczna dla Wave'a - dzięki temu wiemy, że Nissan będzie korzystał z akumulatora litowo-żelazowo-fosforanowego o pojemności 27,5 kWh, oraz powinien mieć podobne wymiary (m.in. 3,79 m długości). Cena również ma być podobna - a Twingo było hucznie zapowiadane jako elektryk za mniej niż 20 tys. euro.

Dyrektor ds. projektowania europejskiego oddziału Nissana pan Giovanny Arroba, powiedział Autocarowi, że projekt samochodu będzie inspirowany niemal już kultowymi, małymi autami Nissana - Pike Cars.
Pike Cars, czyli najfajniejsze małe Nissany
W 1985 r. na targach w Tokio Nissan zaprezentował model Be-1 - miejskie auto bazujące na modelu March, czyli japońskim odpowiedniku znanej i lubianej w Europie Micry. Jednak przyodziano go w retroubranko, które w tamtym czasie wywołało niesamowitą furorę - Nissan musiał przeprowadzić loterię, w której planowane 10 tys. egzemplarzy zostało rozlosowane szczęśliwym właścicielom.

Nissan byłby nierozsądny, jeżeli w tym miejscu osiadłby na laurach. Postanowił iść jeszcze za ciosem, pokazując kolejne auta nazywane Pike Cars - od nazwy specjalnej grupy projektowej Pike Factory. W 1989 r. doszły do nich dwa modele, także bazujące na Micrze/Marchu - osobowy Pao, idący w swoim retrodesignie jeszcze dalej niż Be-1, oraz dostawczy S-Cargo o jednym z najbardziej niesamowitych kształtów, jakie ujrzała seryjna motoryzacja.


Ostatnim, wieńczącym serię Pike Cars był mały roadster o nazwie Figaro - wyprodukowano go w roku 1991, podobnie zresztą jak ostatnie egzemplarze Pao i S-Cargo.

To, ile faktycznie Wave będzie czerpał z modeli Pike Cars pozostaje tajemnicą, którą poznamy w 2027 r. Niestety, próżno spodziewać się nowego Pao z uchylanymi tylnymi szybami i wystającymi zawiasami. Jedno za to wiemy na pewno - widząc, jak dobrze Renault wyszło na odrobinie retro w przypadku modeli 4 i 5, Nissan ewidentnie robi skok na kasę. Oby jeszcze zawarł w tym odrobinę smaku.
Więcej o Nissanach przeczytasz tutaj:







































